W środę w Krośniewicach radni zmienili budżet gminy na 2026 oraz przekazali do rozpatrzenia 4 petycje. W porządku obrad znalazła się uchwała w sprawie określenia zasad wnoszenia, cofania i zbywania udziałów i akcji przez Burmistrza Krośniewic oraz podjęcie uchwały w sprawie formalnej likwidacji Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej i mieszkaniowej w Krośniewicach w celu przekształcenia w jednoosobową spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, która będzie gorącym tematem środowych obrad radnych. Wygląda na to, że to ruch stricte księgowy, ale na pewno warto posłuchać argumentacji kierujących Zakładem i Gminą. Na koniec sprawy różne.
SESJA NA ŻYWO 29 kwietnia 2026
Sesja rozpoczęła się z godzinnym opóźnieniem i nic dziwnego, bo w porządku obrad znalazł się punkt związany z likwidacją kuli u nogi samorządu gminnego czyli Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Krośniewicach. W grudniu 2024 odbył się konkurs na dyrektora MZGKiM. Ofertę złożył jeden kandydat, dr Jakub Pietkiewicz z Łodzi, który go wygrał. Pod koniec stycznia 2025 na sesji Rady Miejskiej radni pytali o sytuację zakładu za poprzedni rok, o bieżący stan gminnej jednostki i program naprawczy. Był to też znakomity czas na przedstawienie postaci na stołku dyrektorskim, z której nie skorzystano.
O tym pisaliśmy Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej w Krośniewicach tonie. Uratuje go Jakub Pietkiewicz z Łodzi?
Sytuacja w Zakładzie przez ostatnie półtora roku zmieniała się in plus. Teraz burmistrz zdecydowała, żeby zakład budżetowy zamienić w spółkę. To zdaniem zarządzających gminą i dotychczasowego dyrektora dobra zmiana. Radni byli ciekawi czy J. Pietkiewicz zostanie prezesem, kto zasiądzie w Radzie Nadzorczej i za ile, oraz czy nowej spółki miejskiej jak w przypadku Zakładu Usług Komunalnych ktoś "obcy" nie przejmie. Wątpliwości było dużo.
- Pani burmistrz zgłosiła autopoprawkę do projektu uchwały. Polega ona na zmianie brzmienia punktu piątego. Nowe brzmienie jest następujące: „Zgody Rady Miejskiej w Krośniewicach wymaga zmiana wysokości kapitału zakładowego spółki.” Usunięto wcześniejszy fragment po przecinku: „która spowoduje utratę przez gminę pakietu kontrolnego udziałów i akcji”. Zgodnie z sugestią i wnioskiem radnych, burmistrz – jako autor projektu – wykreślił tę część zdania. Uchwała Rady Miejskiej w Krośniewicach określa zasady wnoszenia, cofania i zbywania udziałów oraz akcji przez burmistrza. Jest to realizacja obowiązku wynikającego z art. 18 ust. 2 pkt 9 lit. g ustawy o samorządzie gminnym. Przepis ten mówi, że to Rada Gminy ustala takie zasady dla organu wykonawczego - tłumaczono. -Uchwała w całości reguluje sposób gospodarowania udziałami i akcjami gminy Krośniewice w spółkach prawa handlowego. Określa m.in.: zasady wnoszenia wkładów pieniężnych i niepieniężnych (aportów), sposób wyceny majątku wnoszonego jako aport, zasady cofania udziałów i akcji, zasady ich zbywania oraz dopuszczalne tryby sprzedaży. Dokument precyzyjnie określa, jakie uprawnienia ma burmistrz, a jednocześnie zapewnia Radzie Miejskiej nadzór nad działaniami, które mogą mieć duże znaczenie dla majątku gminy. Dotyczy to zwłaszcza cofania i zbywania udziałów oraz akcji, a także działań, które mogłyby doprowadzić do utraty pakietu kontrolnego. Uchwała precyzuje zakres uprawnień burmistrza Kraśniewic przy jednoczesnym zapewnieniu Radzie Miejskiej Nadzoru nad czynnościami mogącymi mieć istotne znaczenie dla interesu majątkowego gminy. W szczególności w zakresie cofania oraz zbywania udziałów i akcji, jak również w przypadku działań skutkujących utratą pakietu kontrolnego. Szanowni Państwo, bardzo mocno podkreślam to zdanie, rozbudowane, ponieważ tu praktycznie w sposób całkowity Rada, oczywiście w ramach obowiązującego przepisu, nie ma żadnego znaczenia. Rada ma kontrolę nad proponowaną, procedowaną spółką. Ponadto wprowadzenie obowiązków stosowania określonych trybów zbywania udziałów i akcji zapewnia przejrzystość oraz konkurencyjność tych procesów, zgodnie z zasadami prawidłowego gospodarowania mieniem komunalnym. Mając powyższe na uwadze, podjęcie uchwały jest uzasadnione.
Radni mieli wątpliwości co do przekształcenia miejskiego zakładu w jednoosobową spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością jeśli chodzi o zakres upoważnienia burmistrza. Zwracali uwagę, że w § 3 uchwały zapisano, iż burmistrz jest upoważniony do wnoszenia do spółek – w zamian za obejmowane udziały lub akcje – praw majątkowych, w tym udziałów, akcji, obligacji i wierzytelności.Z zapisu tego – w ocenie radnych – nie wynika wprost, w jakich sytuacjach wymagana jest zgoda Rady Miejskiej na takie działania. Rola Rady przy wnoszeniu aportu również budziła wątpliwości. Pojawia się pytanie, czy Rada będzie miała realny wpływ na decyzje dotyczące wnoszenia wkładów niepieniężnych (aportów), skoro uchwała daje burmistrzowi szerokie upoważnienie do takich czynności.
Radni dopytywali czy Rada będzie uczestniczyć w procesie decydowania o wycenie majątku wnoszonego jako aport, czy też będzie to wyłącznie czynność po stronie burmistrza i ewentualnie rzeczoznawcy. W dyskusji podano przykład hipotetyczny: wniesienie udziałów jednej spółki gminnej (np. MZGKiM) jako aportu do innej spółki (np. SIM). Radni mieli obawy czy taka operacja byłaby traktowana jako wniesienie aportu, czy jako zbycie udziałów, oraz czy w takim przypadku konieczna byłaby odrębna zgoda Rady. Wskazywali, że nie jest dla nich jasne, kiedy dana czynność jest jeszcze „wniesieniem aportu w zamian za udziały”, a kiedy staje się „zbyciem udziałów”, które zgodnie z przepisami wymaga zgody Rady. Zauważono również, że w przypadku wnoszenia udziałów jednej spółki do drugiej, konieczna byłaby zgoda tej drugiej spółki na przyjęcie takiego wkładu, co dodatkowo komplikuje sytuację prawną.
Najważniejszym tematem było czy podejmowana uchwała nie ogranicza roli Rady. Radni obawiali się, że przy tak sformułowanym upoważnieniu burmistrza, Rada może w praktyce zostać pozbawiona wpływu na istotne decyzje dotyczące majątku gminy w spółkach prawa handlowego.
Mecenas Adam Piątowski wyraźnie irytował się kiedy radni powtarzali pytania i wątpliwości z wcześniejszego wspólnego posiedzenia Komisji. Ze zdenerwowaniem tłumaczył sens podejmowanej uchwały. Jednak dzięki temu mieszkańcy mogli dowiedzieć się o planach i ich realizacji przez burmistrz Katarzynę Erdman i jej zastępcę.
- Szanowni Państwo, może od początku. Dlaczego w ogóle rozmawiamy na temat takiej uchwały? Rozmawiamy na temat tej uchwały, dlatego że w naszej gminie dochodziło do różnych sytuacji związanych ze spółkami. I tak naprawdę Rada nie miała żadnych możliwości kontroli nad tym, czy to było dokapitalizowane, czy nie było - zabrał głos Daniel Modliński, Przewodniczący Rady Miejskiej. - Mam na myśli zakład komunalny. Ta uchwała ma wprowadzić, zapewnić Radzie Miejskiej nadzór nad czynnościami mogącymi mieć istotne znaczenie dla interesu majątkowego gminy. A w szczególności w zakresie cofania oraz zbywania udziałów i akcji, jak również w przypadku działań skutkujących utratą pakietu kontrolnego.
- Panie mecenasie, czytam tytuł tej uchwały i ona jest w sprawie określenia zasad wnoszenia, cofania i zbywania udziałów i akcji. Pamiętam dokładnie kwestie związane z ZUKiem. Tam było zwiększenie liczby udziałów i wniesienie dodatkowego kapitału, co nie było nazywane zbyciem udziałów - powiedział mieszkaniec gminy Miłosz Guzikowski. - I teraz pan mówi, że paragraf piąty, punkt trzeci, zbycie udziałów i akcji wymaga uprzedniej zgody Rady Miejskiej. Dlaczego w tej uchwale nie ma tego właśnie mechanizmu zwiększenia liczby udziałów i wniesienia kapitału pod kompetencje Rady Miejskiej? Tak, żeby to było uzależnione od decyzji Rady Miejskiej.
- Już się rwałem do odpowiedzi. Trzymałem się, przyspieszyć tę dyskusję, bo wydaje mi się, że już rozmawialiśmy na ten temat. A przed sekundą odpowiedziałem na to pytanie. Szanowny panie, paragraf trzeci, ustęp pięć, to co pan mówi, to jest zmiana wysokości kapitału zakładowego, prawda? I jest po zmianie zgody Rady Miejskiej w Krośniewicach wymagana zmiana wysokości kapitału zakładowego. Ta sytuacja, o której pan mówi, jest zmianą wysokości kapitału zakładowego - odparł adwokat.
- Czy jest jakaś możliwość, żeby sprzedać, dokapitalizować, wnieść itd., żeby po tej uchwale do naszej spółki, na przyszłość w jakikolwiek sposób mógł wejść ktoś obcy? Czy już wszystkie furtki tutaj zamknęliśmy?
- Za waszą zgodą można dokonywać zmian. Tylko za zgodą rady.
- A czy drugi pan mecenas też jest z tego samego zdania?
- To nie jest mój projekt uchwały, więc ja teraz tylko i wyłącznie na sesji mogłem się z tym projektem zapoznać. Natomiast z tego co widzę tak ogólnie, zapisy, postanowienia, które tutaj są w tej uchwale, obejmują wszystkie kwestie, o których pan radny raczył powiedzieć. Oczywiście zawsze w życiu mogą się pojawić jakieś tam okoliczności - odparł mecenas MZGKiM.
Radni podkreślili, że w procedowanej uchwale po raz pierwszy wprowadzony zostaje zapis, zgodnie z którym zbycie lub nabycie mienia będzie wymagało zgody Rady Miejskiej. Zwrócono uwagę, że wcześniej taki obowiązek nie istniał i nie był ujęty w żadnych dotychczasowych regulacjach. Chodzi o delikatnie mówiąc "sparzenie się" przy przejęciu udziałów bez zgody Rady Miejskiej w Zakładzie Usług Komunalnych przez Archidiecezję Łódzką. O sprawie pisaliśmy wielokrotnie Burmistrz K. Erdman: Archidiecezja i gmina, to proszę pana, już jedność
W ocenie radnych jest to istotna zmiana, ponieważ daje Radzie realną możliwość kontroli w tym zakresie, a mieszkańcom zapewnia większą przejrzystość w sprawach dotyczących gospodarowania mieniem. Podkreślono, że obecnie przyjmowana uchwała wprowadza rozwiązanie, którego dotąd nie było, stanowiąc nowy i ważny element nadzoru Rady nad tym obszarem działań.
Rada Miejska podjęła uchwałę w sprawie określenia zasad wnoszenia, cofania i zbywania udziałów i akcji przez Burmistrza Krośniewic 10 głosami "za", 3 "przeciw" i 1 "wstrzymującym".
- Szanowni Państwo, wielokrotnie – zarówno na sesjach, jak i podczas spotkań roboczych – omawialiśmy mankamenty wynikające z obecnej formuły organizacyjno-prawnej, w jakiej funkcjonuje miejski zakład. Najpoważniejszym problemem jest brak osobowości prawnej. Ten brak pociąga za sobą szereg bardzo konkretnych konsekwencji. Przede wszystkim zakład nie ma zdolności do pozyskiwania środków zewnętrznych ani korzystania z instrumentów finansowania takich jak kredyt czy leasing. Mamy niekorzystne zasady rozliczania podatku VAT – nie możemy dokonywać pełnych odliczeń. Nie jesteśmy też w stanie przygotowywać taryf za wodę i ścieki na takich samych zasadach jak spółki. W praktyce oznacza to, że nie możemy finansować planów rozwojowych w zakresie infrastruktury krytycznej. Nie możemy uwzględniać marży, która pozwoliłaby w przyszłości odtwarzać wyeksploatowany system odbioru ścieków. Mamy trudności z pozyskiwaniem środków nie tylko na duże inwestycje, ale nawet na bieżące potrzeby pracowników – sprzęt komputerowy, szkolenia czy bony szkoleniowe - mówił dyrektor Jakub Pietkiewicz. - Brak osobowości prawnej wyłącza nas z instrumentów, które są standardowo dostępne dla podmiotów działających w formie spółek. Przykładem jest ubiegłoroczna sytuacja przy wniosku o dofinansowanie w ramach programu „Cyberbezpieczny wodociąg”. Instytucje finansujące nie były przygotowane na odpowiedź, czy zakład budżetowy w ogóle może być beneficjentem. Pierwsze odpowiedzi, jakie otrzymywaliśmy, brzmiały: „dlaczego nie jesteście spółką?” oraz „wniosek musi składać gmina”. Z kolei gmina – choć formalnie mogłaby wystąpić o środki – w obecnych uwarunkowaniach nie prowadzi bezpośrednio działalności w zakresie produkcji i sprzedaży wody, ponieważ realizuje to zakład. W efekcie powstaje sytuacja paradoksalna: my nie możemy złożyć wniosku, a gmina, gdyby go złożyła, nie mogłaby przekazać nam zakupionego sprzętu, ponieważ w ramach RPO jesteśmy traktowani jako odrębny podmiot. Nie skorzystaliśmy ze 100% dofinansowania na zakup nowego sprzętu w pierwszym kwartale 2025 roku właśnie z powodu braku osobowości prawnej. Podobnie było z bonami szkoleniowymi o wartości 80 tysięcy złotych na rozwój kompetencji pracowników – nie mogliśmy być beneficjentem. Jesteśmy przez instytucje finansujące postrzegani jako byt archaiczny. Tracimy dziesiątki tysięcy złotych na rozliczeniach VAT. Wydatkujemy środki na usługi zewnętrzne, które moglibyśmy wykonywać własnymi siłami, gdybyśmy mogli wziąć sprzęt w leasing. Dziś jeździmy niewielkim traktorem, którym nie jesteśmy w stanie obsłużyć całej gminy, podczas gdy koszt usług zewnętrznych mógłby pokrywać raty leasingowe sprzętu, który stałby się majątkiem zakładu lub gminy. Brak osobowości prawnej powoduje także problemy natury formalnej – w postępowaniach, w których zakład ma status pokrzywdzonego, nie jest traktowany jako strona i nie ma dostępu do akt spraw. Z kolei przekształcenie w spółkę prawa handlowego daje nam pełną zdolność do pozyskiwania środków zewnętrznych, możliwość realizowania usług dla gminy i ich fakturowania, a także dostęp do środków m.in. z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Obecnie regulaminy tych instytucji wprost wykluczają zakłady budżetowe. W większości samorządów działalność inwestycyjna w obszarze wodociągów i kanalizacji prowadzona jest przez spółki. Zakłady budżetowe pozostają tam, gdzie realizowane są wyłącznie proste, niesprzedażowe zadania komunalne. Tymczasem my prowadzimy działalność o charakterze komercyjnym, generując wielomilionowe przychody ze sprzedaży. Przekształcenie w spółkę otwiera nam również drogę do korzystania z projektów innowacyjnych i programów dedykowanych przedsiębiorcom. Dlatego uważam, że dalsze trwanie w obecnej formule organizacyjno-prawnej realnie ogranicza rozwój zakładu, utrudnia dostęp do finansowania i generuje wymierne straty dla gminy.
Zmiana w budżecie gminy dotyczyła między innymi zakupu maszyny do Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Krośniewicach, tuż przed likwidacją i powołaniem spóki prawa handlowego, która ułatwiłaby rozliczenia podatkowe i funkcjonowanie.
- Na ten moment za wcześnie mówić, ile będzie kosztowała roboczogodzina tej maszyny. Na pewno ma być to korzystniejsze, zobaczymy ile, bo przypominam państwu, że pan dyrektor nie ma do tego odpowiedniego ciągnika i na pewno będzie musiał wynajmować. Koszty na pewno jakieś będą, sami wiecie, że po dwóch miesiącach zimy mamy wypłukane drogi szutrowe - mówił Krzysztof Urbański.
- Jeśli chodzi o Fundusz Sołecki to na pewno na następny rok zastanowimy się nad kosztami utrzymania dróg szutrowych - powiedziała Iwona Rosiak, skarbnik.
- Tak jak pan burmistrz powiedział, jeżeli będziemy mieli maszynę i nawet jeżeli trzeba będzie wynająć ciągnik, który będzie odpowiedniej mocy i który będzie mógł współpracować z tą maszyną i obliczymy roboczogodzinę operatora, kosztami będzie paliwo, pracownik i wynajem ciągnika. Zadanie jest własne gminy nie zarabiamy na tym, czyli liczymy według kosztów, a reszta pozostanie na ewentualnie inne zadania sołectwa - mówił Jakub Pietkiewicz.
- Czy wiadomo już skąd będzie ciągnik pozyskany i kierowca, bo chodzi o to, czy ten kierowca będzie przeszkolony do tej maszyny? Po prostu nie uszkodził, a wiemy, że takie przypadki w zakładzie MZG KM-u już były, że wyjechał i coś tam utrącił albo zepsuł - pytał radny Marcin Chmielecki.
- Będą przeszkolone w zakresie obsługi tej maszyny co najmniej dwie osoby. Plan jest taki, prowadzę wstępne rozmowy z dwoma firmami, żeby wynająć ciągnik, który ewentualnie potem będzie można od tej firmy odkupić. Mówię tutaj o ciągniku używanym - mówił dyrektor Jakub Pietkiewicz. - Jest to o tyle korzystne, że w momencie kiedy zapłacilibyśmy za wynajem tego ciągnika, a potem w następnym roku go kupili, to połowa tego co wydatkowaliśmy na wynajem będzie zaliczona na poczet ceny, więc te warunki pozwalają nam z jednej strony i tak wykonać usługę na sprzęcie wynajmowanym, a po drugie przetestować tę konkretną sztukę używanego sprzętu w warunkach roboczych i zobaczyć, czy nie ma jakichś ukrytych wad. W przypadku ciągnika o takiej mocy, który de facto poza tym agregatem i ewentualnie przystawkami do cięcia koron drzew nie będzie gminie potrzebny, więc nie ma sensu bez finansowania zewnętrznego angażować się taki model do kilkudziesięciu tysięcy złotych chciałbym znaleźć i to jest uruchomione. Gdyby udało się już w przyszłym roku ten ciągnik kupić, wiadomo, że ta stawka będzie jeszcze niższa, więc na pewno to będzie dużo bardziej opłacalne. No i tempo. Jeżeli faktycznie naszym operatorom uda się osiągnąć z czasem takie tempo, jak prezentowali pracownicy firmy, która robiła pokazy, myślę, że ten miesiąc pracy to jest realny na wykonanie wszystkich zadań na drogach gruntowych w systemie dwuzmianowym.
- Panie dyrektorze, żeby ta maszyna nie stała, jak u nas już przerobi tą odpowiednią ilość dróg, czy jest taka możliwość, żeby wykonywała usługi nie tylko na terenie naszej gminy?- spytała Helena Wucke.
- Jest taka oczywiście możliwość. Podejrzewam, że zainteresowanie będzie. Musimy wziąć pod uwagę tylko znów koszt tego wynajmowanego ciągnika - odparł dyrektor Zakładu. - Będę gotów powiedzieć, czy my jesteśmy rynkowi w momencie, jak zobaczę, jak sprawnie idzie to naszym operatorom. To znaczy, ile w stanie są zrobić na godzinę, na dzień odcinka i wtedy zobaczyć, jaka to będzie cena. To urządzenie kupujemy po to, żeby samemu sobie ten odcinek zabezpieczyć, żeby nie mieć już więcej problemu z tym, że nie wiemy, czy w tym roku damy radę zrobić wszystkim potrzebującym cywilizowany dojazd do drogi. To jest priorytet.
- Pan burmistrz wskazał, że tutaj wielkie podziękowania dla pani burmistrz za zakup tej maszyny. No, ja powiem tak, wielkie podziękowania dla Rady, bo to Rada naciskała na zakup tej maszyny. Powiem więcej, pan Artur Wojtasiak tą maszynę znalazł na rynku. Pan dyrektor umówił spotkanie i mieliśmy ten pokaz - mówił Daniel Modliński przewodniczący rady. - Nie ujmuję nic pani burmistrz, ale warto nieraz też wspomnieć o radnych.
Rada Miejska podjęła uchwałę w sprawie zmiany wieloletniej prognozy finansowej na lata 2026-2038 dla gminy Krośniewice 14 głosów "za" czyli wszystkich obecnych.
6 marca 2026 roku do Rady Miejskiej w Krośniewicach wpłynęła petycja dotycząca wprowadzenia ograniczeń w dostępie do wybranych stron internetowych w Urzędzie Miejskim w Krośniewicach oraz w jednostkach organizacyjnych gminy.
W treści petycji wnioskodawca wskazuje na potrzebę ograniczenia dostępu do serwisów społecznościowych oraz innych stron internetowych niezwiązanych z wykonywaniem obowiązków służbowych, a także postuluje o wprowadzenie stosownych regulacji w tym zakresie w drodze uchwały Rady Miejskiej. Po analizie przedmiotu petycji Komisja stwierdziła, że kwestie organizacji pracy Urzędu, w tym zasady korzystania z narzędzi pracy infrastruktury informatycznej oraz nadzoru nad pracownikami należą do kompetencji burmistrza Krośniewic jako kierownika Urzędu oraz zwierzchnika służbowego pracowników samorządowych. Rada Miejska nie posiada kompetencji do regulowania w drodze uchwały szczegółowych zasad organizacji pracy Urzędu w zakresie wskazanym w petycji.
- W związku z powyższym zgodnie z paragrafem 56 Statutu Cminy Krośniewice zasadne jest uznanie niewłaściwości Rady Miejskiej i przekazanie petycji organowi właściwemu czyli Katarzynie Erdman burmistrz Krośniewic. Petycję przekazujemy do pani burmistrz - mówił Daniel Modliński. - Wszyscy radni, 14 osób skierowało petycję do rozpatrzenia Katarzynie Erdman.
Kolejny punkt obrad to przekazanie petycji z 10 marca br. dotyczącej dokonania zmian w budżecie gminy polegającym na przesunięciu środków przeznaczonych na nagrody dla pracowników, na zakup środka trwałego oraz wprowadzeniu ograniczeń w zakresie przyznawania nagród.
- Po analizie treści petycji Komisja stwierdziła, że wskazane w niej zagadnienia dotyczące wykonywania budżetu gminy, polityki kadrowej oraz zarządzania jednostkami organizacyjnymi nie należy do kompetencji Rady Miejskiej w Krośniewicach, tylko do burmistrza jako organu wykonawczego gminy. Ponadto inicjatywa w zakresie zmian budżetowych należy do burmistrza, a Rada Miejska jest właściwa w podejmowaniu działań w tym zakresie. Ponadto inicjatywa w zakresie zmian budżetowych należy do burmistrza Krośniewic, a Rada Miejska nie jest właściwa do podejmowania działań w tym zakresie na podstawie petycji - referował radny.
To kolejna petycja przekazana do rozpatrzenia przez burmistrz Katarzynę Erdman.
- Myślę, że jeżeli byłaby inicjatywa burmistrza to Rada by się przychyliła w tej sprawie - powiedział radny Marek Ratajski.
10 marca br. do Rady Miejskiej w Krośniewicach wpłynęła petycja dotycząca wprowadzenia zmian w regulaminie zakupów w Urzędzie Miejskim, w jednostkach organizacyjnych oraz w spółce komunalnej polegającej m.in. na obowiązku korzystania z określonej platformy elektronicznej oraz wprowadzenia limitów kwotowych. Po analizie treści petycji Komisja stwierdziła, że wskazane w niej zagadnienia dotyczą organizacji wewnętrznych jednostek oraz sposobu wykonywania zadań przez organ wykonawczy gminy. W tym zasad dokonywania wydatków i procedur zakupowych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, sprawy te należą do kompetencji burmistrza Krośniewic jako kierownika urzędu oraz organu wykonawczego gminy. Rada Miejska nie jest właściwa do regulowania w drodze uchwały szczegółowych procedur zakupowych ani narzucania konkretnych rozwiązań organizacyjnych w tym zakresie. Zasadnym jest uznanie niewłaściwości Rady Miejskiej oraz przekazanie petycji do organu właściwego,czyli burmistrza Krośniewic
12 marca br. do Rady wpłynęła petycja dotycząca wprowadzenia akcji podawania dzieciom w szkołach podstawowych szczepionek przeciw HPV. Po analizie treści petycji komisja stwierdziła, że wskazane w niej zagadnienia dotyczące polityki zdrowotnej oraz organizacji programów szczepień w placówkach edukacyjnych, co mieści się w kompetencjach Ministerstwa Zdrowia jako organu nadzorującego zdrowie publiczne w skali krajowej. Rada Miejska nie jest organem właściwym do podejmowania decyzji w sprawie programów szczepień i nie może wprowadzić regulacji dotyczących obowiązków zdrowotnych dzieci w szkołach i skierowała petycję do Ministerstwa Zdrowia.
0 0
Czyżby dług zakładu stawał się księgowo niewygodny dla gminy?
Wskaźniki zadłużenia poleciały zbyt blisko do możliwych limitów? Czy może jakaś wizja zarządu komisarycznego?
Jakby się okazało, że zarząd komisaryczny, to komisarza wskazuje wojewoda, który jest z PO.
Pan Sławek otwierał tutaj listę do PO do powiatu. Gminę i samorząd zna doskonale. Gdyby doszło do takiej krańcowej finansowo sytuacji mógłby być doskonałym komisarzem.
0 0
Jak mówią sikorki w mieście jak nasza gmina zbankrutuje to samorząd miejski na prawach miasta sąsiadujące granicami przejmie całą gminę Krośniewice
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz