W ostatni piątek, po prawie roku, w wyniku licznych perturbacji związanych najpierw z regulacją kwestii posadowienia podpór mostka na własności gminy, a następnie ze znalezieniem wykonawcy projektu, ruszyliśmy z miejsca. Mimo, że to naprawdę mała inwestycja, od początku piętrzyły się problemy przy jej wdrażaniu.