Zamknij
REKLAMA

Po pierwsze nie szkodzić! Skarga na Szpitalny Oddział Ratunkowy

09.53, 04.07.2022 Ola Rzadkiewicz Aktualizacja: 16.38, 05.07.2022
Skomentuj
REKLAMA

Kutnowski Szpital Samorządowy pracuje nad zmianą wizerunku. Bartosz Serenda zastępca dyrektora ds. Komunikacji i Jakości dwoi i się troi, jednak opinii niezadowolonych pacjentów czy ich rodzin prawdopodobnie się nie uniknie. Pani Monika napisała do nas w czerwcu w jaki sposób przyjęto, a właściwie nie przyjęto do szpitala jej teściową. Do dziś nie uzyskaliśmy stanowiska szpitala w tej sprawie. 

- Mamę mojego męża kobietę około 86 lat zabrano dziś (sobota w nocy) do szpitala bo źle się czuje. Od dłuższego czasu ma duszności,  nie jest sprawna, porusza się z pomocą kul. Jedna noga po wielu operacjach jest dosłownie sztywna. Druga ma zatorowość. Mamie zdarzyło się przewrócić kilka razy. Za każdym razem konsultowano ten fakt z lekarzem z przychodnią. W ostatnim czasie dolegliwości przybrały na sile.  Ponownie wezwano karetkę. Personel karetki zdecydował mamę zabrać. Po zrobieniu badań w których cytuję " nie znaleziono niczego niepokojącego",  zdecydowano się odesłać mamę do domu to było około północy " nie wiem dokładnie godzinowo bo wcześniej mówiono że badania potrwają 2-3 godziny - informuje nas pani Monika.

Gdy kobieta zadzwoniła po północy otrzymała informację, że odsyłają jej teściową do domu w Żychlinie. Poinformowano wnuczkę, a ta wyraziła zgodę i rozpoczęła poszukiwania kierowcy z samochodem.

- W rezultacie mój mąż a syn pacjentki znalazł transport pojechał odebrać mamę ze szpitala i odwiózł do domu do Żychlina. Nie mieści mi się w głowie że niechodzącą pacjentkę w poważnym wieku od tak odsyła się do domu w środku nocy. Gdybym nie zadzwoniła to mama pewnie siedziałaby na SOR do rana albo aż wnuczka by znalazła samochód z kierowcą. Takie zachowanie jest niedopuszczalne. Jak można w taki sposób postąpić z człowiekiem? Co to za szpital, co to za personel medyczny który podejmuje decyzje o wypisaniu pacjentki w środku nocy, pacjentki która ma poważne problemy z poruszaniem? Takie zachowanie nie mieści się w głowie! Zdecydowałam się napisać do Pani aby uświadomić mieszkańców, że takie rzeczy mogą spotkać ich lub ich bliskich. Zamierzam zgłosić sprawę odpowiednim organom - pisze oburzona Czytelniczka. - Starsza osoba trafia do szpitala, mimo że bardzo się boi. Nie ma z nią nikogo, kto mógłby jej pomóc. Z drugiej strony pani doktor, która krzyczy że bezpodstawnie wezwano karetkę. Po badaniu przebywała na oddziale sama. Nie było nikogo. Nie, zaraz był pan, który zakładał gips innemu pacjentowi. Jeden człowiek ogarniał cały SOR. Karta wypisu leżała u mamy na kolanach. Gdy mój mąż dopytał " mogę zabrać mamę ",  pan od gipsu powiedział, że tak i to mój mąż zdjął maskę tlenową. Zapytał tego samego pana czy może użyć wózka inwalidzkiego, człowiek pozwolił ale zaraz kazał oddać. Małym cywilnym samochodem pojechali do Żychlina. Inny lekarz z którym konsultowaliśmy mamę, powiedział że nie wolno pacjenta przewozić prywatnym autem.

Lekarzem przyjmującym pacjentkę była szefowa Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.

- W tym szpitalu ważniejsze od ludzkiego życia są procedury, paragrafy, punkty NFZ. Tyle że procedury, uchybienia w dokumentach i wymagane zaświadczenia można później uzupełnić. A w tym czasie udzielić pomocy. Wystarczy powiadomienie rodziny o tym co jest konieczne. Pacjent i rodzina nie znają procedur, zasad, bo nie muszą. Gdyby lekarz i personel skupili się na tym żeby uświadomić a nie krzyczeć oceniać, odmawiać, byłoby inaczej. Ja rozumiem procedury, paragrafy a gdzie w tym wszystkim jest człowiek?- smutno kończy Czytelniczka. - Napisałam skargę do zarządu szpitala i do Narodowego Funduszu Zdrowia. W piśmie do szpitala poprosiłam o zabezpieczenie monitoringu na SORze.

W ostatnim czasie prasa lokalna pisała o innymi przypadku, szpital po długim transporcie nie przyjął pacjenta po udarze. Personel kutnowskiego szpitala nie ma sobie jednak nic do zarzucenia i zapewnia, że działano zgodnie z procedurami - czytamy w artykule.

Oto odpowiedź szpitala.

- Szpitalny Oddział Ratunkowy jest miejscem, gdzie trafiają pacjenci w stanie nagłego zagrożenia zdrowia i życia. Jeśli w wyniku przeprowadzonej diagnostyki, nie ma potrzeby hospitalizowania pacjenta, zostaje on wypisany do domu. Szpitalny Oddział Ratunkowy jest miejscem prowadzenia diagnostyki i obserwacji do chwili podjęcia decyzji o kontynuacji leczenia w oddziale szpitalnym lub przekazania pacjenta do innej placówki lub wypisanie pacjenta. Po wykonanych badaniach decyzją lekarza nie było konieczności hospitalizacji chorej, dlatego nastąpiła decyzja o wypisie. Powiadomiono osobę wskazaną pisemnie przez pacjentkę jako upoważnioną, o konieczności odebrania pacjentki z SOR. Szpital nie wykonuje transportów karetką do domu, jeśli nie ma takiej konieczności i jest możliwość odebrania przez rodzinę, a do momentu przekazania osobie upoważnionej chora była pod obserwacją personelu - odpowiada Artur Gur Prezes Zarządu szpitala.

 

(Ola Rzadkiewicz)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (12)

:) :)

9 3

Wincyj rajdów rowerowych! 13:29, 04.07.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

BezcenzuryBezcenzury

0 1

A co ma piernik do wiatraka? 14:56, 06.07.2022


JaJa

9 0

Kutnowski szpital nigdy nie zmieni wizerunku dopóki będą tam pracować roboty a nie ludzie. Więcej piniędzy im dać, bo za mało zarabiają i dlatego takie podejście do chorego 13:57, 04.07.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

więcej dyrektorówwięcej dyrektorów

7 1

Nie dwojenie się i trojenie zbędnego etatu pijarowca poprawi wizerunek tego szpitala . Szkoda tylko comiesięcznej kasy i to dość sporej jeśli mierzyć efekty tych rajdów i dziwnych powołań jakiś rad ocalenia szpitala. No cóż spotkali się pojedli , woda przepili i się rozeszli a problemy zostały . Któż się nimi przejmuje jak się zabierają za nie ludzie bez pojęcia w danej dziedzinie. Nie tędy droga. To przecież nie pierwsza skarga , którą zbyto okrągłymi słówkami procedur i tam takich ceregieli co to myśmy wszystko zrobiliśmy a nawet więcej. Więcej prawdy , transparentności i bezstronności w artykułach dotyczących tzw pijaru szpitalnego. Ci co wiedzą jak jest czytają takie artykuły z dużym niesmakiem. 19:55, 04.07.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

XxxxXxxx

6 1

Kutnowski szpital to aby is i umierać nic wiecej 20:06, 04.07.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

SebaSeba

8 2

A park za szpitalem to już otwarty 21:24, 04.07.2022

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

BoguśBoguś

5 1

Pewnie robią ścieżki rowerowe, bieżnię i przestrzeń odo skoku o tyczce. 07:09, 05.07.2022


ObiektywnieObiektywnie

1 2

Szpital Pirogowa, Biegańskiego w Łodzi ma taki zielony park! Ludzie po amputacji kończyn, operacjach chirurgicznych, wyjeżdżają na świeże powietrze! Niektórzy to tylko potrafią wyśmiać! A co sami proponują? 15:01, 06.07.2022


MonciaMoncia

4 1

W tych wymienionych przez ciebie szpitalach nikt nie zatrudnia kogoś w randze zastępcy dyrektora od szpitalnej zieleni. Przecież jest dyrektor techniczno- administracyjny i tym powinien się zająć. 18:53, 06.07.2022


SewerynSeweryn

6 0

Ktoś kiedyś nazwał Szpital w Kutnie UMIERALNIĄ. Coś w tym chyba jest. 18:34, 05.07.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AveAve

4 0

Przyszpitalne prosektorium ledwo dyszy z nadmiaru którym po kuracji szpitalnej żyć niestety nie dano 21:13, 05.07.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

HrrrHrrr

1 3

Ludzie, pani starsza miała porobione badania! Skoro nic nie zagrażało życiu, to co miał robić lekarz? Przecież to choroba przewlekła. Współczuję rodzinie! Z opisu wnioskuję że najważniejszy był brak samochodu syna i wnuczki! 10:51, 06.07.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%