Zamknij
REKLAMA

Czy weterynaria zostanie kozłem ofiarnym?

21:27, 18.02.2019 | O.R
REKLAMA
Skomentuj
https://pixabay.com

Stacja TVN w programie "Czy to tylko "czarna owca" w branży hodowli bydła?" z 8 lutego nagłośniła proceder przestępczy w ubojni w Mazowieckiem. Przerażające sceny musiały trafić do sumień i serc widzów, choćby na chwilę. TUTAJ możecie obejrzeć program.  I nagle rozgorzała dyskusja na temat nagannych praktyk w ubojniach, nie tylko bydła, ale i trzody chlewnej. Zwołane w związku z programem TVN z cyklu "Czarno na białym" konferencje z udziałem lek.wet. Pawła Niemczuka Głównego Lekarz Weterynarii i Jerzego Wierzbickiego prezesa Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego i Ministra Rolnictwa i Rozwoju Jana Krzysztofa Ardanowskiego. Wszyscy mówią, że to incydentalna sytuacja, ale Minister Ardanowski jednocześnie zapowiada program naprawczy, spec-ustawę naprawiającą Inspekcję Weterynaryjną czyli wprost rozumiejąc, wskazuje, że to ona źle działa. Czy kreuje IW na kozła ofiarnego? Minister zarządził też kontrolę we wszystkich zakładach-ubojniach w całej Polsce.  Pojawiają się w mediach jego wypowiedzi o sposobie finansowania lek. wet., zmianach w organizacji - etatyzacji, jednocześnie przeniesieniu ciężaru badania mięsa na producentów i inne. Z kolei przedstawiciele lekarzy weterynarii sygnalizują zagrożenia dla bezpieczeństwa żywności w Polsce, które można wyczytać ze szczątkowych wypowiedzi urzędników ministerialnych. Właśnie o zmianach, które proponuje Minister Rolnictwa i Rozwoju rozmawiamy z lekarzami weterynarii pracującymi w naszym regionie i w całej Polsce. 

Fakty

W Polsce nadzór nad bezpieczeństwem środków spożywczych pochodzenia zwierzęcego pełni Inspekcja Weterynaryjna (IW). Właściwym organem wykonującym nadzór z mocy prawa jest Powiatowy Lekarz Weterynarii. Jeżeli nie jest w stanie wykonać nadzoru samodzielnie, może wyznaczyć lekarza weterynarii na podstawie art. 16 ustawy o IW. Wyznaczony jest Urzędowym Lekarzem Weterynarii (ULW), ma status funkcjonariusza publicznego wykonującego czynności urzędowe z upoważnienia organu, jakim jest Powiatowy Lekarz Weterynarii (PLW). PLW nie jest zatrudniony na podstawie umowy o pracę tylko na podstawie mianowania. Istotna różnica w zatrudnieniu polega na tym, że mianowanego PLW można odwołać bez podania przyczyny zdecydowanie łatwiej niż kiedy wiązałaby go umowa o pracę.

Jak zatem wygląda struktura organizacyjna? PLW jest mianowany przez Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii. WLW jest mianowany przez Głównego Lekarza Weterynarii, a ten jest mianowany przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju. Polska Inspekcja Weterynaryjna prezentuje wysoki poziom merytoryczny. Art 16 ustawy o IW powoduje, że nadzór wykonują lekarze weterynarii, jest on tani, nie obciąża budżetu. Wyznaczony ULW jest dyspozycyjny, na każde wezwanie Powiatowego Lek.Wet., musi być na stanowisku i pełnić nadzór, bez względu na porę doby i czas pełnienia tej służby. ULW nie obciąża budżetu państwa urlopem wypoczynkowym, macierzyńskim, zwolnieniem lekarskim, podnoszeniem kwalifikacji.

Czy program naprawczy Inspekcji Weterynaryjnej będzie rzeczywiście naprawczy?

Minister Ardanowski mówi o zmianach, które jego zdaniem wzmocnią Inspekcję Weterynaryjną poprzez  zastąpienie wyznaczonych lekarzy weterynarii przez  pracowników etatowych Inspekcji. – Taki system poprawi bezpieczeństwo żywności, zwiększając odpowiedzialność Inspekcji – mówił minister dla mediów ogólnopolskich.  Zmiany będą wymagały rozszerzenia kadrowego i wzmożenia finansowania Inspekcji. Minister mówił też o uszczelnieniu nadzoru poprzez zainstalowanie kamer do monitoringu przez całą dobę w punktach odbioru zwierząt w rzeźni. Obecnie jak mówił minister w zakładach nie ma całodobowego nadzoru weterynaryjnego. Nie było go też podczas nocnego uboju w rzeźni o której TVN zrobił swój program.

- Stacja TVN nagłośniła proceder przestępczy w ubojni. Teraz winnych należy ukarać i wyciągnąć wnioski na przyszłość, wdrażając program naprawczy. A czy sprawdzono na jakim poziomie organizacji produkcji i nadzoru utknęła informacja o przestępczym procederze? Wypowiedzi decydentów o tym, że nie był im znany ten proceder są mało przekonujące – komentuje lekarz weterynarii.

Czy dobrze zorganizowana posiadająca wysoki potencjał intelektualny swoich pracowników służba w obecnym stanie prawnym może być ograniczana w wypełnianiu swoich obowiązków przez Ministra Rolnictwa? Minister Rolnictwa jako pracodawca inspektorów weterynaryjnych ma ogromny wpływ na ich decyzje podejmowane w stosunku do podmiotów nadzorowanych. Jasne jest, że akceptując działania IW może narazić się producentom.

- Gdy chodzi o duże zyski producentów IW dbająca o bezpieczeństwo konsumentów w konfrontacji z Ministrem jest na straconej pozycji. Przy takiej zależności IW od Ministra Rolnictwa każdy inspektor, który będzie niewygodny straci pracę i będzie ofiarą złożoną na ołtarzu działań naprawczych. Przykładem może być odwołanie ze stanowiska z-cy GLW Jażdżewskiego – mówią lekarze weterynarii (nazwiska do wiadomości redakcji)

- Minister doskonale wie, że lekarzy weterynarii można lekceważyć bo lekarze weterynarii jako grupa są słabi, podzieleni i nie potrafią wspólnie wystąpić o swój interes (zarobki w inspektoratach są bardzo niskie), ich głos w obronie bezpieczeństwa żywności może być skutecznie tłumiony. Gdy media nagłośnią zagrożenie to inspektorzy są wskazani jako winni mimo, że często wcześniej wskazywali zagrożenia – dodaje urzędowy lekarz weterynarii.

Minister publicznie stwierdził, że wyznaczeni lekarze weterynarii są opłacani przez przedsiębiorców i dbają o ich interes.

- Jest to nieprawda. Jako funkcjonariusze publiczni wyznaczeni do czynności nadzorczych przez organ (PLW) jesteśmy wynagradzani na podstawie Rozporządzenia Ministra Rolnictwa ze środków budżetowych – informują nasi rozmówcy. - Wypowiedź o sposobie wynagradzania Urzędowych Lekarzy Weterynarii świadczy albo o nieznajomości rozporządzenia Ministra Rolnictwa albo jest medialną próbą uzasadnienia założonej tezy. Może należy jednak IW uniezależnić od wpływów producentów i Ministra Rolnictwa? - komentują.

Przedstawiciele lekarzy weterynarii sygnalizują z kolei zagrożenia dla bezpieczeństwa żywności w Polsce, które można wyczytać ze szczątkowych wypowiedzi urzędników ministerialnych. Minister chcąc wzmocnić finansowo IW ma na myśli etatyzację czyli  badający mięso będzie etatowym pracownikiem, niekoniecznie lekarzem weterynarii. Mowa jest też o wzmocnieniu nadzoru właścicielskiego, czy producent sam może skutecznie prowadzić nadzór nad bezpieczeństwem żywności przez niego produkowanej (sic!) 

Za Agro-News. Już w 2017 roku Jacek Łukaszewicz, Prezes Izby Lekarsko-Weterynaryjnej mówił – Chcemy kompetentnej oraz apolitycznej instytucji, zbudowanej na bazie obecnych struktur Inspekcji Weterynaryjnej, która będzie podległa bezpośrednio Premierowi RP. (...) Aby zagwarantować skuteczną bezstronność inspekcji w ochronie zdrowia konsumenta, konieczne jest jej „wyprowadzenie” z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Takie rozwiązanie proponuje zresztą w swoich raportach Najwyższa Izba Kontroli oraz w swoim programie Prawo i Sprawiedliwość.

Podległość Inspekcji Weterynaryjnej premierowi wzorowana miałaby być na podległości Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Od 2016 roku Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna zbierała podpisy pod obywatelskim projektem ustawy o Państwowej Inspekcji Weterynarii i Żywności, która jej zdaniem byłaby gwarantem jakości mięsa na polskim rynku. A to przecież najważniejsze dla konsumenta. 

Wydaje się, że teraz dzieje się zgoła inaczej. Ministerstwo Rolnictwa proponuje zwiększenie swoich wpływów.  Nie znając szczegółów ustawy, o której głosi Minister można też założyć, że etatyzacja to zastąpienie lekarzy weterynarii personelem pomocniczym, maksymalne zmniejszenie znaczenia nadzoru urzędowego na rzecz nadzoru właścicielskiego i zwiększenie obciążenia budżetu. Są w ministerstwie rolnictwa analizy, które to potwierdzają.

Nie można się nie zgodzić, że nadzór sprawowany przez lekarzy weterynarii  jest na wyższym poziomie niż sprawowany przez personel pomocniczy lub producenta. Nam konsumentom pozostaje więc z uwagą śledzić zmiany w nadzorze, aby pod hasłem uzdrowienia sytuacji nie doszło do zagrożenia bezpieczeństwa tego co jemy. 

Zdjęcia https://pixabay.com/

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

KonsumentKonsument

2 2

Weterynaria kozłem ofiarnym a konsumentem totalnie zlekceważony, bo zje wszystko? 08:24, 19.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Czujny obserwatorCzujny obserwator

6 0

Bardzo trafne spostrzeżenia, gratuluję. 17:10, 19.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

lek. wet.lek. wet.

6 0

Przytoczę Państwu treść wiadomości jaką wysłałem do Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej jako Lekarz Weterynarii, odpowiedzi jeszcze się nie doczekałem.

Witam
Mam kilka pytań do Szanownych Kolegów
Czy mamy kogoś? w strukturach Izby, kto mógłby się grzecznie ale dotkliwie i publicznie spytać dziennikarzy "(czytaj pismaków)" kto to jest weterynarz, lżą Naszą godność w przeróżnych mediach i nikt nic z tym nie robi - dlaczego?
Minister publicznie stwierdził, że wyznaczeni lek. wet. są opłacani przez przedsiębiorców i dbają oni o interes przedsiębiorcy, jest to nieprawda - co dalej z tym faktem macie zamiar zrobić?
Jako funkcjonariusz publiczny wyznaczony do czynności nadzorczych przez organ (PLW) jestem wynagradzany na podstawie rozp. Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi ze środków budżetowych.
Zwracam się do Rady mojej Izby lekarsko-weterynaryjnej o bardziej zdecydowane, publiczne wystąpienie przeciwko kłamliwemu publicznemu wystąpieniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, publiczne zganienie dziennikarzy lub postawienie ich przed sądem (kilka przykładów: pracownicy TVN z niesławnego reportażu, Zofia Jóźwiak z Gazety Prawnej itd.
Takie twierdzenie psuje wizerunek i narusza godność zawodu zaufania publicznego jakim jest LEKARZ WETERYNARII. Nie weterynarz. 09:07, 20.02.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

OlaOla

1 0

Mają jedenastodniową obsuwę czasową i odeślą Pana do śledzenia strony internetowej.....
Z autopsji. 21:21, 20.02.2019


Urzędowi Lek. Wet.Urzędowi Lek. Wet.

2 0

Podobno dzisiaj zebrała się Rada Krajowej Izby Lek. Wet. Dlaczego nie ma informacji na stronie KILW?.Mamy nadzieję że Rada stanie w obronie swoich członków i zagrożonych Konsumentów. 12:46, 20.02.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

RedakcjaRedakcja

1 0

Poprosimy o komentarz władze Izby. 13:51, 20.02.2019


BarbaraBarbara

2 1

W jakim my kraju żyjemy. Koło gospodyń wiejskich dostało dofinansowanie 200 milionów złotych a wniosek o podwyżkę dla inspekcji weterynaryjnej został odrzucony.Praktycznie nie ma kontroli, zaplanowana jest jedna kontrola na rok plus kontrola interwencyjna.Producenci robią co chcą a ludzie chorują na jelitówkę.Wszyscy o tym wiedzą Główny lekarz weterynarii.Izba.Uważam ,że jest zagrożone bezpieczeństwo żywności zwierzęcego pochodzenia. 19:47, 20.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Tajemnica PoliszynelTajemnica Poliszynel

0 0

Oficjalnie nikt tego nie powie, ale każdy z Was ma znajomego lub ma rolnika hodowcę w rodzinie. Zapytajcie co się dzieje jak mu zwierze choruje albo nawet zdycha. 13:03, 21.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

mati654mati654

2 0

po pierwsze weterynaria musi przestać być nadzorowana przez ministra rolnictwa, który reprezentuje interesy rolników i producentów. Konflikt interesów jest jasny.
22:45, 23.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© ekutno.pl | Prawa zastrzeżone