W Europie pączkuje kryzys objawiający się najdotkliwiej w Niemczech. Z tytułu silnych relacji gospodarczych z naszą ojczyzną, potencjalne widmo kryzysu dotrze i do nas. W międzyczasie, Chińczycy zdobywają kolejne rynki zbytu. Są tańsi, szybsi, inwestują w innowacje oraz nowatorskie technologie przyszłości, kontrolują przytłaczającą część wydobycia i dystrybucji metali ziem rzadkich. Stary Kontynent zapatrzony w stawianie kolejnych barier administracyjnych dla prowadzenia biznesu, potrzebuje impulsu do wzrostu. Bez zaproszenia, z odsieczą przychodzi Władimir Putin i atakuje Ukrainę budząc powszechny popłoch wśród zniewieściałych elit europejskich. W międzyczasie na stołek prezydencki powraca Donald J. Trump obiecujący szybkie zakończenie konfliktu, ale zamiast tego serwuje wojny celne (a przy okazji kilka konwencjonalnych). Parasol ochronny dla Europy kurczy się coraz bardziej, zaś kolejne irracjonalne decyzje lidera USA motywują do działania. Ostatecznie zapada decyzja: stawiamy na regionalną „zbrojeniówkę”!