O rodzicielstwie zastępczym mówić i pisać inaczej nie można, jak właśnie tylko od serca, bo przecież decyzja przyjęcia pod swój dach obcego dziecka, nierzadko z ogromnymi dysfunkcjami i traumami, wiąże się z odruchem dobroci, miłości, życzliwości. Potem okazuje się, że nie każdy pomimo dużej dawki ciepła i chęci pomocy daje radę ze światem małego czy młodego człowieka, któremu zastępuje najbliższego lub nim się staje. Wtedy potrzeba mądrości i rozumu. O tym właśnie mówiła wczoraj Joanna Luberadzka-Gruca, Społeczny Doradca Rzecznika Praw Dziecka, dyrektor Fundacji "Przyjaciółka" związana ze związkiem stowarzyszeń na rzecz rodzinnej opieki zastępczej.
Gości powitali prowadzący konferencję Ewa Wypych i Tomasz Lemański. Następnie Dorota Ćwirko- Godycka, dyrektor Placówki Opiekuńczej Tęcza w Kutnie i wiceprezes Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom z Domów Dziecka i Rodzin Zastępczych "Wyspa Skarbów" omówiła program na rzecz pieczy zastępczej Podziel się domem, który realizuje organizacja.
- Program Podziel się domem realizujemy wspólnie z Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie od maja do grudnia tego roku. Jest on współfinansowany ze środków Zarządu Województwa Łódzkiego. Celem naszego projektu była promocja rodzicielstwa zastępczego, integracja społeczeństwa lokalnego i rodzinnej pieczy zastępczej. Projekt składa się z dwóch bloków, pierwszy Razem dla dzieci, któego celem było promowanie takie rodzicielstwa, przygotowaliśmy spot reklamowy, wywiady z rodzinami zastępczymi, ulotki i inne gadżety - mówiła Dorota Ćwirko- Godycka. - Mamy nadzieję, że w efekcie promocji mieszkańcy zrozumieją zasady tego rodzicielstwa i jego problemy. Zorganizowaliśmy konkurs plastyczny dla podopiecznych rodzin, wyniki zostały ogłoszone na Pikniku integracyjnym 30 maja. Drugi blok to Dobry dom czyli pełen miłości, empatii, w którym dzieci mają do czynienia z wielkim sercem i wrażliwością na ich los. W ramach tego bloku organizujemy szkolenia i warsztaty pedagogiczne dla rodziców zastępczych. We wrześniu podsumowaliśmy te działania na wspólnym spotkaniu rodzin zastępczych z ich podopiecznymi. Wszyscy się poznali, wymieniali doświadczenia, spostrzeżenia i dobrze się bawili.
Następnie dyrektor PCPR w Kutnie Anna Antczak przedstawiła dane statystyczne, które pokazały jak rozwijała się w powiecie kutnowskim piecza zastępcza, ile dzieci przebywa w zawodowych rodzinach zastępczych, w spokrewnionych czy w placówkach opiekuńczo-wychowawczych. Mówiła też o nagłym spadku zainteresowania szkoleniami na rodziców zastępczych. Problem ten pani dyrektor upatruje w działaniach mediów, które bardzo często prezentują problemy i afery związane z rodzinami, a nie interesują się zupełnie dobrymi przykładami współpracy PCPRów z rodzinami i ich życiem codziennym. Czarna seria w mediach ogólnopolskich i lokalnych dotyczyła sytuacji w Pucku i w Łęczycy.
- W 2005 roku mieliśmy dwie placówki po 60 wychowanków. Doszliśmy więc do wniosku aby w naszym powiecie w tej kwestii było inaczej i podjęliśmy wszelkie działania aby pozyskać kandydatów na rodziców zastępczych. I właśnie w 2005 roku powstała pierwsza zawodowa rodzina zastępcza, w 2006 już były 4 i jedna jako Pogotowie Opiekuńcze, w 2010 - 7 rodzin zawodowych i 2 pogotowia. To był sukces bo w Łodzi na 800 tys. mieszkańców było 20 rodzin zawodowych. W 2015 roku 10 rodzin zawodowych, 3 przekształciły się w rodzinne domy dziecka i dwa pogotowia - mówiła Anna Antczak. - W pieczy zastępczej mamy 289 wychowanków. W instytucjonalnej przebywa 70 a w rodzinnej 219 w 146 rodzinach zastępczych, 120 dzieci jest w 88 spokrewnionych rodzinach, w 7 zawodowych rodzinach 17 dzieci, w 48 rodzinach zastępczych niezawodowych 58 dzieci i w trzech rodzinnych domach dziecka, 24 wychowanków. Nasz powiat wypłaca rodzinom wszystkie świadczenia i obligatoryjne i fakultatywne, sa to godne środki finansowe na pomoc w utrzymaniu dziecka. Robimy wszystko co możemy aby pozyskiwać wciąż kandydatów na rodziców zastępczych, co roku są szkolenia. Ostatnio tendencja jest spadkowa, w tym roku mamy tylko dwie osoby, które chciałyby się przeszkolić. Niestety dla dwóch osób szkolenia nie przeprowadzimy, dlatego nieustająco zachęcamy. Będziemy organizować szkolenie w przyszłym roku, więc warto się do nas zgłosić już teraz.
Następnie obejrzeliśmy dwa sugestywne filmy, jeden o małej Zoe, która przebyła niesamowitą drogę z rodzinnego domu, gdzie poddana była przemocy, gdzie nikt się nią nie opiekował, gdzie nikt jej nie kochał, przez rodzinę zastępczą , odnowę relacji z rodziną biologiczną, aż po życie dorosłe. Joanna Luberadzka-Gruca, Społeczny Doradca Rzecznika Praw Dziecka, dyrektor Fundacji "Przyjaciółka" związana ze związkiem stowarzyszeń na rzecz rodzinnej opieki zastępczej wygłosiła krótki wykład. A po niej wystąpiła Małgorzata Łuba psycholog, trener Centrum CBT z prelekcją pt. Złość i wybuch złości - zapobieganie i reagowanie.
- W moim początku jest mój kres napisał Elliot. Każde dziecko, które trafia do pieczy zastępczej niesie ze sobą historię, przeżycia, to wszystko co jego spotkało i jego rodzinę. Zapominamy o bardzo ważnym okresie, a mianowicie o ciąży, kiedy matka na przykład poddawana jest przemocy czy stresowi, stres przekłada się na kortyzol, który uwalnia organizm i dziecko doświadcza bardzo trudnych emocji swojej mamy,z którymi dziecko potem musi sobie radzić. Te dzieci mają potem kłopoty z nauką, z zachowaniem. To stwierdzenie Elliota jest wzniosłe ale bardzo prawdziwe. Dzieciństwo jest bardzo krótkie a stanowi korzenie naszego dalszego życia. To jest podstawa, na której potem bazujemy, dlatego musimy dbać o to aby było jak najlepsze - mówiła Joanna Luberadzka-Gruca.- Większość problemów z zachowaniem dzieci nie wynika z tego, że chcą być niegrzeczne, ale z tego że nie radzą sobie z emocjami. Zoe została uwięziona w swoim życiu przez swój początek, rodzinę, okoliczności życia jej rodziców. Dziecko nie jest w stanie się samo z tego uwolnić, jeśli zostało zranione przez dorosłych w kontekście ich działań, to tak naprawdę tylko przez dorosłych może zostać uzdrowione. Na wszystkich rodziców zastępczych spoczywa ogromna odpowiedzialność, ponieważ oni muszą się wykazać nie tylko wielką mądrością i odpowiadać na potrzeby dzieci, ale również wykazać się wyższym poziomem ich zrozumienia, wczucia się. Na pewno pomagają w takich trudnych sytuacjach kompetencje i wiedza. Szkoliłam wiele rodzin zastępczych, psychologów z instytucji, które mają do czynienia z nimi, z moim doświadczeń wynika, że żaden specjalista nie jest w stanie zająć się dzieckiem, rodziną 24 h na dobę, jest w stanie wyznaczyć kierunek, pomóc mogą jedynie te osoby, które są z dzieckiem zawsze. W przypadku rodziców zastępczych, to na waszych barkach spoczywa ciężar pracy z dzieckiem, aby pokonać te trudności, które ono ma. Tak naprawdę, co zasiejemy to zbierzemy. Wtedy kiedy nie radzimy sobie z tą pracą, specjalista jest konieczny. Trzeba też szukać na własną rękę, czytać, dokształcać się i dbać o siebie, bo jak usłyszeliśmy mama musi być silna, zastępcza również. Dlatego przez chwilę pomyślcie o tym co byście najchętniej zrobili dla siebie. I weekend przed wami. Zróbcie to.
Za mną długa droga rodzicielstwa zastępczego, od kwietnia 1998 roku, zaraz po dwudziestce starałam się jak mogłam aby spełnić to o czym mówiła wczoraj pani Joanna. Oczywiście było łatwiej z racji stworzenia rodziny dla dzieci spokrewnionych, choć jak w lustrze mogłam się przejrzeć w przytaczanych przez prelegentkę sytuacjach, emocjach, problemach. W tamtych latach nie było szkoleń, kursów, rodzin pomocowych, grupy wsparcia dla rodziców zastępczych i takich gości na konferencjach PCPRu. Dlatego trzeba docenić wszystko co oferują teraz państwo, samorząd, organizacje pozarządowe aby pomóc rodzinom zastępczym w ich działaniach. Oczywiście z drugiej strony trzeba też wiedzieć, czego można wymagać czy ładniej, o co prosić instytucje. W nich też przecież są ludzie, jedni lepiej a drudzy gorzej przygotowani do swojej misji i pracy, trzeba pamiętać, że to ludzie z sercem i rozumem, w pewnym momencie ich użyją. Na początku swojej drogi miałam szczęście, bo tacy właśnie urzędnicy w instytucjach mi się trafili.
Drodzy rodzice zastępczy i kandydaci korzystajcie z pomocy, poznawajcie swoje prawa i obowiązki, rozwijajcie się dzięki dzieciom, które wkraczają w wasz świat. One od nas dorosłych uczą się zachowań, reakcji, nawyków, to my im naszymi oczami pokazujemy świat. Dlatego z wielką odpowiedzialnością musimy z nimi czy przy nich postępować, aby zwyczajnie potem nie żałować i mieć lepszy kontakt już z dorosłymi wychowankami.Po prostu pokochajcie te dzieci, one po czasie odpłacą wam tym samym.
3 0
Cienizna pani E,W.Więcej robić,mniej się puszyć.
6 0
Miernoty zawsze się puszą .
1 0
Proszę się zabrać za cokolwiek a wtedy pisać uszczypliwe komentarze. Jeśli tego nie robicie, możecie pocałować tych ludzi w....
3 0
pytanie ...dlaczego nie wszyscy rodzice byli zaproszeni? są lepsi i lepsiejsi ?
3 0
Gratulacje dla rodzin zastępczych i powodzenia
1 0
Podziwiam tych ludzi, wychować swoje dziecko czasem jest ciężko, a co dopiero cudze i z problemami. BRAWO!
2 0
Oczywiście,wielkie słowa uznania dla rodzin zastępczych.Urzędnicy potrafią się TYLKO MĄDRZYĆ
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz