Publicystyka

Zamknij

Las Smoleński Ruszył (10 kwietnia - pamięć i nadzieja)

16:58, 12.04.2013
W roku 1983, jako młody chłopak z podrzeszowskiej wioski poczułem, że muszę tam być. Bez względu na wszystko. I pojechałem do Krakowa, sam – nie oglądając się na innych, ale w geście Solidarności, w młodzieńczym poszukiwaniu Solidarności. W Krakowie miał być Papież, mój i nasz Papież. W tym czasie naznaczonym nienawiścią, ideologiczną butą tych, którym się wydawało, że logika dziejów i moskiewska kuratela zapewnią im i ich potomka nieprzerwaną władzę w kraju nad Wisłą. Od rana czekałem na krakowskich Błoniach, potem wędrowałem wraz z innymi do Mistrzejowic, a potem wracaliśmy na Wawel, gdzie nasz Papież miał się spotkać z nominalnym szefem WRON-y, czerwoną kukłą, nieszczęsną marionetką, jak wtedy i dziś o nim myślałem – generałem Jaruzelskim. A potem była akcja ZOMO, pały i…

29 września ubiegłego roku i 10 kwietnia 2013 roku też wiedziałem i czułem, że muszę tam być, by szukać Solidarności i potwierdzać Solidarność. Nie szyld, który w międzyczasie wielu w sposób tak haniebny zdradziło i wciąż zdradza, ale to o czym marzyliśmy w latach 80-tych, to, o czym marzył Papież – prawdziwą solidarność Polaków i wszystkich ludzi. I spełniłem to pragnienie, nie oglądając się na lokalne partyjne kliki, które potrafią sprofanować niejedno święto godło. Pojechałem sam i znalazłem ją tam w Warszawie, na Krakowskim Przedmieściu.

Była w spojrzeniach wielu uczestników tej olbrzymiej manifestacji,w drobnych gestach, w ścisku do Komunii Świętej przed Katedrą Świętego Jana, w homilii mojego Biskupa, tu z Łowicza ks. Józefa Zawitkowskiego utkanej z najpiękniejszych fragmentów dzieł polskich poetów i pisarzy poświęconych Ojczyźnie. Była w służbie harcerzy i w tysiącach zniczy pod krzyżem naprzeciw Pałacu Prezydenckiego. Była w łamiącym się ze wzruszenia głosie Marty Kaczyńskiej, była we wstrząsającej wypowiedzi wdowy po Rzeczniku Praw Obywatelskich Januszu Kochanowskim wyliczającej wszystkie karygodne zaniedbania obecnego rządu i obecnego Prezydenta w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem. Była w mocnym, pomimo cierpienia, głosie Jarosława Kaczyńskiego i jego przekonaniu, że kroczymy do Zwycięstwa.

Niosłem, przygotowany wcześniej napis: „Las Smoleński Ruszył” – aluzyjny, literacki trochę – wszak bycie poetą zobowiązuje. Budził dobre emocje: O Makbet! – poświadczały swoją znajomość kanonu literatury światowej osoby starsze i młodsze. W pewnym momencie przydarza mi się coś… dar. Podchodzi do mnie cicha, skromna, na czarno ubrana starsza kobieta. Inteligentna twarz, żywe oczy. Wyraźnie przyciągnął ją napis. Pyta o biało-czerwone baloniki, które kiedyś podczas patriotycznej manifestacji rozdawano.

– Była na nich twarz mojego jedynego syna. Bo wie Pan, ja jestem matką jednego z tych, którzy zginęli…

– Którego? - pytam.

– Tomasza Merty - odpowiedziała.

Ożywiam się. - To pani syn za swoją książkę „Nieodzowność konserwatyzmu” otrzymał pośmiertnie nagrodę literacką imienia Józefa Mackiewicza, jedną z najważniejszych polskich nagród literackich. Jest, bohaterem książki „Poeta na urzędzie”, współtwórcą programu Prawa i Sprawiedliwości w dziedzinie kultury.

Nawiązujemy rozmowę. Kobieta zachowuje wyjątkową pogodę ducha, widzę w niej przedstawiciela starej, dobrej inteligencji. Nie daje się ponieść emocjom – nawet wtedy, gdy opisuje haniebne zachowania wobec katastrofy smoleńskiej i wobec rodzin jej Ofiar - panów Komorowskiego i Tuska. Chce mi się ją uścisnąć, ucałować, uklęknąć. Nie wiem. Daję jej swój ostatni tomik, który mam akurat w plecaku (wziąłem dla przyjaciela), z dedykacją. Rozpoczyna się Msza Święta, zatapiamy się w modlitwie, nadchodzą nowi ludzie. Ginie mi z oczu, ale nie z serca i pamięci. Matka. Matka Polka. Matka Polaka. Nie jestem sam.

Podczas Mszy zdarza się kolejny cud… dar – w kilkudziesięciotysięcznym tłumie spotykam swoich dwóch siostrzeńców Janka i Michała, którzy mieszkają pod Warszawą i po lekcjach, po zajęciach w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej przyszli tutaj, gdzie jak mówią, każdy Polak – powinien być. Przejmują ode mnie transparent. Nie jestem już sam. Po Mszy Idziemy razem pod Pałac Namiestnikowski, i razem skandujemy: „Pa-mię-ta-my”, „Cześć i Chwa-ła Bo-ha-te-rom” i wciąż, niestety, jak wtedy w roku 1983, aktualne „Precz z ko-muną!”. Razem słuchamy Jarosława Kaczyńskiego, zapalamy znicze.

Wiedziałem po co tu jadę. Odnalazłem Solidarność, międzypokoleniową Solidarność Polaków, dla których Polska, to nie anachroniczna struktura, nieudolna administracyjno-prawna rama dla wyścigu szczurów. To nie - zagarniania i trwoniona przez cyniczną mniejszość - znacząca większość narodowego dorobku, to nie – pozbawiona godności i elemntarnej troski o dobro wspólne polityka aktualnie rządzącej ekipy. Ale to realizacja Testamentu Polski Walczącej – realizacja marzenia o Polsce Solidarnej i Sprawiedliwej. Polsce chrześcijańskiej, a więc szanującej Innych, Ojczyźnie prawdziwie tolerancyjnej. Nie bez przyczyny Biskup Józef wśród polskich poetów cytował Juliana Tuwima! Polsce zatroskanej o najuboższych! Polsce upominającej się o prawa innych narodów, a nie padającej na kolana przez możnymi tego świata.

Kończy się wielkie patriotyczne święto Polaków – Święto Pamięci i Nadziei. Nadziei, którą budzą - wciąż silniejsze - niezależne od władzy media. Między innymi – debiutująca bezpośrednią relacją z obchodów 3 rocznicy Tragedii Smoleńskiej Telewizja Republika, od lat trwająca z Narodem i wciąż zyskująca nowych zwolenników Telewizja Trwam, 20 lat już służąca dobrze Polsce „Gazeta Polska”, „Nasz Dziennik”, „Sieci”, Radio „Wnet”. Nie da się już zakneblować społeczeństwu ust. „Chce-my praw-dy!” – to wielomilionowe już wołanie nie da się zagłuszyć. Kończy się Narodowe Święto, ludzie wracają do domów, wsiadają do autokarów, samochodów, pociągów, bo przyjechali tu z całej Polski. Najwierniejsi zostają pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu, by kontynuować nieustającą od trzech lat modlitwę.

Teraz pojawiają się też specyficzni harcownicy nowej, postępowej „wolności”. Grupki pijanych, naćpanych młodzieńców usiłują sprowokować modlących się przy Krzyżu, bluźnią, wykonują ordynarne gesty. Zwracam im uwagę. Patrzę w ich nieprzytomne oczy. Na szczęście nikt nie daje się sprowokować. Nie oni też zostaną mi w pamięciu na dłużej. Wracając do Kutna, niosę w sercu i pod powiekami obraz Matki Tomasza Merty, obraz moich dzielnych siostrzeńców. Odnalazłem Solidarność, Solidarność Pamięci i Nadziei.

Artur Fryz

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (6)

Gczesik PankracyGczesik Pankracy

4 0

Panie Arturze, dziękuję Panu za ten piękny artykuł. Takiej Polski i takich Polaków nam trzeba

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Zmurka KatarzynaZmurka Katarzyna

4 0

Popieram

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Schabowski WiktorSchabowski Wiktor

2 0

Wspaniały tekst i wspaniała obrona własnych poglądów. GRATULUJĘ!!! Byłam na pożegnaniu ofiar katastrofy i staliśmy cały dzień aby w nocy po godzinie 2-ej dostać sie do Pałacu i zlozyć hołd Prezydentowi i Małżonce i tak wielkiej Solidarności Polaków pisanej przez duże "S" nie widziałam przedtem nigdy.To nie rzeka, to był ocean Polaków jednoczących się pod jednym szyldem. Żałuję tylko, że nie trwa po dzień dzisiejszy i żałuję, że dajemy akceptację milczącą dla chamstwa, cwaniactwa, arogancji, buty, że dajemy się oszukiwać tylko pytam - po co? Pozdrawiam Pana!!!

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Halbarton WłodzimierHalbarton Włodzimier

2 0

Dziękuję,tez tam byłem

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Niebecza AdalbertNiebecza Adalbert

1 0

na transparentach hasła zaiście katolickie. Szkoda że nie pokazano wszystkich transparentów - wtedy był by to prawdziwy obraz katolików.

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Krastun TycjanKrastun Tycjan

1 0

Pojeby smoleńskie tam przyjeżdżają i robią szopkę ze śmierci tylu wspaniałych ludzi... Do roboty się weźcie i dajcie tym ludziom spokojnie w ziemi leżeć a nie kolejne schizofreniczne wizje tworzycie...

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%