Portret księdza Józefa Siekierzyńskiego pędzla Karola Ciszewskiego z Warszawy, 1909 r. Wł. Sanktuarium Marki Bożej w Głogowcu k/Kutna
Gmina Kutno, Centrum Kultury Gminy Kutno oraz Gminną Biblioteką Publiczną im. Józefa Bohdana Zaleskiego w Leszczynku wraz z licznymi partnerami w tym roku organizują obchody 160. rocznicy Powstania Styczniowego. Projekt jest wyjątkowy, trwa cały rok. Wśród postaci z tego fragmentu polskiej historii, o których pamięć należy ocalić jest ksiądz Józef Siekierzyński. Poniżej artykuł Andrzeja Olewnika, regionalisty, pracownika Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Kutnie na temat bohaterskiego księdza.
Portret księdza Józefa Siekierzyńskiego pędzla Karola Ciszewskiego z Warszawy, 1909 r. Wł. Sanktuarium Marki Bożej w Głogowcu k/Kutna

Ksiądz Józef Siekierzyński urodził się 10 marca 1841 r. w niedużej wsi Masłowice parafii Chełmo (obecnie parafia Strzelce Małe), położonej w województwie łódzkim, w powiecie radomszczańskim.
Miał liczne rodzeństwo: trzy siostry oraz pięciu braci. Rodzice od najmłodszych lat przygotowywali syna do kapłaństwa. Ojciec - Karol - pisarz prowentowy prowadził nadzór nad robotnikami w majątku ziemskim Masłowice, matka Anna ze Strużyckich zajmowała się domem.
Józef był dzieckiem bardzo wrażliwym, uczynnym i zdolnym. Po latach szkolnych i ukończonym Seminarium Duchownym skierowany został do parafii w Słomczynie (powiat piaseczyński, gmina i dekanat Konstancin-Jeziorna, woj. mazowieckie).
Posługę duszpasterską sprawował w kościele pod wezwaniem Świętego Zygmunta, wzniesionym w latach 1719-1725 przez Hieronima Wielopolskiego, dziedzica dóbr w pobliskich Oborach.
Niebawem, gdy nastał rok 1863, wszyscy wokół wsłuchani byli w słowa Manifestu Komitetu Centralnego Narodowego wzywającego do walki z zaborcą rosyjskim, które wielokrotnie wraz ze swym proboszczem, wielkim patriotą, księdzem prałatem Kazimierzem Budziszewskim (1807-1893) głosił z ambony. I razem z nim, w czerwcu 1864 r., kiedy ledwie co ucichły odgłosy walk toczonych w Słomczynie i pobliskim Cieciszewie, został aresztowany. Ksiądz Kazimierz Budziszewski uwięziony został w Cytadeli Warszawskiej, a jego wikary ks. Józef Siekierzyński – po długim procesie - za udział w powstaniu styczniowym (był setnikiem – dowódcą stu powstańców w oddziale Biernackiego) oraz za odmowę ujawnienia powstańców, którzy wykonali egzekucję na carskich agentach wyrokiem sądu wojennego wydanego przez Rosyjski Audytoriat Polowy skazany został na 8 lat robót katorżniczych na Syberii. Wraz z wieloma duchownymi oraz innymi więźniami pracował w bardzo ciężkich warunkach w kopalni srebra w Akatni, przy granicy chińskiej.
Około roku 1866 władze rosyjskie wszystkich duchownych - księży i zakonników - zesłanych z terenu całej przedrozbiorowej Rzeczypospolitej przesiedliły do wschodniej Syberii.
Jak pisał w 1877 r. w galicyjskich Wiadomościach Kościelnych inny były zesłaniec bernardyn ks. Justyn Melechowicz: „w ogromnych i strasznych międzygórzach, wśród sapów, tundr i stęchłego błota, znajduje się rozwlekła i po różnych pagórach rozrzucona, przez dzikich Buriatów zamieszkana, słynna wieś Tunka”.
Tam też – w Tunce – odbywał wyrok ks. Józef Siekierzyński – na uboczu od głównych traktów, w syberyjskich Górach Sajańskich, na południe od dalekiego Irkucka. Klimat był tam niezwykle surowy, zimą mrozy dochodziły do -40°C.
Byli tam (w ocenach władz rosyjskich) najgroźniejsi przestępcy polityczni: powstańcy, kapelani, członkowie podziemnych organizacji, agitatorzy – ci – jak pisze E. Niebelski w zamieszczonym w Przeglądzie Powszechnym artykule pt. Tunka. Duchowni na zesłaniu syberyjskim po powstaniu 1863 r. (nr 1 z 2004 r.), którzy najbardziej przyczynili się do rozwoju ruchu powstańczego w Królestwie Polskim i na Litwie.
Stu pięćdziesięciu dziewięciu – jak podaje ks. Józef Siekierzyński w sporządzonym przez siebie wykazie skazańców – pilnował specjalny oddział wojsk kozackich. Byli też pod stałą obserwacją i kontrolą policyjną. Nie mieli prawa opuszczania wioski, korespondencja była ograniczona do czterech listów w roku i poddana urzędowej kontroli – cenzurze. Jako pozbawieni praw stanu nie mogli odprawiać mszy świętych czy mieć ołtarzy do nabożeństw. Jedynie do dwóch razy w roku wolno im było sprowadzić kapłana z Irkucka w celu wypełnienia praktyk religijnych. Zmuszeni byli za to pod specjalnym nadzorem pracować fizycznie. Nie widząc szans powrotu w ojczyste strony (przeważały wyroki „na osiedlenie”), wielu księży zajęło się rzemiosłem, byli krawcy, szewcy, stolarze, introligatorzy, producenci świec, cygar i papierosów, rybacy, także zegarmistrz, jubiler i cukiernik, a nawet dwaj lekarze.
Ksiądz Józef Siekierzyński został szynkarzem (karczmarzem).
Ksiądz Mikołaj Kulaszyński, współwięzień z diecezji lubelskiej (lat 36, zesłany na osiedlenie) tak wspominał pobyt na zesłaniu: „Ubiór nasz po większej części stanowiły chałaty i kożuchy, a że te uległy już czasowi, więc wyglądaliśmy jak obszarpańcy i wyrzutki społeczeństwa, a święty ubiór kapłański, jeśli kto takowy zabrać zdołał, przechowywany był na śmierć do grobu”. Inny zesłany na osiedlenie pamiętnikarz, ks. Stanisław Matraś z lubelszczyzny pisał po latach, że „…zamieszkiwali po kilku, żywili się wspólnie, nędznie, jednostajnie: na śniadanie herbata z cukrem i ziemniaki w łupinach, na obiad zupa okraszona masłem i kawałeczek chleba, na kolację herbata i ziemniaki, czasem złowiona w Irkucie ryba”.
Kilkakrotnie zesłańcy zapadali na tyfus i umierali: w 1866 r. ks. Franciszek Żukowski, proboszcz parafii w Raczkach koło Suwałk, ks. Szymon Anikowicz - wikary z Szydłowa, ks. Felicyan Augustynowicz, skazany na 6 lat robót, Teodor Kurkiewicz (w roku 1871) – skazany na 10 lat, Jacenty Bożym, ks. Feliks Wasilewski ze Żmudzi skazany na 6 lat (zginął w pożarze domu), ks. Józef Pawłowski (zabity nocą w Tunce, w 1870 r.) oraz zmarły w Irkucku ks. Stefan Rudzki z guberni kowieńskiej, skazany na 12 lat. Nie zawsze też godzili się z narzuconym im silą losem. Wielu podejmowało ucieczki, które jednak kończyły się najczęściej tragicznie.
W 1875 r. Tunka przestała być głównym miejscem odosobnienia duchownych na Syberii. Tegoż roku, 12 grudnia, Irkucki Urząd Gubernialny wydał także księdzu Józefowi Siekierzyńskiemu zaświadczenie, zgodnie z którym zwrócone mu zostały prawa cywilne (obywatelskie) z jakich korzystał do chwili zesłania na Syberię, jednak z zakazem opuszczania guberni irkuckiej. Wówczas (mimo słabego zdrowia, mocno nadszarpniętego warunkami życia) zajął się handlem, niejednokrotnie wspierając finansowo współwięźniów powracających w rodzinne strony.
W roku 1877 w Tunce pozostawało jeszcze sześciu duchownych: Aleksy Fijałkowski - brat kapucyn z Lądu, z diecezji sandomierskiej ks. Aleksander Jankowski i ks. Mateusz Kasprzycki, ks. Stefan Rudzki, ks. Rafał Drewnowski z Warszawy oraz ks. Józef Siekierzyński. Z dwoma z nich spotkał się tam Józef Piłsudski, zesłany również do Tunki za udział w spisku przeciwko carowi Aleksandrowi III.
Rok później – w obawie przed nieznanym – ks. Józef odmówił przeniesienia do guberni kazańskiej, deklarując chęć pozostania „na zawsze na Syberii”, wśród rodaków tu przebywających.

Zaświadczenie wystawione ks. Józefowi Siekierzyńskiemu przez Irkucki Urząd Gubernialny 12 grudnia 1875 r. (W:) Kronika Parafii Głogowiec z czasów śp. ks. Józefa Siekierzyńskiego byłego proboszcza tejże parafii.
26 kwietnia 1900 roku – w związku ze zniesieniem w Rosji kar na osiedlenie Wydział Więziennictwa Irkuckiego Urzędu Gubernialnego wydał księdzu J. Siekierzyńskiemu kolejne zaświadczenie, na mocy którego zwolniony został spod nadzoru policyjnego, przywrócone zostały mu również prawa obywatelskie z jakich korzystał do osądzenia, prawo dostępu do stanowisk państwowych i społecznych (bez prawa ubiegania się o odzyskanie majątku) oraz odzyskał prawo swobodnego wyboru miejsca zamieszkania w całym Imperium Rosyjskim – bez ograniczeń. Niebawem też, po opłaceniu podróży powrotnej do Ojczyzny, na zawsze opuścił Syberię i Irkuck, gdzie przez kilka ostatnich lat wspomagał jeszcze w duszpasterstwie ks. Józefa Rozgę – wcześniej również zesłańca z Tunki. W roku 1902, po 37 latach spędzonych na zesłaniu, dotarł do Warszawy, gdzie mieszkała jego siostra.

Zaświadczenie nr 6754 z 26.04.1900 r. wystawione ks. Józefowi Siekierzyńskiemu przez Wydział Więziennictwa Irkuckiego Urzedu Gubernialnego. (W:) Kronika Parafii Głogowiec z czasów śp. ks. Józefa Siekierzyńskiego b. proboszcza tejże parafii
Przez następne dwa lata ks. Józef Siekierzyński był kapelanem w Szpitalu Psychiatrycznym Rady Dobroczynności i Użyteczności Publicznej w Tworkach (obecnie Pruszków).

Pismo warszawskiego rzymsko-katolickiego duchownego Konsystorium z 27 października roku 1904 wyznaczające ks. J. Siekierzyńskiego administratorem parafii w Głogowcu. (W:) Kronika Parafii Głogowiec z czasów śp. ks. Józefa Siekierzyńskiego b. proboszcza tejże parafii
27 października roku 1904 warszawskie Konsystorium przychyliło się do jego prośby i skierowało go na stanowisko administratora parafii. Wybór padł na Głogowiec w Dekanacie Kutnowskim.

Kościół parafialny w Głogowcu, stan sprzed 1985 r. Zbiory A. Olewnika
Tu też po przyjeździe ofiarował Matce Bożej złoty kielich mszalny – wotum od współtowarzyszy niedoli pozostałych w Irkucku. Wśród głogowieckich parafian zapamiętany został jako wspaniały kapłan, bardzo dbający o wiernych.
Około roku 1907 ks. Józef Siekierzyński zorganizował (pomimo braku zezwolenia władz) parafialną bibliotekę, rozwijał pracę duszpasterską i kulturalno-oświatową. Wobec grożącej kary administracyjnej, na pisemną prośbę władz kościelnych wystąpił do Gubernatora Warszawskiego z prośbą o zgodę na jej prowadzenie.
Wymagane świadectwo rządowe – „za osobistą odpowiedzialnością” – otrzymał w lutym 1908 r..
W kwietniu 1907 r., odpowiadając na odezwę Henryka Sienkiewicza wydaną dla uczczenia rocznicy Konstytucji 3 Maja, wraz z parafianami wspierał finansowo Komitet Daru Narodowego 3 Maja dla Polskiej Macierzy Szkolnej. Zebrane przez Komitet fundusze przeznaczone zostały na cele oświatowe, głównie wspomogły seminaria nauczycielskie, szkoły i muzea szkolne.
Rozpoczęcie współpracy z powstałym 2 marca 1907 r. w Warszawie Towarzystwem opieki nad zabytkami przeszłości oraz wielkie wsparcie finansowe parafian zaowocowało z kolei remontem kapitalnym powstałej w 1434 r. świątyni.
Do 1912 r. przeprowadzono gruntowną odnowę murów, przywracając im pierwotne cechy budowli średniowiecznej, odbudowano wieżę zniszczoną podczas najazdów szwedzkich, całość ogrodzono murem.
Odbudowane zostały także wszystkie zabudowania gospodarskie, zniszczone w wyniku pożaru z 1910 r.

Zbiorowa mogiła powstańcza na cmentarzu przykościelnym w Głogowcu. Z tyłu widoczne ogrodzenie postawione staraniem ks. J. Siekierzyńskiego. Fot. A. Olewnik
Ks. Józef wiele wysiłku też włożył, aby wspomóc finansowo parafię w podkutnowskim (wówczas) Łąkoszynie - po pożarze kościoła z 23 sierpnia 1909 r. Ksiądz Józef Siekierzyński dał się też poznać jako niestrudzony kronikarz. W parafialnym archiwum znaleźć można m.in. wykazy proboszczów parafii Głogowiec oraz dziekanów kutnowskich od XVIII w., opracowane w ostatnich miesiącach życia.
Tam też znajduje się oryginał wspominanej już wcześniej własnoręcznie spisanej (z dziesiątków małych karteczek przywiezionych z Rosji) listy 159 współwięźniów zesłanych po 1863 r. do syberyjskiej Tunki (z podaniem nazwiska, imienia, skąd duchowny przybył, ile miał wówczas lat i jaki otrzymał wyrok).

Fragment wykazu 159 duchownych – zesłańców do Tunki po 1863 r. sporządzony przez współzesłańca ks. Józefa Siekierzyńskiego.
(Ksiądz Józef Siekierzyński – poz. 105, ks. Teofil Światłowski z Kutna, parafia p.w. Św. Wawrzyńca – poz. 99). (W:) Kronika Parafii Głogowiec z czasów śp. ks. Józefa Siekierzyńskiego byłego proboszcza tejże parafii.
Ksiądz Józef Siekierzyński zmarł na plebanii w podkutnowskim Głogowcu 29 grudnia 1912 r. (11 stycznia 1913 r.), w wieku 71 lat, co zgodnie oświadczyli przybyli dzień później na plebanię: Władysław Morawski, organista kościelny i Adam Malanowski, chłop, zamieszkały w pobliskim Raciborowie.
Chroniczna choroba płuc, na którą wiele lat chorował nasiliła się ostatnio na tyle, iż od września 1912 r. dokumenty podpisywał już ks. Władysław Lewicki, następca (formalnie od 31.01.1913r.) księdza Józefa.

Akt zgonu ks. J. Siekierzyńskiego. (W:) Akta zgonów Parafii Głogowiec za rok 1913.
Z Głogowca Ciało Księdza Siekierzyńskiego przewiezione zostało przez jego siostrę do Warszawy, gdzie mieszkała, i tam w rodzinnym grobowcu Siekierzyńskich i Jędrzejewskich na Starych Powązkach pochowane (kw.76 rz.1).
Źródła
Janik M., Dzieje Polaków na Syberii, Kraków 1928
Kaczyńska E., Syberia największe więzienie świata 1815-1914, Warszawa 1991
Kronika Parafii Głogowiec z czasów śp. ks. Józefa Siekierzyńskiego byłego proboszcza tejże parafii
Kuczyński A., Oblicze zła czyli o powszechnym stereotypie Syberii. Sybirak. Pismo Związku Sybiraków, 1993, nr 9, s. 16.
Niebelski E., Tunka. Duchowni na zesłaniu syberyjskim po powstaniu 1863 r., Przegląd Powszechny, 2004, nr 1.
Niebelski E., Wiosna i jesień trwała tu krótko. Księża zesłańcy 1863 roku w syberyjskiej Tunce, Lublin 2013
Olewnik Michał, Ksiądz z tunkińskiej listy, Kutno 2008
Poszukiwania i materiały własne autora
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz