Publicystyka

Zamknij

Katarzyna Strzałkowska: recenzja książki ,,Złodziejka książek” Markusa Zusaka

Katarzyna Strzałkowska 17:27, 08.06.2026 Aktualizacja: 17:28, 08.06.2026
Skomentuj Katarzyna Strzałkowska: recenzja książki ,,Złodziejka książek” Markusa Zusaka

Prezentujemy recenzje nagrodzone w Konkursie Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Kutnie. Po zapoznaniu się z 9. nadesłanymi recenzjami jury w składzie: Ola Kołodziejek, Marcin Komorowski i Przemek Trafalski postanowiło przyznać trzy główne nagrody i trzy równorzędne wyróżnienia. 

Oto recenzja Katarzyny Strzałkowskiej, która zajęła drugie miejsce w Konkursie. 

,,Złodziejka książek” to powieść z 2005 roku, autorstwa Markusa Zusaka, australijsko- niemieckiego pisarza. W jednym z wywiadów przyznał, że do napisania ,,Złodziejki książek” zainspirowały go, wciąż żywe w pamięci matki, opowieści o III Rzeszy, bombardowaniu Monachium i przemarszach Żydów przez miasto. Choć książek o tematyce wojennej jest wiele, ta pozostaje w pamięci na lata. Nie może być inaczej, kiedy narratorem autor czyni Śmierć podążającą krokami niemieckiej rodziny.

Główną bohaterką ,,Złodziejki książek” jest dziewięcioletnia Liesel Meminger, która w przededniu II wojny światowej trafia pod opiekę Hansa i Rosy Hubermannów, małżeństwa mieszkającego na przedmieściach Monachium. Okrutną rzeczywistość nazistowskich Niemiec rekompensują dziewczynce przybrani rodzice, Żyd Max, którego Hubermannowie przyjmują pod swój dach, jej przyjaciel Rudy Steiner oraz największa miłość Liesel, czyli książki.

Powieść to hołd dla potęgi słów. Słów, które pozwalają przetrwać, dosłownie i w przenośni. Od pierwszej skradzionej książki, czyli ,,Podręcznika grabarza”, życie głównej bohaterki odmienia się. Czytanie staje się wspólnym językiem dla Liesel i przybranego ojca, pozwala dziewczynce odciąć się od okrutnej codzienności w Molching, ale też pcha ją do kolejnych kradzieży.

„Złodziejka książek” to lekcja człowieczeństwa. Wywraca perspektywę, którą utrwalaliśmy w kulturze latami. Niemiecka rodzina z narażeniem życia ukrywa Żyda w piwnicy domu. Śmierć ciężko pracuje, bo ludzie nie pozostawili jej wyboru. Rosa Hubermann, choć nigdy nie będzie umiała tego przyznać, oddałaby życie za dziecko, na które codziennie klnie jak szewc. Miłość miewa gorzki smak i rodzi się z dziecięcej przyjaźni. Szanse mogą się nigdy więcej nie powórzyć, a dobro nie zawsze ma okazję wrócić.

Najbardziej w powieści Markusa Zusaka urzeka mnie to, że nic nie jest czarno-białe. Tak trudno ocenić, wydać osąd, a przecież my, ludzie, tak bardzo tego pragniemy. To powieść o dziecięcych marzeniach, o dorastaniu, kiedy nikt nie pyta, czy jesteśmy na nie gotowi, o miłości i lęku, o tym, że człowiek jest w stanie przetrwać wiele, dopóki widzi w życiu cel.

 

(Katarzyna Strzałkowska)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%