Koncert poprzedziło odtworzenie fragmentu biografii Michała Urbaniaka „Ja, Urbanator”, autorstwa Andrzeja Makowieckiego, w którym muzyk opisuje okoliczności, w jakich po raz pierwszy stanął na scenie przed publicznością. Nie przybyła ona zbyt licznie, jak wspomina Urbaniak. Na kinowej sali, w obecnym budynku CTMT, było 11 osób, głównie dziewcząt, które podśmiewały się z... rozpiętego rozporka muzyka.
Wczorajszy występ, choć nie tak ważny, jak sceniczny debiut, Michał Urbaniak z pewnością będzie wspominał o wiele lepiej. Jego zespół zaprezentował mieszankę jazzu, funku, soulu i popu, która bardzo spodobała się widzom przybyłym do sali dawnego kina, mimo że niektóre utwory były bardzo wymagające.
W pierwszej części koncertu Michał Urbaniak (skrzypce, saksofon), Frank Parker (perkusja), Femi Temowo (gitara), Otto Williams (gitara basowa), Xantone Blacq (klawisz, wokal) i Jerzy Małek (trąbka) zaprezentowali m.in. utwory lidera – rozpoczynający występ, rytmiczny „Urb Time”, „Lato”, zapowiedziane przez samego muzyka jako „coś trudnego” i wspaniały, chyba najlepszy z całego koncertu, liryczny „Manhattan Man”.
Była też nowa aranżacja kompozycji „Kattorna” z klasycznego albumu „Astigmatic” Krzysztofa Komedy (w którego zespole Urbaniak grywał w latach 60.), a także „Pod Papugami” Czesława Niemena z angielskim tekstem, fantastycznie wyśpiewanym przez Xantone’a Blacqa. Na koniec muzycy zaprezentowali prawdziwe show, zapraszając publiczność do wspólnej zabawy przy beatlesowskim „Drive My Car” i udowadniając, że w jazzie nie liczy się to, co grasz, ale jak to robisz.
Druga część koncertu była zwieńczeniem wczorajszych warsztatów, podczas których mniej lub bardziej doświadczeni muzycy, od gimnazjalistów do czterdziestoparolatków, przygotowali wspólne wykonanie utworu pt. „Bedtime”. Dowodzona przez Femiego Temowo prawie 30-osobowa grupa, w skład której wchodzili wokaliści, gitarzyści, skrzypkowie, perkusiści, saksofoniści, trębacze i klarneciści, wypadła znakomicie, a kilkoro uczestników zaprezentowało imponujące sola.
Po występie Michał Urbaniak ogłosił laureatów nagród tej edycji Urbanator Days. Zostali nimi: Joanna Chudyba (perkusja), Filip Dzierżawski (gitara basowa), Agata Zamirska (skrzypce). Ta ostatnia zagrała na koniec z Xantonem Blacqiem, Frankiem Parkerem i Otto Williamsem klasyczny utwór Johna Coltrane’a „Impressions”, kończąc tym samym wspaniałą imprezę, która publiczności i adeptom muzyki pozwoliła na kontakt z wybitnymi osobowościami – przede wszystkim z Michałem Urbaniakiem, legendą polskiego i światowego jazzu, który swą muzyczną podróż rozpoczął w naszym mieście.
Bukont Dyzma00:00, 00.00.0000
wytdawało mi sie że to był cats a nie kattatorna
Milenki Jeremi00:00, 00.00.0000
Świetny koncert.
Wacek Benicjusz00:00, 00.00.0000
nie "kattatorna" tylko Kattorna i jest to oryginalna nazwa tej kompozycji, w języku szwedzkim, a w tłumaczeniu angielski Cats. Pozdrawiam
Bukont Dyzma00:00, 00.00.0000
dzieki benicjusz
Krebs Herbert00:00, 00.00.0000
"Kutnowski przystanek Urbanator Days był ostatnim z tegorocznego projektu Michała Urbaniaka." Drobne sprostowanie. Kutnowski przystanek nie był ostatnim w tym roku! Urbanator Days w Białymstoku 12-13.10.2013. Szczegóły na http
/urbanatordays.c
om/#kalendarzanchor
Korczakowski Dominik00:00, 00.00.0000
Sprostowane. Pozdrawiam TK
STachin Dacjan00:00, 00.00.0000
proszę o poprawienie nazwiska nagrodzonej perkusistki - nazywa się Joanna Glubiak, a nie Joanna Chudyba 
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz