Miejscem wyjątkowego spotkania kobiet, matek i całych rodzin stało się licheńskie sanktuarium w minioną niedzielę. Tegorocznemu Spotkaniu matek przed Dniem Matki towarzyszyło hasło: „Piękna matka – Piękna kobieta”. Przesłanie dnia niosło cenną prawdę, że prawdziwe piękno kobiety rodzi się przede wszystkim z jej wnętrza – z wiary, czułości, pokoju serca i miłości, którą obdarza innych każdego dnia.
Centralnym punktem spotkania była uroczysta Msza św. sprawowana o godz. 10.00 w bazylice licheńskiej. Eucharystii przewodniczył kustosz sanktuarium ks. Sławomir Homoncik. Liturgia miała szczególnie uroczysty i rodzinny charakter, gromadząc liczne grono matek i ich bliskich, którzy wspólnie modlili się w intencji rodzin oraz zawierzali swoje codzienne troski Matce Bożej Licheńskiej.
W homilii kustosz zwrócił się bezpośrednio do matek obecnych w bazylice, prosząc je, aby podniosły ręce jako znak ich obecności i powołania. Podkreślił, że sanktuarium jest „Domem Matki”, a więc miejscem szczególnej bliskości Maryi wobec każdej kobiety i każdej matki.
Kaznodzieja mówił o macierzyństwie jako o drodze głębokiej duchowej odpowiedzialności, w której matka nie tylko troszczy się o codzienność dziecka, ale przede wszystkim przekazuje mu wiarę, wartości i obecność Boga. Nawiązując do uroczystości Wniebowstąpienia Pańskiego, przypomniał, że Jezus posyła swoich uczniów, aby byli świadkami Jego miłości w świecie, a szczególną rolę w tym świadectwie pełnią właśnie matki.
– Któż inny jak nie matka może towarzyszyć dziecku w jego drodze życia? Któż inny jak nie matka potrafi w ciszy i codzienności przekazywać prawdę o Bogu, który kocha i prowadzi człowieka? – mówił kustosz.
W swoich słowach podkreślał również, że współczesny świat często ogranicza rolę kobiety do zewnętrznych obowiązków i sukcesów, tymczasem jej prawdziwe powołanie zakorzenione jest w miłości, wierze i duchowym towarzyszeniu dzieciom – także wtedy, gdy oddalają się od Boga lub szukają własnej drogi.
Po homilii nastąpił uroczysty akt zawierzenia, w którym wszystkie matki obecne w sanktuarium zostały powierzone opiece Matki Bożej Licheńskiej. W odczytanej przez matki modlitwie prosiły one Maryję o siłę, pokój serca i łaskę wytrwania w codziennym powołaniu macierzyńskim.
W drugiej części spotkania zaplanowano cykl konferencji poświęconych kobiecości, duchowości i godności kobiety.
Pierwszą konferencję zatytułowaną „Magnetyczna katoliczka” wygłosiła Karolina Bączkiewicz. Prelegentka mówiła o współczesnych kobietach żyjących pod presją świata, który bardzo często skupia się wyłącznie na zewnętrznym pięknie. Podkreślała jednak, że prawdziwe piękno kobiety rodzi się z jej wnętrza - z ciszy, pokoju serca, modlitwy i relacji z Bogiem.
– Nie musimy być idealne. Nie musimy ciągle czegoś udowadniać. Kobieta najpierw powinna wrócić do swojego wnętrza i odnaleźć swoją wartość w oczach Boga – podkreślała.
Mówiła również o potrzebie zatrzymania się w codziennym pośpiechu i o budowaniu kobiecej godności na fundamencie wiary, a nie oczekiwań współczesnego świata. Zachęcała kobiety, aby nie bały się swojej delikatności, wrażliwości i kobiecości, bo właśnie te cechy mogą stać się przestrzenią działania Boga.
Druga prelegentka, Marlena Bessman-Paliwoda z Fundacji „Czuły Dom”, w swoim wystąpieniu skoncentrowała się na obrazie serca kobiety jako przestrzeni życia, miłości i relacji. Podkreślała, że serce matki jest miejscem niezwykle pojemnym, zdolnym pomieścić zarówno radości, jak i troski związane z życiem rodzinnym.
Zwracała uwagę, że kobieta nie powinna zatracać siebie w nieustannym dawaniu, lecz potrzebuje także troski o własne wnętrze, aby mogła w pełni realizować swoje powołanie. Wskazywała, że świętość rodzi się w codzienności, w prostych gestach miłości, cierpliwości i obecności.
Pani Marlena podkreślała również, że Bóg powierza matkom szczególną godność i odpowiedzialność, a jednocześnie obdarza je zaufaniem w prowadzeniu życia rodzinnego i wychowaniu dzieci.
– My nie wychowujemy dzieci dla siebie, ale dla świata i dla Boga. Rolą rodzica nie jest narzucenie gotowego scenariusza życia, lecz towarzyszenie dziecku w odkrywaniu tego, do czego zostało powołane. Możemy prowadzić, wspierać i pomagać, ale najważniejsze jest, aby nie przeszkodzić dziecku w spełnianiu jego marzeń tylko dlatego, że są inne niż nasze. Ja mogę mieć plan na dziecko, mogę widzieć jego predyspozycje, ale ono może nosić w sercu zupełnie inne pragnienia – mówiła pani Marlena.
I właśnie wtedy potrzeba największej mądrości rodzica: by umieć zaufać, że Pan Bóg prowadzi także nasze dzieci, nawet jeśli ich droga nie wygląda tak, jak sobie wyobrażaliśmy.
Ostatnią konferencję wygłosiła Marta Jędrzejewska z Fundacji ,,Ludzie Pełni Życia’’. Punktem wyjścia do jej refleksji stały się słowa z Księgi Przysłów o kobiecie „obleczonej w bisior i purpurę” (31,22).
– Kobieta to ta, która nosi szaty z bisioru i purpury. Jej ozdobą są siła i dostojność, a w przyszłość patrzy z uśmiechem – przypominała prelegentka.
Wyjaśniała, że bisior był w czasach biblijnych niezwykle cennym materiałem, niemal niedostępnym, co pokazuje, jak wielką wartość i godność Bóg przypisuje kobiecie. Podkreślała, że kobieta powinna troszczyć się zarówno o swoje wnętrze, jak i o zewnętrzny wizerunek, ponieważ ciało i dusza razem stają się świadectwem piękna stworzonego przez Boga. Odwołała się tutaj do Maryi, Tota pulchar – Cała Piękna.
Pomiędzy konferencjami odbyły się warsztaty z samobadania i profilaktyki raka piersi prowadzone przez Koniński Klub Amazonek. Spotkanie miało ważny wymiar edukacyjny i przypominało, jak istotna jest troska kobiet o własne zdrowie i uważność wobec swojego ciała. Mocno wybrzmiała też kwestia odpowiedzialności matek jako pierwszych nauczycielek dla swoich córek i synów w przygotowaniu ich do troski o zdrowie oraz samoobserwacji. Mamy z wielkim zainteresowaniem i zaangażowaniem włączyły się w warsztaty, ucząc się technik obserwacji.
Spotkanie przebiegało w atmosferze modlitwy, wdzięczności i kobiecej wspólnoty. Dla uczestniczek był to czas zatrzymania, umocnienia i odkrywania na nowo, że kobiecość i macierzyństwo są nie tylko codziennym zadaniem do wykonania, ale także piękną drogą budowania siebie, o czym w krótkich słowach powiedziała pani Marlena Bessman-Paliwoda.
– Pozwolenie sobie na bycie utuloną, umocnioną i ukochaną. Z takiej wewnętrznej harmonii rodzi się zdolność do dawania miłości w rodzinie, do budowania relacji z dziećmi i mężem oraz do mądrego przeżywania codzienności.
Mamy wyjechały z Lichenia z głowami pełnymi inspiracji, sercami napełnionym radością oraz z planem na przyszłość, by zaufać Bożemu prowadzeniu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz