Na koniec sesj absolutoryjnej w Gminie Strzelce wystąpili rodzice uczniów Szkoły Podstawowej im. Szarych Szeregów w Strzelcach w sprawie połączenia od czwartej klasy. Rodzice, jak sami podkreślają, o planach połączenia klas dowiedzieli się nieoficjalnie i przypadkowo. Było to dla nich zaskoczeniem i wywołało duże zaniepokojenie, ponieważ wcześniej nie zostali o takich zamiarach poinformowani w sposób formalny. Nie zgadzają się z tym pomysłem, który zdaniem wójta wynika z oszczędności. Szkoła przez ostatnie lata straciła sporo nauczycieli i pracowników, w Sądzie Rejonowym w Kutnie toczy się proces o mobbing, dyrektor Jolanta Piotrowicz-Albiniak, żona radnego gminnego długo przebywała na usprawiedliwonej nieobecności. Szkoła straciła na znaczeniu i jak mówił członek Komisji Oświaty radny Witold Morawski ucichło o sukcesach uczniów. Tymczasem, 28 kwietnia wójt Tomasz Grabowski ogłosił konkurs na dyrektora szkoły, termin składania ofert mija 19 czerwca do godziny 15.00. OFERTA
- Występujemy dziś jako rodzice uczniów klas czwartych szkoły podstawowej. Złożyliśmy do Urzędu Gminy pismo, do Komisji Oświaty. W związku z informacjami, które do nas dotarły, że planowane jest połączenie dwóch klas w jedną, co oznaczałoby, że w oddziale znalazłoby się łącznie 26 uczniów. Chcielibyśmy zapytać, czy te informacje są prawdziwe. Jednocześnie wyrażamy nasze zaniepokojenie tą sytuacją. Uważamy, że pozostawienie podziału na klasy A i B, tak jak dotychczas, zapewnia dzieciom lepsze warunki do nauki i sprzyja właściwemu procesowi edukacyjnemu. W związku z tym zwracamy się z prośbą o wyjaśnienie tej kwestiączenii oraz uwzględnienie naszego stanowiska - mówił rodzic ucznia Szkoły Podstawowej im. Szarych Szeregów w Strzelcach.
- Czy Komisja Oświaty zapoznała się z tym pismem? - spytał wójt Tomasz Grabowski.
- Mieliśmy posiedzenie w tamtym tygodniu, ale żadnego pisma żeśmy nie otrzymali i nie zajmowaliśmy się tym tematem - powiedział radny Witold Morawski.
Wójt odczytał pismo od rodziców uczniów trzeciej klasy.
- Działając w imieniu rodziców, uczniów uczęszających do klas trzecich zwracamy się z uprzejmą, lecz jednocześnie stanowczą prośbą o odstąpienie od planu łączenia oddziałów od klasy czwartej. Planowana reorganizacja polega na utworzeniu jednego oddziału z obecnych dwóch klas liczących łącznie dwudziestu ośmiu uczniów. Budzi to głęboki sprzeciw oraz poważne obawy w związku z nadrzędną zasadą, jaką jest dobro dziecka. Zgodnie z artykułem 1 punkt 14 ustawy z dnia 13 grudnia 2016, prawo oświatowe dostosowanie treści, metod i organizacji nauczania do możliwości psychofizycznych uczniów, a także umożliwia korzystanie z pomocy psychologiczno-pedagogicznej. W praktyce realizacja tego obowiązku w oddziale liczącym blisko 30 uczniów jest znacząco utrudniona, a często wręcz niemożliwa - mówił mieszkaniec gminy. - - Nauczyciel, mając ograniczone możliwości czasowe i organizacyjne nie będzie w stanie zapewnić indywidualnego podejścia do każdego uczniów, co w sposób bezpośredni przełoży się na obniżenie jakości kształcenia i ograniczenie szans rozwojowych dzieci. Jednocześnie należy wskazać, zgodnie z artykułem 5 ust. 1 oraz paragraf 6 ust. 1 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 28 lutego 2019 roku w sprawie szczegółowej organizacji publicznych szkół i publicznych przedszkoli. Organizacja pracy szkoły powinna uwzględniać warunki umożliwiające efektywną realizację programów nauczanych. Choć przepisy nie określają sztywnej maksymalnej liczby uczniów w klasach 4-8, nie oznacza to dowolności organu prowadzącego w tym zakresie. Każda decyzja organizacyjna musi być podejmowana z uwzględnieniem realnych warunków dydaktycznych oraz możliwościami zapewnienia właściwego poziomu nauczania, co w przypadku tak licznego oddziału budzi poważne możliwości. Nie można również pominąć kwestii bezpieczeństwa uczniów, które zgodnie z artykułem 68 ust. 1 punkt 6 Prawo Oświatowe należy do podstawowych obowiązków dyrektora szkoły, a zwiększenie liczby uczniów w jednym oddziale w sposób oczywisty utrudnia sprawowanie skutecznego nadzoru nad dziećmi zarówno podczas zajęć lekcyjnych, jak i w czasie przed. W praktyce oznacza to zwiększenie ryzyko wystąpienia sytuacji niebezpiecznych, konfliktu oraz trudności wychowawczych, za które odpowiedzialność ponosi zarówno dyrektor, jak i organ prowadzący. Planowane połączenie klas należy również rozpatrywać w kontekście artykułu 44 ustawy z dnia 7 września 91 roku o systemie oświaty, który wskazuje, że ocenianie ma na celu wspieranie ucznia w jego rozwoju. W licznej klasie nauczyciel ma ograniczoną możliwość rzetelnego monitorowania postępów każdego ucznia, co wpływa negatywnie na proces oceniania, kształtowania i bieżącego wspierania rozwoju dzieci. W konsekwencji uczniowie mogą nie otrzymać odpowiedniej informacji zwrotnej, która jest kluczową dla ich dalszego rozwoju edukacyjnego. Z perspektywy psychologicznej i wychowawczej należy podkreślić, że tak znacząca zmiana organizacyjna, polegająca na połączeniu dwóch funkcjonujących dotychczas zespołów klasowych, może wywołać u dzieci poczucie destabilizacji, stres oraz trudności adaptacyjne. Zgodnie z paragrafem 2 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 9 sierpnia 2017 roku w sprawie zasad udzielania pomocy psychologiczno-pedagogicznej szkoła ma obowiązek wspierać potencjał rozwojowy uczniów i stwarzać warunki do ich aktywnego uczestnictwa w życiu szkoły.
- W dużych zespołach klasowych realizacja tych zadań jest znacznie utrudniona, co może prowadzić do marginalizacji części uczniów, zwłaszcza tych mniej śmiałych lub wymagających większego wsparcia. Nie bez znaczenia pozostają również warunki lokalowe szkoły. Zgodnie z paragrafem 2 ustęp 1 punkt 6 rozporządzeń Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 grudnia 2002 roku w sprawie bezpieczeństwa i higieny publicznych i niepublicznych szkołach, placówkach pomieszczenia szkolne powinny być dostosowane do liczby uczniów. Przepełnione sale lekcyjne utrudniają organizację pracy praktycznej, ograniczają możliwości stosowania aktywizujących metod nauczania oraz mogą negatywnie wpłynąć na komfort i zdrowie uczniów. Pragniemy również podkreślić, że zgodnie z artykułem 72 ustęp 1 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej władze publiczne są zobowiązane do ochrony praw dziecka, a dobro dziecka powinno stanowić nadrzędną wartość przy podejmowaniu wszelkich decyzji dotyczących jego funkcjonowania. W naszej ocenie planowane połączenie klas nie realizuje tej zasady, a motywowane względami organizacyjnymi lub ekonomicznymi rozwiązanie nie może mieć pierwszeństwa przed dobrem uczniów. W tym kontekście należy również wskazać na artykuł 10 ustęp 1 punkt 1 Prawo oświatowe, który stanowi, że organ prowadzący szkołę odpowiada za zapewnienie warunków działania szkoły, w tym bezpiecznych i klinicznych warunków nauki, wychowania i opieki. Odpowiedzialność ma charakter realny i nie może być zamięczona wyłącznie do aspektów finansowych z pominięciem jakości edukacji i dobrostanu uczniów. W szczególności podkreślenia wymaga również znaczenie realizacji równie rówieśniczych, które w tym etapie rozwoju dzieci odgrywają kluczową rolę i ich funkcjonowaniu emocjonalnym i społecznym - czytamy w piśmie rodziców. - Obecne klasy stanowią już ukształtowane grupy, w których uczniowie zbudowali więzi oparte na poczuciu bezpieczeństwa, zaufaniu oraz wzajemnym wsparciem. Planowane połączenie oddziałów wiązać się będzie z koniecznością ponownego budowania relacji i społecznych w nowej liczniejszej grupie, co dla wielu dzieci może stanowić istotne źródło stresu i trudności adaptacyjne. W szczególności dotyczy to uczniów bardziej wrażliwych, nieśmiałych lub wymagających większego wsparcia emocjonalnego. Zmiana ta może prowadzić do osłabienia dotychczasowych więzi poczucia wykluczenia części uczniów oraz pogorszenia klimatu społecznego w klasie. W konsekwencji utrudnione może być zarówno funkcjonowanie uczniów środowisku szkolnym, jak i efektywna realizacja procesu dydaktyczno-wychowawczego. Ponadto pragniemy podkreślić, że kontynuacja procesu dydaktycznego powinna odbywać się w ramach dotychczasowych zespołów klasowych jako naturalne przedłużenie edukacji rozpoczętej na etapie klasy trzeciej, a nie w związku ze zmianą etapu nauczania, z którą związane jest planowanie połączenia klas w jeden odcinek. W naszej ocenie przejście do klasy czwartej nie powinno stosować podstawy do integracji w już ukształtowane środowisko rówieśnicze uczniów, zwłaszcza w sytuacji braku jednoznacznych przesłanek dydaktycznych lub wychowawczych uzasadniających taką decyzję. W związku z powyższym zwracamy się również z uprzejmą projektą o przedstawienie szczegółowej podstawy prawnej planowanego połączenia oddziałów jak również wskazanie uzasadnienia psychologiczno-pedagogicznego takiej decyzji. Uważamy, że istotna zmiana organizacyjna powinna być przeznaczona, poprzedzona rzetelną analizą wpływu na rozwój emocjonalny, społeczny i edukacyjny uczniów, a jej zasadność powinna zostać jasno i transparentnie wykazana. Planowana reorganizacja przy braku jednoznacznych i merytorycznych przesłanek dydaktycznych lub wychowawczych jest działaniem nieuzasadnionym i sprzecznym w dobrem dzieci. Mając na uwadze powyższe argumenty prawne, pedagogiczne i społeczne, zwracamy się z wnioskiem o ponowne wynikliwe przeanalizowanie planowanych decyzji oraz odstąpienie od zmiany łączenia oddziałów od klasy czwartej. Jesteśmy przekonani, że możliwe jest wypracowanie rozwiązań organizacyjnych, które nie będą odbywały się kosztem jakości edukacji i bezpieczeństwa dzieci. Jednocześnie deklarujemy gotowość do udziału w spotkaniu oraz konstruktywnym dialogu w celu wspólnego znalezienia najlepszego rozwiązania dla uczniów, nauczycieli i całej społeczności lokalnej.
- Jeżeli bym miał swoje dzieci w szkole, również bym się zgadzał z tym uzasadnieniem. Mieć opiekę nauczyciela nad uczniami mając 15 osób w klasie, a mając jak tam będzie chyba 28 czy 26 osób w klasie, to jest zupełnie inna sprawa - powiedział radny Witold Morawski. - Uważam, że nie po to, żeśmy szkołę rozbudowywali, starali się ją zabezpieczyć we wszelkie sale z wyposażeniem. Panie wójcie, trzeba się jeszcze raz się zastanowić, akurat w tej sprawie jak najbardziej rodziców popieram i jeżeli jakieś będzie głosowanie to byłbym za tym, żeby jednak spróbować jeszcze raz przeanalizować to wszystko. Wiadomo chodzi o finanse i oszczędności ale przede wszystkim o dobro dzieci. Uważam, że chyba dobro dzieci w tej sprawie jest najważniejsze!
- Dyrekcja szkoły przedstawia organowi prowadzącemu arkusz organizacyjny na kolejny rok szkoły.Wysyłany ten arkusz jest do kuratorium. Kuratorium opiniuje ten arkusz. opiniują związki, Związek Nauczycielstwa Polskiego i opiniuje to Solidarność. Te opinie nie są oczywiście wiążące. Co prawda mamy opinię już ZNP i Solidarności. ZNP nie zgadza się z arkuszem organizacyjnym na rok 2026-27, ale w tej opinii nie ma nawet słowa o uczniu. Nawet jednego słowa nie ma na temat uczniów. Wszystko dotyczy nauczycieli. Drodzy Państwo, ja jestem daleki od tego, żeby oszczędzać na edukację - mówił wójt Grabowski. - W czasie moich dwóch kadencji na oświatę w naszej gminie zostały przeznaczone bardzo duże środki finansowe. Śmiem twierdzić, że trudno byłoby znaleźć drugą gminę w powiecie kutnowskim, która w podobnym zakresie inwestowała w edukację. Rozbudowaliśmy szkołę o nowe oddziały, powstała hala sportowa oraz infrastruktura zewnętrzna. Podczas pierwszego etapu rozbudowy szkoły mieliśmy kontrolę z Kuratorium Oświaty w Łodzi. Pani wizytator powiedziała wówczas, że życzyłaby sobie, aby chociaż jedna szkoła w Łodzi była tak wyposażona jak nasza — w nowoczesne pomoce dydaktyczne, w tym pracownie robotyki i wiele innych nowoczesnych rozwiązań edukacyjnych. Niestety, część z zakupionych pomocy dydaktycznych przez długi czas nie była nawet rozpakowana i wykorzystywana w pełni w procesie nauczania. Chciałbym również podkreślić, że zgodnie z obowiązującymi przepisami to dyrektor szkoły zarządza placówką. Jako organ prowadzący zatrudniam dyrektora, natomiast to dyrektor zatrudnia nauczycieli, organizuje pracę szkoły oraz odpowiada za bezpieczeństwo i poziom edukacji uczniów.
Gmina, realizując swoje zadania własne w zakresie edukacji publicznej, działa na podstawie art. 7 ust. 1 pkt 8 ustawy o samorządzie gminnym i jest zobowiązana do racjonalnego gospodarowania mieniem komunalnym. Jednocześnie zarówno organ prowadzący, jak i dyrektor szkoły mają obowiązek przestrzegania ustawy o finansach publicznych, która nakazuje, aby wydatki publiczne były dokonywane w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem zasady uzyskiwania najlepszych efektów z ponoszonych nakładów.
- Utrzymywanie dwóch odrębnych oddziałów liczących 13 i 14 uczniów, w sytuacji gdy przepisy dopuszczają ich połączenie, mogłoby zostać uznane za działanie niezgodne z zasadą efektywnego wydatkowania środków publicznych - mówił T. Grabowski. - Nie jest to więc kwestia uznaniowa, lecz odpowiedzialność za finanse publiczne. Różnica w kosztach funkcjonowania oddziałów może wynosić nawet 400–500 tysięcy złotych. Podczas ewentualnej kontroli Regionalnej Izby Obrachunkowej mogłoby to zostać zakwestionowane jako niecelowe wydatkowanie środków. Jednocześnie rozumiem, że klasy liczące 13–14 uczniów stwarzają bardzo dobre warunki do pracy indywidualnej z dzieckiem. Zdaję sobie sprawę, że małe klasy są lepsze. To jest normalne, ale nie jesteśmy prywatną szkołą, nie jesteśmy szkołą, gdzie rodzice płacą wysokie czesne, tylko jesteśmy szkołą publiczną i utrzymujemy je z pieniędzy publicznych. Na same ponadwymiarowe godziny dla nauczycieli dodatkowo zapłaciliśmy ponad 500 tysięcy złotych za ubiegły rok szkolny. Subwencja jest na ucznia, nie na nauczyciela. Subwencja na uczniów to jest 210 tysięcy złotych na dzień dzisiejszy. Dokładamy ponad drugie tyle.
- Od ubiegłego roku subwencji oświatowej jako takiej nie ma, została zniesiona. Są wyliczane potrzeby oświatowe, które nijak się mają do faktycznych wydatków, które rada z wójtem przeznaczają na oświatę, w tym zarówno i przedszkole i szkołę podstawową - powiedziała skarbnik Jolanta Skowrońska. - Tutaj nie można mówić o górnolotnych hasłach typu dobro dzieci. Dysponujemy finansami publicznymi, które podlegają rygorystycznym przepisom co do ich rozliczenia i każda kontrola nie tylko Regionalnej Izby Obrachunkowej, ale Ministerstwa Finansów, która w imieniu której z upoważnienia Krajowa Administracja Skarbowa wchodzi na takie kontrole i sprawdza, jak ta subwencja jest wykorzystywana, czy została prawidłowo przeliczona. Tutaj matematyka nie ma górnolotnych haseł, tylko zawsze dwa dodać dwa musi być cztery i nikt ideologii, proszę Państwa, nie dorobi.
- Jako rodzic ucznia tej szkoły od trzech lat obserwuję jej funkcjonowanie i chciałbym podzielić się swoimi spostrzeżeniami oraz obawami. Szkoła w Strzelcach przez wiele lat cieszyła się bardzo dobrą opinią. Była miejscem, w którym nauczyciele z dużym doświadczeniem i zaangażowaniem prowadzili proces edukacyjny na wysokim poziomie. Uczniowie osiągali sukcesy w olimpiadach i konkursach, a szkoła była postrzegana jako wzór dobrej edukacji w środowisku lokalnym. Absolwenci byli dobrze przygotowani do dalszej nauki w szkołach średnich, co budziło dumę całej naszej „małej ojczyzny”. Obecnie jednak pojawiają się wśród rodziców pewne niepokoje. Mam wrażenie, że komunikacja pomiędzy dyrekcją a rodzicami nie zawsze przebiega w sposób wystarczający. Często ważne informacje organizacyjne docierają do nas w ostatniej chwili lub w sposób niepełny, co utrudnia odpowiednie przygotowanie się do życia szkoły i udział w jej działaniach - mówił rodzic. - Jednocześnie chcę podkreślić, że rodzice zawsze są gotowi angażować się w życie szkoły – zarówno przy organizacji uroczystości, jak i innych wydarzeń, które są ważne dla naszych dzieci i całej społeczności. Zdaję sobie sprawę, że współczesna szkoła funkcjonuje w innych realiach niż kiedyś – dzieci wychowują się w innym środowisku, z większą liczbą zagrożeń, m.in. związanych z mediami społecznościowymi i internetem. Tym bardziej uważam, że rola szkoły jako miejsca wychowania i wsparcia powinna być dziś szczególnie silna. Zależy nam, aby szkoła nadal stawiała ucznia w centrum uwagi, tak jak miało to miejsce wcześniej, kiedy była ceniona za swoje podejście i wysoką jakość pracy dydaktycznej. Wierzymy, że dzięki współpracy nauczycieli, dyrekcji i rodziców możliwe będzie utrzymanie lub odbudowanie tego poziomu, z którego szkoła była kiedyś znana.
- Będziemy o tym jeszcze rozmawiać. To nie jest moje ostatnie zdanie. Na dzień dzisiejszy arkusz tak wygląda. Co prawda on jeszcze w kuratorium nie był, bo mamy chwilę czasu. Albo już został wysłany, nie chcę tutaj ... - powiedział Tomasz Grabowski.
- W przeszłości bardzo często można było spotkać informacje o sukcesach uczniów naszej szkoły na szczeblu powiatowym – zarówno w konkursach przedmiotowych, takich jak matematyka, jak i w zawodach sportowych. Niestety, obecnie takich osiągnięć jest mniej, co budzi pewne refleksje i pytania o przyczyny tej sytuacji. O ile dobrze wiem – obecna pani dyrektor ma umowę do końca roku szkolnego, a w tej chwili został już ogłoszony konkurs na nowe stanowisko dyrektora szkoły - powiedział radny W. Morawski.
Trzeba mieć nadzieję, że osoba, która zostanie wyłoniona w konkursie podejmie się naprawy szkoły z pełnym zaangażowaniem i uporządkuje sprawy organizacyjne oraz dydaktyczne. Jeśli chodzi o kwestię łączenia klas, pod znakiem zapytania jest rozważenie wszystkich możliwości po wypowiedzi wójta i skarbnika gminy. Sprawa jest przesądzona i kolejny raz mieszkańcy postawieni są przed tzw. faktem dokonanym. Na koniec sesji wójt wspina się na kolejne poziomy hipokryzji:
- Mamy ogłoszony konkurs na dyrektora szkoły. Będzie wyłoniony nowy dyrektor. Będziemy się temu przyglądać i z mojej strony chcę tylko zapewnić, że absolutnie na szkole ani nie oszczędzaliśmy, ani oszczędzać nie będziemy - mówi wójt Tomasz Grabowski.
0 1
Kiedyś 29 osób w klasie to była norma. Indywidualne podejście było na korepetycjach
0 0
A gdzie w tej szkole jest pracownia robotyki? Pierwsze słyszę. Mam nadzieję, że od września będzie już nowy dyrektor i przestaną się dziać te cyrki.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz