Zamknij
REKLAMA

Licheń. Jedność w różnorodności powołań

19.39, 25.09.2022 . Aktualizacja: 19.39, 25.09.2022
Skomentuj Biuro Prasowe Sanktuarium w Licheniu
REKLAMA

Wspólnota, która wspiera powołania swoją modlitwą może naocznie zobaczyć owoc swego trudu. Powołanie wielu z nas jest owocem waszej modlitwy. Dziękujemy i obiecujemy modlitwę ze swojej strony – mówił ks. Adam Stankiewicz MIC, wicekustosz sanktuarium witając przybyłych w sobotę, 24 września do Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej, Bolesnej Królowej Polski.

Podczas trwającego w Licheniu IV Kongresu Młodych Osób Konsekrowanych jego uczestnicy (ponad 600 osób) na jednej liturgii spotkali się z odbywającą się w sanktuarium pielgrzymką Stowarzyszenia Wspierania Powołań Kapłańskich Archidiecezji Gnieźnieńskiej (560 osób). Liturgii, która w sobotnie południe wokół ołtarza zgromadziła 54 prezbiterów i diakonów, przewodniczył ks. bp Radosław Orchowicz, biskup pomocniczy gnieźnieński.

– Celem Kościoła jest ewangelizacja, misja, w którą wszyscy mamy się zaangażować i do której wszyscy zostaliśmy wezwani. Nie ma być podziału na duchownych, którzy kierują i świeckich, którzy wypełniają zadania. Jesteśmy razem, by odkrywać, uczyć się i budować jedność w różnorodności – mówił w homilii bp Orchowicz. Gnieźnieński biskup zwrócił uwagę na to, jak – hojnym Dawcą jest Bóg, jak obficie rozlewa swoje dary, charyzmaty. Jak ważny w oczach Boga jest każdy człowiek. Jak zaangażowanie i gorące serce jednego może być źródłem rodzenia się i rozwoju dzieł Bożych. Jak iskra wychodząca od jednego może zapalać innych.

Wspominał założycieli grup, które pielgrzymowały tego dnia do Lichenia. Paulina Jaricot stojąca u początku Żywego Różańca, stała się źródłem wielkiego dzieła rozkrzewiania wiary i pomocy misjom. – Od niej wyszła iskra. Zapaliła miliony przez te lata – zauważył.

Bp Orchowicz opowiadał, że niegdyś abp Muszyński w Licheniu wspominał, jak śp. ks. Jan Tadych, gdy wrócił z synodu poświęconego formacji kapłanów, przyszedł do niego i wyznał, że natchnął go Duch, by powstała wspólnota ludzi świeckich, którzy modliliby się o nowe powołania i za powołanych. To wydarzenie z kolei dało początek Stowarzyszeniu Wspierania Powołań Kapłańskich Archidiecezji Gnieźnieńskiej.

– Wy, którzy tutaj, dzisiaj możecie widzieć owoce swojej modlitwy. Możecie się tym umacniać, patrząc na tę liczną, pełną wigoru i życia wspólnotę młodych konsekrowanych. Jedni drugim są potrzebni. Jedni na drugich mogą liczyć. Jedni drugich podtrzymują, dają impuls, by trwać i się nie poddać – mówił bp Orchowicz.

Jak wyjaśnia ks. Robert Nurski, dyrektor Stowarzyszenia Wspierania Powołań Kapłańskich Archidiecezji Gnieźnieńskiej, istnieje ono od 1993 roku. – Są to osoby, które zorganizowały się w dziele duszpasterstwa powołaniowego. Ich celem jest modlitwa o powołania i za powołania. Dzieło założone przez śp. ks. kan. dr Jana Tadycha zostało spontanicznie podjęte przez osoby świeckie.

Przed podziałem archidiecezji gnieźnieńskiej i utworzeniem diecezji bydgoskiej w 2004 roku, do stowarzyszenia należało ponad 3 tysiące osób. Obecnie jest to około 1,5 tysiąca osób.

– Każdy z członków stowarzyszenia zobowiązany jest do codziennej modlitwy o nowe powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Każdego roku organizujemy dni skupienia takie jak ten w Licheniu. Wydajemy biuletyn „Żniwo wielkie”, w którym publikujemy wiadomości, materiały modlitewne i formacyjne – dodaje ks. Nurski.

W sobotnim dniu skupienia wzięło udział ponad pół tysiąca członków Żywego Różańca i Stowarzyszenia Wspierania Powołań Kapłańskich z parafii archidiecezji gnieźnieńskiej. Spotkanie rozpoczęła konferencja ks. dr. Piotra Kota, biblisty, rektora seminarium duchownego diecezji legnickiej i do niedawna przewodniczącego Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych. Konferencja dotyczyła problemów współczesnego duszpasterstwa powołań i szeroko pojętego kryzysu w Kościele. Prelegent opowiadał o problematyce w odniesieniu do Kościoła pierwotnego, który był prześladowany i miał tendencje do zamykania się. – Bóg jednak stwarzał takie sytuacje, które kazały im wychodzić na zewnątrz. Dzisiaj też jesteśmy, wydaje się takim Kościołem zalęknionym. Boimy się podejmować pewnych inicjatyw. Takie dni skupienia, jak dzisiaj mają służyć temu, by nabrać odwagi, mocy, entuzjazmu i wyjść z tą opcją powołania szczególnie do ludzi młodych – wyjaśnia ks. Robert Nurski.

Południową Mszę Świętą koncelebrowali także m. in ks. Tomasz Krawczyk, moderator Żywego Różańca w archidiecezji gnieźnieńskiej oraz ks. Przemysław Kwiatkowski, rektor Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie i obecny przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych. Wydarzenie zakończyła modlitwa różańcowa w intencji kapłanów i nowych powołań.

– Widzę owoce modlitwy. Wiem, że warto się modlić. To jest piękne – przekonuje pani Anna należąca do Stowarzyszenia Wspierania Powołań od 15 lat – Gdy chodziłam z pielgrzymką na Jasną Górę, poznałam różnych wspaniałych, młodych kapłanów, którzy ją prowadzili. Zaobserwowałam, że trzeba się za nich modlić jak i za nowe, święte powołania.

Pani Irena z parafii w Juncewie w swojej modlitwie już od 10 lat stara się przede wszystkim ogarniać pochodzące z własnej wspólnoty parafialnej osoby, które zdecydowały się oddać życie Bogu, ks. Jacka i s. Katarzynę. Inna członkini stowarzyszenia, pani Janina podkreśla, jak duże szczęście sprawia jej to, że modli się w intencji powołań we wspólnocie z innymi.

Na zakończenie Mszy Świętej członkom stowarzyszenia podziękowali w imieniu wszystkich uczestników Kongresu Młodych Konsekrowanych jego przedstawiciele. Obiecali także modlić się za nich.

W pielgrzymce z terenu archidiecezji gnieźnieńskiej wzięli udział także członkowie Żywego Różańca. – W każdej diecezji jest cząstka tego stowarzyszenia, które ma już osobowość prawną. Pragniemy wcielać w życie ideał bł. Pauliny Jaricot, która z jednej strony chciała pracować na misjach, a nigdy na nie nie wyjechała, ale podjęła modlitwę w papieskich dziełach misyjnych. W intencji tych misji, w intencji Kościoła podjęła odmawianie różańca – opowiada ks. Tomasz Krawczyk, moderator diecezjalny Stowarzyszenia Żywego Różańca, proboszcz parafii pw. św. Stanisława BM we Wronczynie i wyjaśnia: – Idea polega na odmawianiu przez każdą osobę jednej dziesiątki codziennie. W jednej róży różańcowej musi być 20 osób, czyli tyle ile tajemnic różańca.

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%