Derwid był ojcem Lilii Wenedy niezapomnianej, tragicznej bohaterki dramatu Juliusza Słowackiego. Dlaczego wielki polski kompozytor Witold Lutosławski przybrał taki pseudonim artystyczny nikt nie wie, jak mówił wczoraj podczas koncertu profesor Piotr Kusiewicz, ale wiemy na pewno, że bez tych piosenek historia polskiej muzyki byłaby bardzo uboga. Zwykle w programie Letnich Festiwali Muzycznych Anna Jeremus- Lewandowska umieszcza perełki kultury wysokiej. Tak jest i tym razem, bowiem w Kutnie w Centrum Teatru Muzyki i Tańca mogliśmy usłyszeć jedyny jak dotychczas koncert złożony w całości z piosenek wielkiego kompozytora. Wysłuchaliśmy starych nagrań z lat 50-70 ubiegłego wieku i na żywo recitalu Mariusza Klimka czyli utworów Derwida. Jak opowiadał prowadzący festiwalowy wieczór Kusiewicz wielu polskich artystów, wykonując te utwory w dwudziestym wieku nie wiedziało jeszcze, że autorem muzyki jest Lutosławski. Wielka tajemnica na szczęście dla następnych pokoleń została odkryta. - Lutosławski kojarzy się nam jako autor bardzo poważnych utworów. Muzyka tego kompozytora jest niełatwa w odbiorze. Podobnie jak Bach i Handel, tak i nasi Penderecki i Lutosławski różnią się, ale dostrzegamy też pewne podobieństwa. Ciekawe, którego muzyka przetrwa próby czasu - mówił Piotr Kusiewicz. - W przypadku Lutosławskiego jego muzykę cechuje asceza, głębokie wejście w zagadnienia muzyczne. Jego ulubionymm językiem był francuskim, znakomicie władał tym językiem. Nikt za życia kompozytora nie myślał, że oprócz uduchowionej, natchnionej, bardzo poważnej muzyki pisze on coś jeszcze. Dopiero po jego śmierci w 2005 roku nastąpiło odkrycie. Lutosławski nie przyznawał się bowiem za życia do tworzenia piosenek. Uważał tę twórczość za wstydliwą. Kiedyś Rena Rolska, która wykonywała jego utwór "Nie oczekuję dzisiaj nikogo" powiedziała: Gdybym wiedziała, że to piosenka Lutosławskiego, zupełnie inaczej bym do niej podeszła. W latach 50 ubiegłego wieku trudno było wyżywić rodzinę tylko z komponowania muzyki poważnej. Wielki pianista Władysław Szpilman namówił Witolda Lutosławskiego aby zaczął komponować piosenki. I tak też się stało. Przez 10 lat Derwid napisał 37 piosenek, wiele z nich tak jak "Nie oczekuję dzisiaj nikogo" czy "Warszawski dorożkarz" stało się wielkimi przebojami, które można do dziś usłyszeć na radiowych falach.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz