Twórczość Bogumiła Gardolińskiego jest od dziś ozdobą sal Muzeum Regionalnego w Kutnie. Na otwarciu wystawy artysty pt. "Mała Retrospektywa" zabrzmiały skrzypce i flet poprzeczny. Na skrzypcach grał przyjaciel artysty Piotr Przybył, a na flecie - uzdolniona córeczka malarza Nina Gardolińska. Kurator wystawy Tomasz Czyżewski wygłosił krótki wstęp, który miał nam pomóc w percepcji obrazów tworzonych już przeszło od 20 lat. - Twórczość Bogumiła nie jest łatwa w odbiorze, bo taka też jest abstrakcja - mówił Czyżewski. - Jesteśmy artystami różnych światów. Ja myślę, że sztuka powinna mieć swój kontekst, Bogumił nie. Dogadaliśmy się jednak, dlatego ta ściana tytułowa wystawy i jej elementy zawierają strony gazet. Wyobrażam sobie, że od 5.00 rano dziennikarze siedzą i przelewają miliony liter, słów, piszą, piszą, nie zauważają artysty, nie wiedzą, że też od 5.00 artysta miesza farby, dobiera pędzle, maluje, maluje. Gardoliński ukończył Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych we Wrocławiu na Wydziale Malarstwa, Grafiki i Rzeźby. Studiował również malarstwo w Academie Voor Beeldende Kunst w Enschede w Holandii. Prof. Józef Hałas, u którego artysta uzyskał dyplom, napisał że Gardoliński w rysunku jest wirtuozem kreski. Jeśli chodzi o materię kolorystyczną wypracował on też własną wypowiedź twórczą. Jest rozpoznawalny. - Przyjaciel na facebooku zapytał mnie dziś o termin wernisażu naszego Pollocka - mówił Tomasz Czyżewski. - Tak sobie pomyślałem, rzeczywiście jest pewne podobieństwo, ale tylko powierzchowne. Ale jest Pollock i jest Gardoliński na szczęście.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz