Koncert rozpoczęła kutnianka Ewa Murzynowska wykonując modlitwę F. Durante "Preghiera" czym dorównała Iwonie Kowalkowskiej, która ten sam utwór śpiewała podczas sobotniego koncertu. Na fortepianie grał Zbigniew Merecki. Później w arii Armindy "La Finta Gardiniera" Wolfganga Amadeusza Mozarta zaprezentowała się Katarzyna Zdziarska. Świetnemu głosowi towarzyszyły piękne brzmienia fortepianu spod palców Joanny Sipowicz. Kolejną uczestniczką, która zaprezentowała się przed kutnowską publicznością była Wang Shanshan. Zaśpiewała arię Zuzanny z "Wesela Figara" W.A. Mozarta porywając swym mocnym głosem widownię i razem z akompaniującym jej Jarosławem Domagałą zasługując na gromkie brawa.
Przepiękną pieśń sakralną "Ave Maria" wykonała najmłodsza uczestniczka warsztatów, szesnastoletnia Marta Matuszewska, niezwykle ekspresyjna sopranistka. Sprostała wyzwaniu i przypadła do gustu zgromadzonym melomanom,a wręcz zdobyła ich serca. Następnie wystapił Piotr Malinko w utworze "Kochanie moje kochanie" skomponowanym przez J. Maklakiewicza, do którego słowa ułożył Konstanty Ildefons Gałczyński. Poeta napisał tekst, będąc jeńcem podczas II Wojny Światowej. Po wspaniałym wykonaniu artysta podziękował jednej z opiekunek warsztatów dr hab. Monice Kolasie -Hladikowej.
Potem w Kościele Św. Jana Chrzciciela rozbrzmiał wspaniały głos Agnieszki Jaworskiej w arii Marzceliny z "Cyrulika sewilskiego". Następnie publiczność zachwyciła Małgorzata Pawłowska wykonując arię Adiny G. Donizettiego. Widowni spodobało się również wykonanie arii Małgorzaty z klejnotami z opery "Faust" Ch. Gounoda w wykonaniu absolwentki Akademii Muzycznej w Poznaniu Marii Antkowiak.
Następnie znana kutnowskiej publiczności z czwartkowego spotkania w Hotelu Rondo Ksenia Szawszyszwili zaśpiewała arię Oscara "Bal Maskowy". Wdzięczni kutnianie nagrodzili artystkę długotrwałymi owacjami. Potem ponownie usłyszeliśmy Katarzynę Zdziarską w Pieśni o Willi "Wesoła wdówka", którą nuceniem wspomagali zgromadzeni. Na zakończenie w requiem "Pie Jesu" wystąpili wszyscy uczestnicy warsztatów wokalnych. Oprócz osób, które śpiewały dla nas wcześniej usłyszeliśmy głosy Weroniki Grodzkiej, Anny Sikory i Aleksandra Kamedulskiego. Nie obyło się oczywiście bez bisu.
- Jak czlowiek słucha pięknego śpiewu to staje się szczęśliwy i radosny, a tego nam dzisiaj trzeba - powiedział proboszcz parafii Św. Wawrzyńca Stanisław Pisarek.
Młodych artystów z pewnością czeka świetlana przyszłość, mają wszystko co potrzebne do osiągnięcia sukcesu: głos,zapał, urodę i ogromny potencjał. Widać, że kochają muzykę i angażują się w wykonywane utwory. Pozostaje tylko ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, jak twierdziła pani profesor Zdzisława Donat. Gratulujemy wykonawcom i życzymy dalszych sukcesów!
Kwietniewski Zygfryd00:00, 00.00.0000
piekny koncert no i ta 16 letnia dziewczynka cz za glos
Zizelske Bonifacy00:00, 00.00.0000
Hmm, nie wiedziałem, że Kutno ma filharmonię ??? Dotychczas myślałem, iż kościół służy modlitwie i tzw. celom sakralnym a tu, proszę.... Teraz wiem dlaczego w Rosji, na Ukrainie, Białorusi ale nie tylko, przerabiano kościoły na kina, kawiarnie, dyskoteki. Tylko czekać, jak i u nas tak będzie...
Tymkiewicz Andrzej00:00, 00.00.0000
W tekście nic nie napisano o filharmonii Panie Bonifacy, skąd więc to porównanie? Znacząca część klasycznej literatury muzycznej to muzyka sakralna. Zatem gdzie ją wykonywać jak nie w kościele? W Kutnie nie ma i długo nie będzie odpowiedniej sali do prezentowania muzyki klasycznej. Kościoły to świetne miejsce, o odpowiednej akustyce i powadze.
Koncert wspaniały, wykonawcy to już właściwie dojrzali artyści. Brawo!!!
Zizelske Bonifacy00:00, 00.00.0000
Skoro jednak nie ma w Kutnie filharmonii a wspomniana impreza to był tylko rodzaj konkursu, promocji tych / no, powiedzmy, artystów, bez urazy /, wnioskuję, że tak godnie i sympatycznie odpowiedział na moją wątpliwość jeden z jej " dostojnych jurorów ", ukazanych na zdjęciu nr 18 i kilku dalszych. Oczywiście, co do akustyki tego miejsca absolutnie nie mam wątpliwości, ponieważ wiele, b.wiele lat temu, sam na dodatek osobiście pomagałem grywać na organach ówczesnemu organiście p. Nabiałkowi / oczywiście bez jego wiedzy i zgody /, naciskając skrycie pedały, które miał pod nogami. Co to były za wspaniałe koncerty i to nie jeden raz, dopóki się w tym wszystkim nie połapał ? No cóż, taki już mój los, domorosłego wirtuoza, niedocenionego w swoim czasie.... Jednak co do tego, że kościół jest odpowiednim miejsce do prezentacji muzyki, posiadam spore zastrzeżenia. Podobnie jak i nie popieram "robienia polityki " w kościele, wybiórczego zajmowania się historią, posługiwania się niekoniecznie całą prawdą obiektywną czy wręcz wyrywkowymi półprawdami itd itp. Aby to miejsce miało pozostać godnym, nie tylko w nim należy postępować godnie i odpowiedzialnie.-
Walis Doroteusz00:00, 00.00.0000
Niestety mylisz się Panie Bonifacy. Daleko mi do jak to nazwałeś jurorów z rzeczonej fotki.
Walis Doroteusz00:00, 00.00.0000
A muzykę klasyczną uwielbiam i sam ją czasami wykonuję.
Hrycek Zenobiusz00:00, 00.00.0000
Jeśli nie odgadłem trafnie osoby, to ....wyszło na remis / w tych ocenach /. I gratuluję umiejętności wykonywania muzyki. Mojego wirtuozostwa, w swoim czasie, nie odkryto dla świata i potomnych. No cóż, stracili wszyscy a ja, lubię muzykę i mam swoje preferencje, choć niekoniecznie dot. to muzyki sakralnej.....
Walberg Hipolit00:00, 00.00.0000
Człowiek, który sam nazywa siebie wirtuozem zwykle ma zbyt wysokie mniemanie o sobie. Nieco skromności na pewno nikomu nie zaszkodzi.
Korbut Gaweł00:00, 00.00.0000
Drogi Bonifacy! Chciałabym zauważyć, że niegdyś muzykę można było usłyszeć niemal tylko w kościołach i na salonach. Dlaczego więc nie podtrzymywać tego zwyczaju? Ponadto, wydaje mi się, że na tytuł ,,wirtuoza" trzeba sobie zasłużyć i można nim nazwać bez wyrzutów sumienia osoby pokroju Leszka Możdżera. Pozdrawiam serdecznie.
Znamirowski Zacharia00:00, 00.00.0000
Piękny koncert.Młodzież mamy bardzo utalentowaną.Pani Aniu dziękujemy ,chcemy jeszcze.
Hrycek Zenobiusz00:00, 00.00.0000
No tak, muzykę od zawsze słyszeć można w śpiewie ptaków, rżeniu koni, szczekaniu psów, koncercie Jankiela, płaczu dziecka, na jarmarkach, festynach, dożynkach, obrzędach plemiennych ludzi pierwotnych i prymitywnych, podczas wesel i pogrzebów a także zabaw dzieci czy domyślnie np. w Janku Muzykańcie. Tak więc "niemal" nie oznacza wyłącznie. Z muzyką jak z człowiekiem, jeden /a/ preferuje włosy blond, drugi /a/ kolor rudy, brunet czy szatyn a nawet...siwy. I ja pozdrawiam równie ciepło i serdecznie.-
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz