Sport

Zamknij

Porażka AZS WSGK Polfarmex Kutno

20:35, 03.03.2013
Tylko do przerwy koszykarze AZS WSGK Polfarmex Kutno potrafili dziś nawiązać walkę ze Śląskiem Wrocław. Po zmianie stron podopieczni Tomasza Jankowskiego zdeklasowali wręcz rywali, po raz kolejny potwierdzając swoją dominację w lidze. WKS Śląsk Wrocław – AZS Polfarmex Kutno 91:67.

Podajemy za

Przyjezdni zaczęli mecz we Wrocławiu bardzo dobrze, tak jakby po raz kolejny chcieli udowodnić zawodnikom i kibicom Śląska, że ich wysoka porażka u siebie z WKS-em (55:96) w pierwszej rundzie była niesprawiedliwa i przypadkowa. Przypomnijmy, że kutnowski zespół pod koniec ubiegłego roku zrewanżował się na podopiecznych trenera Jankowskiego, pokonując ich 80:72 w półfinale Pucharu Intermarche Polskiego Związku Koszykówki, rozegranym na neutralnym terenie w Krośnie.

Kibice AZS-u Polfarmex Kutno do przerwy mieli powody do radości

Teraz podopieczni dobrze znanego we Wrocławiu trenera Jarosława Krysiewicza mieli chrapkę, mimo osłabień kadry spowodowanych kontuzjami kilku czołowych zawodników, powalczyć o dobry rezultat w stolicy Dolnego Śląska. I trzeba przyznać, że przed dwie pierwsze kwarty im to wychodziło. Obie minimalnie wygrali, co spowodowało nerwową atmosferę w obozie gospodarzy.

U gości brylował m.in. Krzysztof Jakóbczyk, wychowanek… Śląska. Nic dziwnego, że miał podwójną motywację, by pokazać się na starych śmieciach. Gdyby nie Marcin Flieger i jego celne rzuty, przyjezdni już po pierwszych 10 minutach mieliby sporą przewagę. W kolejnej kwarcie znowu zaskoczyli wrocławian, zdobywając 12 punktów z rzędu. WKS do przerwy prawie odrobił straty, głównie dzięki wejściu Radosława Hyżego, który dzielił i rządził pod kutnowską tablicą. AZS nie potrafił w końcówce utrzymać wysokiego prowadzenia i po połowie prowadził tylko 43:40.

Radosław Hyży często robił różnicę pod koszem rywali

To był za mały handicap, by myśleć o końcowym sukcesie we Wrocławiu. Po przerwie Śląsk wyszedł na parkiet bardzo zmobilizowany. W szatni musiały chyba paść ostre słowa… Koszykarze trenera Jankowskiego szybko wyszli na prowadzenie, z każdą kolejną akcją grając z coraz większą swobodą i skutecznością.

Dobre wejście zaliczył Adriam Mroczek-Truskowski, trafiając m.in. dwa razy z rzędu za 3 pkt. Tradycyjnie już, gdy tylko się rozkręcił, bardzo dobrze zagrał Paweł Kikowski. W całym meczu zaliczył cztery rzuty za 3 „oczka”. Gra tej pary w trzeciej kwarcie spowodowała, że z gości uszło powietrze. Nawet 40-osobowa grupa kibiców z Kutna, dotąd głośna i aktywna, cichła z każdą minutą.

W pierwszej połowie to był zacięty mecz. Czasami o piłkę walczono dosłownie w parterze.

AZS opuściło szczęście. W trzeciej kwarcie z gry zostali wyeliminowani jego liderzy. Jakub Dłuski doznał kontuzji, a Dawid Bręk, dotąd bardzo aktywny w ofensywie, w połowie trzeciej kwarty skończył udział w meczu z powodu piątego przewinienia. Długo nie mógł się z tym pogodzić, i już z ławki często zgłaszał pretensje pod adresem sędziów.

Ostatnia kwarta to był już sparing. Goście, pozbawieni czołowych zawodników i dysponujący wąską ławką rezerwowych, tylko próbowali ograniczać akcje Śląska. Ten jednak rzucił w 10 minut jeszcze 22 „oczka” i ostatecznie pokonał wicelidera różnicą 24 punktów.

I liga – 26. kolejka

WKS Śląsk Wrocław – AZS Polfarmex Kutno 91:67 (21:22, 19:21, 29:13, 22:11)

Śląsk: Flieger 19 (2), Kikowski 18 (4), Hyży 15, Mroczek-Truskowski 13 (3), Ochońko 9 (1), N. Kulon 5 (1), Gabiński 5, Diduszko 5, Prostak 2, Bochenkiewicz.

AZS: Jakóbczyk 15 (2), Szwed 14 (1), Glabas 12 (1), Dłuski 9, Bręk 7 (1), Rduch 6 (2), Małecki 2, Kwiatkowski 2.

źródło: pzkosz.pl i

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (9)

Jacoszek HubertJacoszek Hubert

6 0

Niestety było to do przewidzenia

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Kantor TristianKantor Tristian

5 0

Bręk - bardzo dobry gracz
ale trochę gwiazdorzy
a te jego fałle dzis dały efekt
co z Kubą?

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Machlejd LesławMachlejd Lesław

5 0

Bręk dzisiaj nic nie grał . . .

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Gerbert WawrzyniecGerbert Wawrzyniec

3 0

I polowa wyrównana gra.. Gdy piąty faul zdobył gracz z nr 21 - zespół przestał istnieć, dodatkowo skuteczna i szybka gra Sląska..Wiele trójek Truskowskiego i Kikowskiego i Kutno przestało istnieć! Poza tym nie można grać 6-7 zawodnikami i wymuszonymi zmianami.. Ławka Śląska bogatsza i co za tym idzie Trener ma więcej przemyślanych- taktycznych zmian. A nie tak jak kutnowski coach zmiany z przymusu. Na wyróżnienie w kutnowski teamie zasługuje gracz z nr 13 i Jakóbczyk.
Śląsk 25 mecz bez porażki.

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Krzyżanowski KrzysztKrzyżanowski Krzyszt

3 0

Byłem na meczu i mówię Wam że gdyby nie konuzja Kuby i zgwizdanie Brenia bo przynajmniej 2 faule to mu gwizdneli z sufitu to bysmy to wygrali i to było naprawdę na zywo widać. No ale jak jeszcze spadł za 5 Szwed to nas zostało pieciu ludzi a Śląsk rotował całą 12 i nas zjedli. Pech cholera. Mecz był wygrany ... brawo chłopaki. Gorzej że teraz bez Buby to bedziemy mieli problemy i z Ostrowem i z Lublinem i z Poznaniem bo w każdej z tych druzyn sa dobrzy centrzy. Żurawski , Metelski i Wilczek bez Kuby z naszej stony będą sobie mogli pod deskami poszaleć. I starcimy 2 miejsce. Szkoda. Taki fajny sezon gralismy.

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Siwocha HugoSiwocha Hugo

3 0

Sromotny to jest tytuł artykułu. Jedziemy do lidera o 3 mln budżecie , który dysponuje 12 zawodników bez Mazura,Kobusa. Wiadomo że nie moze grać Maciejewski i tylko jest na ławce tak jak Wasielewski bo nie mielibyśmy 10 graczy i płacilibysmy karę. Kwiatek po półtora miesiąca przerwy odył 2 treningi a Małecki po 2 miesiącach przerwy jest kosmicznie daleko od formy. Na poczatku III kwarty skręca kostkę nasznajlepszy zawodnik a Bręk i Szwed spadaja za 5 fauli. Zostaje 5 ludzi w tym Kwiatek który ma udawać ze gra bo jego wejście nie było jeszcze planowane i zbyt duzy wysiłek może mu odnowić kontuzje kolana. Praktycznie więc gramy w składzie Jakóbczyk , Glabas , Rduch przeciwko dwunastce Śląska przez półtorej kwarty bo powatarzam Kwiatka i Małeckiego nie liczę bo tylko statystuja a Małecki rzuca 8 razy i raz trafia i po 2 miesiącach przerwy trudni nawet miec do niego pretensje. Wynik musi więc odjechać mimo że do przerwy w składzie w jakim pojechalismy bylismy lepsi. Nie jest to więc sromotna porazka. Gratki dla chłopaków że walczyli ale pecha mielismy do kwadratu i nie wiadomo na jak długo straciliśmy Bubę. Masakra po prostu ale dla naszych brawa a nie obrazliwe tytuły. Wiem co piszę bo na meczu byłem.

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Bernalewski FryderykBernalewski Fryderyk

4 0

Potrzeba dwóch dobrych graczy na każdej pozycji i trzech w zapasie aby ewentualnie uzupełniać skład

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Charzewski FlawiuszCharzewski Flawiusz

4 0

DZIENNIKARZ KTÓRY PISZĘ TAKI TYTUŁ MOCNO POWINIEN SIĘ ZASTANOWIĆ CZY POWINIEN PISAĆ O SPORCIE!!!!

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Leśniowski DominikaLeśniowski Dominika

4 0

Flawiusz masz ubogie słownictwo. Sromotna to przymiotnik jak każdy inny. Ale Tobie pewnie kojarzy się tylko z tym, co mam na zdjęciu.

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%