Sport

Zamknij

MKS Kutno wygrywa z Omegą Kleszczów - relacja

21:25, 06.10.2012
Pierwszy kwadrans upłynął obu zespołom na badaniu przeciwnika. Gra toczyła się dziś na stadionie miejskim w Kutnie dość niemrawo, mało było składnych akcji i nie padł ani jeden strzał. W tym czasie lekką przewagę miał zespół gości. Sytuacja odmieniła się jednak w 17. minucie.

Wtedy bowiem zespół MKS-u oddał pierwszy strzał, który od razu przyniósł im prowadzenie. Piłkę w środku pola przejął Kiwała, podał na lewą stronę do Dzięgielewskiego, a ten pewnym strzałem obok bramkarza zdobył pierwszego gola. Po objęciu prowadzenia gospodarze zyskali sporą przewagę.

Już 2 minuty później mogło być 2:0 po bardzo podobnej akcji: przejęcie na środku boiska, podanie tym razem na prawą stronę i sytuacja sam na sam. Jednak z tej sytuacji bramkarz gości wyszedł zwycięsko, nogą wybijając piłkę na rzut rożny. Dopiero w 27 minucie kleszczowianie oddali pierwszy strzał, w dodatku niecelny.

Za próbę zagrożenia bramce MKS-u zostali szybko skarceni. Już minutę później Dzięgielewski odebrał wślizgiem piłkę na połowie przeciwnika, wpadł na pełnej szybkości w pole karne i przytomnie wyłożył piłkę stojącemu na 11. metrze Lewickiemu. Ten nie zmarnował wyśmienitej okazji i mocnym strzałem w krótki róg pokonał bramkarza Omegi.

Kutnowianie nie zwalniali tempa i w 30. minucie Lewicki znów wpisał się na listę strzelców. Pałczyński strzelał z dystansu, a bramkarz Omegi „wypluł” piłkę przed siebie, wprost na głowę Lewickiego, który wpakował ją do siatki. Wydawało się, że 3 szybko zdobyte gole pozbawią emocji resztę meczu. Niestety, o podtrzymanie napięcia zadbał bramkarz MKS-u. W 37 minucie, w dość niegroźnej sytuacji, postanowił wybiec na 11. metr, mimo że znajdowało się tam trzech obrońców. W tym momencie do piłki dopadł napastnik gości Hubert Górski i lekkim strzałem ponad głową naszego golkipera trafił do siatki. 5 minut później ten sam napastnik stanął przed kapitalną okazją zdobycia kontaktowej bramki. Świetnym przyjęciem na klatkę piersiową minął obrońcę, lecz z 5 metrów, w sytuacji sam na sam, udało mu się strzelić wysoko ponad bramką.Gdyby Górski trafił do siatki, nie wiadomo, jak potoczyłyby się dalsze losy spotkania. Na szczęście chybił.

Kutnowianie starali się kontrolować grę w drugiej połowie i nie podejmowali zbytecznego ryzyka. W 50 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłka prawie wpadła bramkarzowi Omegi „za kołnierz” – z trudem udało mu się ją sparować na poprzeczkę. Kilka minut później MKS miał szansę przypieczętować zwycięstwo 4. golem, lecz w sytuacji, gdy sam na sam z bramkarzem Omegi wychodziło dwóch graczy „miejskich”, piłka uciekła Kiwale i wyszła na aut. Od 65. minuty zarysowała się wyraźna przewaga gości, którzy jednak nie potrafili zagrozić bramce MKS-u. Do końca meczy wynik nie uległ zmianie. Co miało wpaść, wpadło w 1. połowie.

(tekst Rak)

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (3)

Guzikowski MieczysłaGuzikowski Mieczysła

6 0

relacja rewelka, foty czapki z głów, znów extra. Dziękujemy!

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Sawczyk WilhelmSawczyk Wilhelm

2 0

MKS KUTNO 3-1OMEGA LESZCE

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Więckiewicz WitWięckiewicz Wit

1 0

WIELKI POZYTYW

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%