Zamknij
REKLAMA

Coraz więcej pytań w sprawie wycieku danych z kutnowskich instytucji

07:58, 12.04.2021 | O.R
Skomentuj
REKLAMA

W połowie marca pisaliśmy o wycieku danych kadrowo-płacowych pracowników i współpracowników z kutnowskich instytucji. Jak informowało biuro prasowe Urzędu Miasta Kutna:

Prezydent Zbigniew Burzyński został poinformowany o incydencie naruszenia poufności danych osobowych pracowników i współpracowników Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kutnie. Z uzyskanych informacji wynika, że przyczyną incydentu było zagubienie nośnika danych przez jednego z pracowników firmy AgemaHR, której dane zostały powierzone na podstawie stosownej umową. O zaistniałym fakcie został powiadomiony prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. MOSiR poinformował także osoby, których danych poufność została naruszona. Czekamy na dalsze wyjaśnienia ze strony MOSiR, co do zaistniałej sytuacji.

Przypomnijmy,  dane osobowe ponad tysiąca osób znalazły się w niepowołanych rękach. Okazało się, że w połowie stycznia zgubił je pracownik łódzkiej firmy informatycznej. Na nośniku były dane Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji i Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Paweł Ślęzak, dyrektor MOSiR zgłosił incydent do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych w lutym tego roku.

Pendrive miał napis MOSiR, były na nim dwa foldery z nazwami kutnowskich instytucji i miejscem. Foldery były zaszyfrowane. Znalazła go mieszkanka Tychów na Śląsku i po sprawdzeniu telefonu do MOSiR w Kutnie, powiadomiła instytucje, że ktoś zgubił nośnik.  Wydała specjalne oświadczenie do akt sprawy w Urzędzie Ochrony Danych Osobowych. 

Firma z Łodzi miała podpisane z instytucjami umowy powierzenia danych osobowych. Incydent do UODO zgłosiły obie miejskiej placówki. Procedura trwa. Firmie, która obsługiwała kutnowski samorząd i podległe mu instytucje grozi kara. 

Sprawa wyszła na jaw kiedy pracownicy ośrodka sportu otrzymali listy z wyczerpującymi informacjami na temat zaginięcia nośnika z ich danymi.

Radni miejscy z Klubu Prawa i Sprawiedliwości Bartosz Czechowski oraz Robert Stępniewski zażądali wyjaśnień. 

Dyrektor MOSiR poinformował więc prezydenta i radnych o sytuacji dotyczącej incydentu utraty poufności danych pracowników i współpracowników ośrodka i wyjaśnił, że MOSiR w Kutnie posiada własną obsługę kadrową, na nośniku zagubionym przez pracownika firmy, której dane powierzono znajdowała się baza danych kadrowo-płacowych z 1129 rekordami czyli dane tylu osób zostały narażone na utratę poufności. Baza zawierała dane osób z okresu 18 lat czyli tyle ile istnieje MOSiR. Informacje o zaistniałym zdarzeniu zostały wysłane niezwłocznie po uruchomieniu procedury opisanej w Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego Rady Unii Europejskiej oraz decyzji Prezesa UODO. 15 lutego tego roku otrzymaliśmy decyzję UODO a 23 lutego pierwsze osoby otrzymały powiadomienia.

P. Ślęzak mówi,  też że sprawy związane z ewentualnym poniesieniem szkody przez osoby, których dane zostały narażone na utratę poufności reguluje artykuł 82 wspomnianego rozporządzenia. Zgodnie z nim każda osoba, która poniosła szkodę majątkową lub niemajątkową w wyniku naruszenia niniejszego rozporządzenia ma prawo uzyskać od administratora lub podmiotu przetwarzającego odszkodowanie za poniesioną szkodę. Na zgubionym nośniku znajdowały się dane pracowników MOSiR oraz pracowników jeszcze jednej instytucji, której nazwy P. Ślęzak nie wymienia.

W związku z odpowiedziami udzielonymi radnemu B. Czechowskiemu kolejne pytania prezydentowi Kutna zadał radny Robert Stępniewski.

W związku z tym że MOSiR posiada własną obsługę kadrową, dlaczego kadry i płace rozlicza firma zewnętrzna? Przecież to są podwójne koszty,  które obciążają niestety budżet miasta - pisze radny R. Stępniewski. - Wyciek danych nastąpił jeszcze w jednej instytucji, Jaka to instytucja i  czy również powiadomiła ona UODO? Czy ta instytucja posiada obsługę kadrową? Czy to prawda, że nikt nie poniósł żadnych konsekwencji i nadal trwa współpraca z firmą?

 

Radny PiS pyta kto personalnie odpowiada za przekazanie danych osobowych na niezabezpieczonym nośniku i czy jakieś konsekwencje w związku z tym zostały wyciągnięte przez dyrektora Pawła Ślęzaka. 

R. Stępniewski pyta też o inne incydenty na terenie Aquaparku Kutno.

Czy w parku wodnym podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracowników czynności na rzecz pracodawcy doszło do zatrucia oparami chemicznymi? Jeśli tak, to co było przyczyną  awarii? Czy pracownicy przebywali na zwolnieniu chorobowym i jakie były dalsze konsekwencje?

Czy to prawda, że w dniu kiedy była kontrola unijna w aquaparku zlikwidowany został sklepik, solarium,  masaże, na siłowni nie pozwolono zamykać ściany działowej oraz wszystkie reklamy zostały zdjęte? Jeśli tak, to co było tego przyczyną?

Wkrótce opublikujemy odpowiedzi szefa ośrodka sportu i prezydenta Kutna. 

(O.R)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (7)

Oj, oj, ojOj, oj, oj

13 0

Foldery nie były zaszyfrowane tak jak podaje Dyrektor Ślęzak ... Ale to wszystko już niedługo wyjdzie. Odpowiednie instytucje tylko się tym zajmą ... 09:39, 12.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

€!125!€!125!

10 0

Chyba tylko pan Ślęzak otrzymał w lutym bo inni otrzymali 15.03 listownie.A przypominam iż zdarzenie miało miejsce 14.01.1021 roku. Gdzie pan Ślezak powinien w ciągu 72 godzin powiadomić nie tylko organy Ale również osoby których dane zostały naruszone.Prosze pisać prawdę. Policja też jest poinformowana 15:21, 12.04.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Oj,oj,ojOj,oj,oj

7 1

Małe sprostowanie termin 72 godz. dotyczy zawiadomienia o naruszeniu UODO. Zgodnie z przepisem art. 34 ust. 1 RODO zawiadomienie osoby powinno się odbyć bez zbędnej zwłoki
"Jeżeli naruszenie ochrony danych osobowych może powodować wysokie ryzyko naruszenia praw lub wolności osób fizycznych, administrator bez zbędnej zwłoki zawiadamia osobę, której dane dotyczą, o takim naruszeniu."
Ale termin zawiadomienia z taką zwłoką to i tak jest nieporozumienie i na pewno nie można tutaj mówić o powiadomieniu bez zbędnej zwłoki. 15:27, 12.04.2021


Replay...Replay...

12 1

Onegdaj vice-perezydencik nijaki <slazak> jechał "nawalony jak pekaes bryczką" pod prąd na ulicy Sienkiewicza (oczywiście sprawę umorzył niegdysiejszy prokuratorek, a dzisiejszy zapuszkowany przestępca), a dzisiaj jego służby tudzież wynajęte pomagiery (patrz: firemki) robią pod górkę "gubiąc" nieopacznie (?!?) dane wrażliwe Obywateli iii... zapewne powtórzy się (oby nie) wariant pt. sprawa umorzona w związku z niską szkodliwością czynu, tak?! A może tenże nieogarnięty pomagier też był na tzw. bani, booo... ugościł onego za "wybitną" robotę nijaki <derechtorek tejże sadzawki>?!? Ale, jak mawiają znawcy przedmiotu - historia lubi się powtarzać, tak?!
P.S.
No ale, jaki pan (ratuszowy "przewielebny" <ble ble brzyńsiu>), taki kram, a lubiący różnego rodzaju naleweczki (precyzyjniej: bimber) mają się z pyszna i dawaj w te pędy podtrzymywać tradycje polskiego oręża pt. - szlachetka panem na swych włościach i orać pługiem swoje ugory ma prawo po wychyleniu kwarty "przedniego, kartoflanego trunku", prawda ?!? 16:44, 12.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PałoloPałolo

10 0

Idę się napić może dostanę jakieś stanowisko . 19:26, 13.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Na marginesieNa marginesie

7 1

Przy okazji kolejnej kompromitacji tego marnego, basenowego politykiera mamy pytanie do ratuszowych radnych - kiedy ktoś odważy się i złoży wniosek, aby lokalne "gwiazdy" samorządowego "menagerstwa" w końcu odeszły na ("NIE")zasłużoną emeryturę, bo przecież m.in. ta <fioletowa, opuchnięta facjata z basenu> winna już siedzieć na zus-owskim wikcie od ładnych paru lat, tak?! Poza tym, już czas, aby wszelakie administracyno-politykierskie popłuczyny rodem z post-pzpr-uni/w-zsl- oraz platformianych odpadków z <ratuszowego koryta> odeszły w niepamięć i społeczno-obyczajowy niebyt zwalniając, tym samym, miejsca dla młodych, wykształconych, niezależnych Ludzi, oczywiście na czele z tym post-komuszym "pierwszym, ratuszowym sołtysiną", bo ten "menago" od siedmiu boleści, to chyba zamierza doczłapać się na tym samorządowym zydlu do lat najstarszego żółwia na naszej planecie ?!? 13:18, 14.04.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Ktoś to rozliczyKtoś to rozliczy

7 1

Niestety w tym kucienkowym folwarku króluje zasada bierny, mierny, ale wierny. Osoby młode, wykształcone, niezależne są tępione przez menago typu pan Ś. i jego podobni. Boją się ich wiedzy, przebojowości itp., dlatego uciekają oni do innych miast. Tam o tego typu folwark trudniej i szanse równiejsze. Niechaj dalej pan Burzyński pozwala na takie sytuacje ... A dla pseudo menadżerów typu pan Ś. rada: najpierw bądź człowiekiem potem dyrektorem. 17:19, 14.04.2021


REKLAMA
REKLAMA
0%