Topienie marzanny, jako zwyczaj, nie jest ścigane, jeśli zachowa się odpowiednie środki ostrożności i przestrzega pewnych zasad. Przede wszystkim świetlica „6. Baza” zadbała o właściwe naturalne, w pełni biodegradowalne materiały, które łatwo się rozłożą: szkielet z drewna, wypełnienie z siana, sukienka z liści kapusty pekińskiej, oczy z plasterków marchwi, włosy z pęku kopru a usta z fasolowego strąka. Do tego gustowny naszyjnik i bransoletka z makaronu. Całość łączona sznurkiem jutowym. Ta eko-marzanna mogłaby z powodzeniem wystartować w konkursie piękności, lecz jej główną funkcją jest zapewnienie panowania wiosny w Kutnie i okolicach przez kilka miesięcy. Poziom wody w Ochni po zimie jest wysoki. Wartki nurt gwałtownie porwał marzannę ku uciesze zebranych i poniósł ją do Bzury.
Dzisiaj podobno widziano kutnowską kukłę na Wiśle w okolicach Torunia, więc jeśli nikt jej nie wyłowi w celu przerobienia na surówkę, to powinna już niedługo wypłynąć na wody Zatoki Gdańskiej i stać się darem dla Neptuna. W pożegnaniu zimy, a raczej w powitaniu wiosny wzięła udział ponad setka dzieci świetlicowych i przedszkolnych z nauczycielami. Dzieci śpiewały przy akompaniamencie akordeonu: „Bo zima, bo zima każdemu obrzydła, niech słońce da jej pstryczka w nos! Niech wiosnę, niech wiosnę przyniosą na skrzydłach bociek, jaskółka, szpak i kos.”
źródło: W. Zwarycz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz