- To była niecodzienna podróż, bo choć byliśmy całkiem niedaleko od Kutna, to jednak miejsca, które oglądaliśmy wcale nie były nam znane. Podróż ta była niecodzienna także z uwagi na przewodników oprowadzających po dworach i po parkach dworskich. Naszymi przewodnikami tak jak poprzednio byli Henryk Lesiak i Andrzej Latos. Nie ma lepszego znawcy tematu historii dworków niż pan Henryk – autor jakże interesującego wydawnictwa pt. „Szlakiem Dworów Regionu Kutnowskiego” i nie ma osoby, która wiedziałaby więcej na temat parków na Ziemi Kutnowskiej niż pan Andrzej - opowiada Bożena Gajewska, prezes TPZK. - Prawie letnia aura sprzyjała nam, słońce świeciło przychylnie, było ciepło, a i atmosfera podróży była przyjazna. Historii dworków oraz parków dworskich zwiedzający z ogromnym zainteresowaniem słuchali nie tylko z ust przewodników, ale także sympatycznych właścicieli tych zabytków, którzy z pasją opowiadali o swych domostwach.
TPZK dziękuje Właścicielom za możliwość zwiedzenia ich domów! Oglądaliśmy dwory w Kaszewach Dwornych dwór jest w ruinie, trzeba przejść przez przez chaszcze i pokrzywy, w Kaszewach Kościelnych i Ruszkach -małe dwory, w Wojszycach w dworze działa Dom Pomocy Społecznej, uczestnicy wycieczki trafili na plener malarski i rzeźbiarski. W tym uroczym parku zapewne powstaną piękne dzieła sztuki. W Bedlnie dwór jest prywatną posiadłością, a park z trzema stawami jest piękny i zadbany,w Dobrzelinie czekali gościnni właściciele dworu. Dwór jest o niepowtarzalnej urodzie. Właściciele niedawno go zakupili i starają się przywrócić mu dawną świetność. Tu zadziałało Towarzystwa Miłośników Historii Żychlina, dzięki którym wycieczka spotkała się z właścicielami, zobaczyła wnętrza, posłuchała historii.
- Zostaliśmy zaproszeni na Wianki Dworskie, które odbędą się na początku lipca. Projekt ten organizowany przez Fundację Dworu Dobrzelin wraz z Towarzystwem Miłośników Historii Żychlina dostał jesienią 2015 roku nominację w Ogólnopolskim Konkursie Generalnego Konserwatora Zabytków na projekt edukacyjny o dziedzictwie kulturowym w kategorii Aktywności plenerowe - mówi Gajewska. W Śleszynie Wielkim dzięki właścicielowi mogliśmy podziwiać urokliwy dwór, schowany wśród ogromnego parku. W Zarębowie w dworze mieści się Różana Rezydencja Wellness. Jak się dowiedzieliśmy, to jedyne takie miejsce w Polsce. Tutaj doświadczenie prawdziwego luksusu spotyka się z holistyczną ideą wellness, której celem jest „uzdrowienie” ciała, umysłu i ducha, czyli osiągnięcie dobrego samopoczucia, radości z życia oraz szczęścia. Czekała tam na nas niespodzianka, jaką przygotowała nam właścicielka będąca jednocześnie członkiem zarządu Towarzystwa Miłośników Historii Żychlina – pyszne ciasto, kawa i herbata podawane na wiekowej porcelanie. Niektórzy chcieli tam zostać i relaksować się… W Skrzeszewach czekały na nas siostry zakonne. Trudno nazwać to miejsce dworem, jest to bowiem duża budowla. Obejrzeliśmy interesującą kaplicę. W dworze zamieszkują tam chorzy, którymi się opiekują siostry Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi.
W Żychlinie mieszkańcy Kutna spotkali się z członkami Towarzystwa Miłośników Historii Żychlina, prezes stowarzyszenia Anna Wrzesińska z pasją opowiadała o działalności Towarzystwa.
TPZK dziękuje Danucie Ujazdowskiej – pilotce wycieczek, członkowi zarządu TPZK, która tak wspaniale przygotowuje logistycznie i merytorycznie nasze wyjazdy.
- Czeka nas jeszcze jedna wyprawa na jesieni szlakiem dworów Ziemi Kutnowskiej. Będzie to już ostatnia z pięciu w tej dwuletniej edycji. Zapraszamy na tę następną wyprawę i życzymy Wam byście wracali spełnieni w doznaniach z kolejnych pięknych miejsc naszej Ziemi Kutnowskiej - dodaje pani prezes.
akżeż pięknie opisała Celina Dangel Fijałkowska, poetka ze Skłót, atmosferę przedwojennych dworów w swojej poezji. Przeczytajcie wiersz „Wspomnienie”, który Andrzej Latos zacytował uczestnikom wyprawy przed zrujnowanym dworem w Kaszewach Dwornych…
U wylotu szpalerów, biegnących w półkole,
aleja była jedna, „aleją róż” zwana:
zamykała ją parku tajemnicza ściana
i figura gipsowa, na białym cokole.
Młode upalne lato przechodząc tamtędy,
nim zanurzało jasną twarz w gąszcz parku dziki,
rozpłomieniło róże, rosnące w dwa rzędy
I barwne, rozsypane po grzędach goździki.
Były takie ogromne, szalone gorąca,
był park stary, kuszący głębią aksamitną
i przez liście szpalerów przesiany blask słońca
i aleja, gdzie róże kolorowe kwitną.
Były ranki pachnące i dnie pełne blasku
i zmierzchów, nad ogrodem sennym, spokój wielki,
i drobne ślady, które codziennie na piasku,
zostawiały dziecinne nasze pantofelki.
Były smukłe topole, co się lekko chwieją
gdy wiatr muśnie ich szczyty; ukochane twarze,
dalekiego dzieciństwa najdroższe miraże,
do których wracam czasem różaną aleją.
źródło: B. Gajewska
1 0
szkoda, że tak mało osób dba o dwory regionu
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz