W czasie podróży w autobusach poznawaliśmy historię tradycji różanej w Kutnie, by po chwili brać udział w konkursie wiedzy na ten temat, każdy dobrze odpowiadający na pytanie otrzymywał drobne nagrody. Nikt z dorosłych jednak nie miał takiej wiedzy na ten temat, jak dzieci i młodzież - zwycięzcy majowego konkursu.
- Na jednym z postojów czekała niespodzianka – wszyscy uczestnicy wyprawy otrzymali białe koszulki z napisem Kutno miasto róż – prezent od prezydenta. Przymierzaliśmy, sprawdzaliśmy, czy rozmiar pasuje. Nie wszystkim udało się znaleźć odpowiedni rozmiar, ale nie to było najważniejsze. Wszyscy brawami podziękowali za ten miły gest - mówi Bożena Gajewska, prezes TPZK.
Wycieczka z Kutna dotarła do Zieloeją Góry „śladami Bachusa”. Uczestnicy podziwiali piękne okazy roślin w Palmiarni, a na zboczu jednego ze wzgórz, na których położona jest Zielona Góra obejrzeli rosnące winorośle. Przewodnicy na rynku starego miasta opowiedzieli nam o historii i zabytkach tego naprawdę bogatego w zieleń miasta.
Celem kutnowian było Forst. Miasteczko, które leży po obu stronach rzeki Nysy: Forst leży po niemieckiej stronie Nysy, a po polskiej stronie miejscowość Zasieki.
- Nasza podróż została zaplanowana specjalnie w dniu 29 czerwca – bowiem w dniach 28 – 30 czerwca odbywa się tradycyjny festyn w Ogrodzie Różanym połączony z wystawą róż ciętych, wystawą filatelistyczną, koncertami, turniejem o puchar róży, zawodami kolarskimi itp. Aby się dostać do Ogrodu trzeba kupić bilety wstępu – a tu czekała nas mniej miła niespodzianka – kolejka do kasy (widoczna na fotografiach). Na bilety czekaliśmy jednak mniej niż piętnaście minut…Zdziwiło nas, że tak wielu zwiedzających Ogród przybywa na rowerach, które zostawiają na specjalnie w tym celu przygotowanym parkingu rowerowym - opowiada Gajewska.
Po wejściu na teren Ogrodu Różanego czekała na mieszkańsów Kutna wielka niespodzianka. Gości przywitała małżonka Zastępcy Burmistrza Forst. Beata Zuber bardzo dobrze mówi po polsku i wyraziła chęć oprowadzenia nas po Ogrodzie Różanym, co było dla nas wielkim wyróżnieniem.
- Od pani Beaty dowiedzieliśmy się wielu interesujących rzeczy o tradycji i historii tego pięknego miejsca, a także o prowadzeniu ogrodu, rosnących w nim różach i innych roślinach - kontynuuje opowieść Gajewska. - Czarnej róży nie mogliśmy zobaczyć z uwagi na to, że była jeszcze w pąku… Ale za to mogliśmy podziwiać miniaturowe zielone róże, wąchać róże damasceńskie o bardzo intensywnym zapachu, dotknąć kolców róży pnącej, których wielkość dochodzi do dwóch centymetrów. Spacerowaliśmy po dziedzińcu z pergolami i bawiliśmy się żabią fontanną (by pluła wodą, trzeba nadepnąć przycisk przed cokołem).
Kutno było także reprezentowane przez władze miasta: Przewodniczącego Rady Miasta Grzegorza Chojnackiego, Przewodniczącą Komisji Edukacji, Kultury, Sportu i Informacji Rady Miasta Kutno Joannę Podemską oraz Naczelnika Wydziału Kultury, Promocji i Rozwoju Miasta Michała Adamskiego, którzy spotkali się z władzami miasta Forst.
Dla tych, którzy nasycili już zmysły różami czekały w drugiej części ogrodu bogato wyposażone stoiska gastronomiczne. Każdy znalazł coś smakowitego dla siebie. Dzieci bawiły się w lunaparku, bajkowym placu zabaw lub brały udział w organizowanych zajęciach. Dorośli mogli odpoczywać na rozstawionych wszędzie leżakach.
My mamy odmianę róży pod nazwą Kutno, natomiast w niemieckim ogrodzie rośnie róża o nazwie Forst. W ogrodzie na wszystkich tablicach informacyjnych widnieją napisy w języku polskim, jedynie nazwy roślin napisane są po łacinie. Odnaleźliśmy także akcent polski – tablicę poświęconą różom w polskiej literaturze. Umieszczone tu zostały fragmenty poezji Jana Kochanowskiego, Juliusza Słowackiego, Tadeusza Micińskiego, Tadeusza Peipera, Juliana Przybosia, Wisławy Szymborskiej, Mieczysława Jastruna, Zbigniewa Herberta.
Na powierzchni 15 hektarów we Forst jest ponad 40 tysięcy krzewów różanych, których barwa, rozmiar, ilość, zapach przyprawiają o zawrót głowy. - Do tego podziwialiśmy róże cięte, które prezentowano w kompozycjach i bukietach w pawilonie wystawowym. Szkoda tylko, że już o 19.oo musieliśmy wyjechać. Właśnie zaczęto rozstawiać tea-light’ki na wszystkich ścieżkach, by rozpocząć Noc Tysiąca Świateł. Może w następnym roku uda nam się je podziwiać… - kończy Gajewska.
źródło: TPZK
1 0
FONTANNA PRAWIE TAKA SAMA JAK U NAS.
1 0
żarcik ci się udał. A tego wazeliniarza z urzędu to wszędzie wepchną, oddaj mieszkanie lepiej a nie po wycieczkach w czasie pracy
1 0
KUTNIANIE
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz