Przypomnijmy, 26 marca radny Serenda złożył wniosek formalny o zaproszenie starosty na najbliższą sesję Rady Miasta celem wyjaśnienia bieżącej sytuacji Kutnowskiego Szpitala Samorządowego. Uzasadnił to opiniami mieszkańców Kutna zawartymi w „Badaniu warunków życia i jakości usług publicznych – Kutno 2012”, wnioskiem radnych powiatowych o odwołanie starosty oraz pytaniami, jakie zadają mu wyborcy. Radny apelował też o wysłanie do mediów informacji o zaproszeniu starosty, aby dowiedzieli się o tym mieszkańcy Kutna. Jego zdaniem medialne nagłośnienie tego wydarzenia uczyni zaproszenie bardziej skutecznym. Wniosek poparło jedenastu radnych. Nikt nie był przeciw, czworo się wstrzymało.
8 kwietnia, zanim starosta otrzymała pisemne zaproszenie od Przewodniczącego Rady Miasta Kutna, odpowiedziała na wystąpienie Serendy na piśmie i również za pośrednictwem mediów.
- Zastosowana przez radnego forma wniosku odbiega od przyjętych i stosowanych zasad kultury i współpracy między samorządami - uzasadniała starosta swoją odmowę w piśmie do Przewodniczącego Rady Miasta i Prezydenta Kutna. - Uznając zainteresowanie i potrzebę przekazywania bieżących informacji na temat działalności kutnowskiego szpitala informuję, że te kwestie stanowią istotną część programu sesji Rady Powiatu, które są otwarte dla mieszkańców Kutna i Powiatu. Na sesję zapraszani są również Przewodniczący Rady Miasta i Prezydenta Kutna. Uprzejmie proszę o korzystanie z naszych zaproszeń do udziału w posiedzeniach Rady Powiatu.
Dziś Serenda napięcia między nim a starostą nie wytrzymał i w oficjalnym oświadczeniu podnosił, że zaproszenie nie miało charakteru wezwania, że nie rozumie, czemu odpowiedź starosty była w jakimś sensie do niego i o nim. Poza tym poprosił, aby radni i media otrzymały do wglądu zaproszenie przewodniczącego rady skierowane do starosty.
- Czy padło gdzieś z naszej strony, że to jest wezwanie? Panie przewodniczący, czy takie słowo znalazło się gdziekolwiek? Wniosek formalny przegłosowała Rada Miasta Kutna - mówił radny Bartosz Serenda i następnie przeczytał treść zaproszenia, jakie rada wysłała do starosty. - Czy w tym zaproszeniu pada słowo wezwanie? No nie. To skąd pomysł, że ktoś, czyli ja, panią starostę na sesję wzywam?
Następnie radny przytoczył treść zaproszenia Zarządu Powiatu, jakie otrzymał na spotkanie w sprawie obsługi długu szpitala i udzielenia szpitalowi pomocy. - Czy my nie moglibyśmy tego zaproszenia potraktować jak wezwania? - zapytał Serenda. - Dlaczego zapraszałem na sesję nie panią prezes szpitala, tylko panią starostę, podkreślam starostę? Bo chciałem porozmawiać o zabezpieczniu opieki zdrowotnej dla mieszkańców Kutna. Jeśli na sesję przychodzi pani prezes, a mamy rozmawiać o zabezpieczeniu finansowym i nadzorze, słabym nadzorze, czy braku nadzoru nad szpitalem, jak wskazują radni opozycyjni w powiecie, to pani prezes nie może oceniać, czy nad szpitalem jest właściwy nadzór czy nie, to jakbyśmy poprosili pracownika urzędu i niech oceni, czy prezydent sprawuje poprawnie nadzór nad urzędem czy nie. Jeśli pani prezes wypowiedziałaby się na ten temat, mogłaby mieć kłopoty. Miasto jako jedyny samorząd pomaga finansowo szpitalowi i wypadałoby na zaproszenie, nie na wezwanie, przyjść na tę sesję. Oczywiście pani starosty dzisiaj nie ma, rozumiem, że gdyby była jakaś inna sprawa, choroba, wyjazd służbowy, byłoby to usprawiedliwione. W odpowiedzi pani starosty chodziło jednak o to, że to było wezwanie na sesje.
- Co to jest? Co to jest? Autopromocja jakaś? - krzyczał poza mikrofonem Jerzy Runiński, radny PO.
- Każdy radny ma prawo do oświadczenia - odparł radny Grzegorz Chojnacki (Porozumienie dla Kutna)
W tym momencie Chojnacki, Przewodniczący Rady Miasta, poinformował radnego, prostując że starosta nie odpowiadała na zaproszenie rady, bo go wówczas nie dostała jeszcze, a swoją nieobecność uzasadniła swoją trudną sytuacją prywatną. Nie jest tajemnicą, że w sobotę starosta pochowała ojca.
- To co pan powiedział również wskazuje na to, że starosta wcześniej wiedziała, że na zaproszenie, powtarzam zaproszenie, nie przyjdzie - dodał Serenda. - Bardzo mi przykro z tego powodu, to jest jedna kwestia, a druga... spokojnie panie radny - Serenda zwrócił się do radnego Runińskiego. - Pan tak zabiera mało głosu na sesjach czy na komisjach, że pan wytrzyma i teraz.
Na mównicę po radnym z SLD wszedł Janusz Pawlak z PO. - Panie przewodniczący, apeluję, aby nie dopuszczać do takich filipik politycznych. Nie służy to sprawie ani nikomu - powiedział.
6 0
3 osoby się wypowiadają, a reszta uświetniła sesje swoja obecnością...i brakiem wyglądu... Po co tam siedza? Dla pieniędzy tylko, przyszedł jeden z drugim, nic madrego nie powiedział, nie wyraził stanowiska. Odsiedzieli i kase zgarnęli. Za co? To jest po prostu zwyczajne złodziejsto. Biora pieniądze za nic. Sesje powinny być nieodpłatne, udział w nich całkowicie dobrowolny i ani grosza za nie. Społeczna funkcja i wtedy niech sobie siedza i udaja ,ze cos robia... Noo, wtedy nikt by tam nie siedział...bo i po co. Za darmo szkoda czasu.
6 0
była afera mieszkaniowa, teraz zaproszeniowa, kolejna to zapewne pt." kto zaj...ł mi żyletki" TYM PANOM NAPRAWDĘ JUŻ DZIĘKUJEMY!
1 0
Biorąc pod uwagę wyniki ostatnich kilku wyborów, raczej mało prawdopodobnym jest aby ludzie przejrzeli na oczy. Mimo to warto sie starać. Cel uświęca środki. Powodzenia ślę tym, którym się chce pracowac dla ludzi a nie tylko brać od ich pieniądze i śmiać się w oczy.
2 0
Panu Bartoszowi podwórka się pomyliły.. Starosta stoi na czele Powiatu, a nie Miasta, więc tłumaczyć się ze swoich działań powinna przed RADĄ.. ALE Powiatu!
2 0
Oj komuszku , niewiele wart komuszku , weź się za życiową edukację i zrób coś pożytecznego dla, chociażby siebie , a nie opowiadasz dyrdymały i prezentujesz swoje wypociny NIC NIEWARTE !
Poza tym , w powiacikowej zagrodzie sołtysowej żadne z ichnich "talentów" , i tak cię nie zrozumie , bo opowiadasz zbyt zawile i użyłeś za dużo słów na raz .
Tam trzeba jednym zdaniem i baaardzo krótko np. towarzysze ! czas się skończył , SPIER......AĆ !!!
Ot i wszystko.
2 0
fela przyodział marynarke, ehehe...Zawsze, na wszystkich" pokazach się w niej wystepuje" .Szkoda mu pieniędzy na zakup nowej modnej na czasie. Gustownej.
3 0
oj Panie S...... dużo musisz sie jeszcze nauczyć zwłaszcza szanowania człowieka a nie krytykowania osoby wyżej od Pana stojącej.
2 0
Afera była. Fakty są takie - mimo otrzymania zaproszenia Starosta Gal - Grabowska nie przyszła na sesję, co mozna odebrać jako lekceważenie Prezydenta Burzyńskiego i samorządu miejskiego. Takie zachowanie to powtórka z wybryków Dąbrowskiej. Galm - Grabowska jest skończona.
1 0
Panie Serenda jakoś dziwnie ,że teraz ci pana wyborcy pytają się po pasy dla pieszych o szpital a o przydział mieszkań w expresowym tempie nie pytają?A ja jako wyborca pytam kiedy Kutno będzie czystym Cos pan nagle tak się szpitalem zainteresował? Coś pan do tej pory robił?
Ma przeciez pan obok siebie radnego Dębskiego ,który z racji urzędu nadzorował i nadzoruje szpital i jego należy pytrać . Oraz radną |Koszadę , króra z racji rodzinnych powinna wiedzieć o szpitalu i panu poopowiadać .
Swoją drogą to starosta z zaproszenia powinna skorzystać.
Panie Serenda może pan o służbę zdrowai zapytać ministra Arłukowicza byłego członka SLD a obecnie PO. Przecież pana promował w startowaniu na prezydenta. A i jeszcze jdeno krótko , bo krótko ale też był ministrem od wykluczonych, a takich obecnie w tym kraju nie barkuje . Może warto ,żeby go pan zaprosił do Kutna?
1 0
Ale ogólnie to ktoś panią starostę chyba wprowadził w błąd.
4 0
ciekawe kiedy "młodsza bibliotekarka" zabierze chociaz raz głos na sesji
1 0
Serenda zmanipulował problem,ale ten gościu już tak ma. Musi być w konflikcie wtedy czuje się lepiej. Boże broń nas od takich radnych.
1 0
Szkoła działania i postępowania u ichniego , obecnego na ten czas bis-sekretarzyka , bierze się z podwalin wuml-owskiego "kształcenia" kadr aparatu politycznego pzpr-u oraz milicyjno-esbeckiej doktryny "wolności demokratycznej" bloku wschodniego ( rwpg , układ warszawski - dowodzenie marszał stalinowco-breżniewowski ) pod niekończącą się " prostacką maestrią" szmuglowca-szmalcownika mullerra.
2 0
Przypomniało mi się powiedzenie Wałęsy: ani be, ani me, ani kukuryku .
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz