Zamknij
REKLAMA

Rozpoczął się proces matki katowanego Damiana z gminy Żychlin

15:37, 02.12.2019 | O.R
REKLAMA
Skomentuj
9 kwietnia 2018 r. Martyna Z. doprowadzana do Sądu Rejonowego w Kutnie, gdzie usłyszała postanowienie o areszcie

Dziś przed Sądem Okręgowym w Łodzi rozpoczął się proces 22 -letniej Martyny Z. z gminy Żychlin, którą Prokuratura Rejonowa w Kutnie oskarżyła o narażenie syna Damiana na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności. Sąd z uwagi na dobro dziecka wyłączył jawność rozprawy. 

Dariuszowi G. (42 lata), partnerowi matki oskarżonemu o usiłowanie zabójstwa własnego dziecka, wówczas półrocznego synka grozi dożywocie.

Przypomnijmy, wieczorem 6 kwietnia 2018 roku półroczny chłopczyk z gminy Żychlin trafił do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi z obrażeniami ciała prawdopodobnie po pobiciu. Wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną w stanie ciężkim jest na Oddziale Intensywnej Terapii. Rodzice  21-letnia matka Martyna Z. i 41-letni ojciec Dariusz G. zostali zatrzymani do dyspozycji Prokuratury Rejonowej w Kutnie. Ojciec w chwili zatrzymania był pod wpływem alkoholu 1,3 promila. Wstępne ustalenia wskazywały, że krwiaki i otarcia naskórka mogły powstać w dłuższym czasie, co może wskazywać na znęcanie się. Dziecko miało poważne obrażenia głowy. 

9 kwietnia 2018 r. Dariusz Z. doprowadzany do Sądu Rejonowego w Kutnie, gdzie usłyszał postanowienie o areszcie 

7 kwietnia 2018 roku trzy zarzuty dla Dariusza G. ojca półrocznego chłopca, postawiła Prokuratura Rejonowa w Kutnie. Odpowie on za usiłowanie zabójstwa, znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem i spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Od blisko miesiąca dziecko było bite po głowie i ciele, ma obrzęk mózgu, złamane trzy żebra i stłuczenie płuc. Martyna Z. matka chłopca usłyszała zarzut narażenia go na bezpośrednie ryzyko utraty życia lub zdrowia.

Kobieta przyznała się do zarzucanego jej czynu, za który grozi do 5 lat pozbawienia wolności. wyjaśniała, że feralnego 6 kwietnia 2018 r. dwukrotnie zostawiła dziecko pod opieką partnera. Twierdziła, że zachowania partnera ją niepokoiły i uważała je za groźne. Nie zawiadomiła jednak Policji, kiedy Dariusz G. powiedział jej że uderzył chłopczyka. Biegli nie kwestionują poczytalności obojga rodziców.

REKLAMA

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (5)

LolLol

5 0

Oboje dożywocie a nie która matka pozwala na takie traktowanie dziecka, ją po tym tempym łbie powinien lać. 22:47, 02.12.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MatkaMatka

3 0

5 lat? to kpiny 00:34, 03.12.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

podatnikpodatnik

2 0

I my podatnicy mamy takie kanalie utrzymywać?Wolne żarty a nie wolne sądy, no chyba ,że powolne. 12:29, 03.12.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

LolLol

2 0

Dokładnie tak powinni ciężko w polu pracować tacy na swoje utrzymanie w celi a tu ciepło spacerek paczuszka odwiedzinki telewizor gry itp. A małe aniołki cierpią przez takie *%#)!& Dożywocie!!!! 13:36, 03.12.2019


wojkawojka

0 0

Jak się ma dziecko? 13:42, 03.12.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© ekutno.pl | Prawa zastrzeżone