Salon to trochę scena, a trochę kulisy. Na pierwszy rzut oka ma być ładnie, czyli wygodna sofa, stolik, może regał z książkami i kilka dekoracji. Ale wystarczy kilka dni normalnego życia – laptop na stole, kubki na stoliku, zabawki w kącie, sterta dokumentów na później – żeby wyszło na jaw, czy meble w tym pokoju naprawdę z tobą współpracują. Czy da się swobodnie przejść między kanapą a stołem? Czy masz gdzie odłożyć książkę i pilota? Czy kable od telewizora nie tańczą za szafką? Czy w komodzie mieści się to, co miało się w niej mieścić?