Klub Gazety Polskiej Oddział w Kutnie złożył wczoraj w Starostwie Powiatowym w Kutnie pismo skierowane do radnego Wojciecha Ziółkowskiego, który wstąpił do Klubu Komitetu Obywatelskiego PL z żądaniem zrzeczenia się przezeń mandatu w związku ze zmianą klubu. Ziółkowski w wyborach samorządowych w 2014 startował z listy Prawa i Sprawiedliwości, został radnym i zasiadł w opozycji. Klub PiS w Radzie Powiatu w Kutnie jednak nie powstał. Konrad Kłopotowski przewodniczący powiatowych struktur partii, również radny, twierdzi, że pan Wojciech nie chciał się podpisać na liście członków Klubu, z kolei Ziółkowski twierdzi, że Kłopotowski nie kwapił się do stworzenia klubu. Klub PiS rzeczywiście nie jest zawiązany w powiatowej radzie. Ziółkowski jest członkiem partii Solidarna Polska, która wraz z PiS idzie do wyborów parlamentarnych. Od lewej: radny Wojciech Ziółkowski i Andrzej Kozłowski Ziółkowski w piśmie z 3.06 2015 złożonym w Starostwie deklaruje, iż od 8 czerwca nie będzie reprezentował już PiSu w radzie, tylko Komitet Obywatelski PL. KO jest teraz u władzy z PSL, PO i SLD. Andrzej Kozłowski, prezes Klubu Gazety Polskiej, z którym Wojciech Ziółkowski występował wspólnie przeciw bezprawiu w radzie powiatu tj. braku wygaśnięcia mandatu radnego Artura Gieruli, czuje się oszukany. Skierował pismo z żądaniem zrzeczenia się przez Ziółkowskiego mandatu w związku ze zmianą klubu. - Klub Gazety Polskie O/Kutno reprezentuje uniwersalne oraz chlubne wartości i tradycje polskiej Prawicy, której najbardziej wyrazistą emanacją jest aktualnie PiS. Zabiegając o mandat radnego powiatu zwrócił się Pan do kutnowskiego oddziału tej partii o wsparcie, a następnie po jego uzyskaniu i dodatkowo, zaangażowaniu kutnowskiego Klubu Gazety Polskiej uzyskał go Pan - pisze do radnego Andrzej Kozłowski. - Jednocześnie też wstępując do komitetu wyborczego tworzonego przez PiS zadeklarował Pan w dniu 20 września 2014, że będzie przestrzegał zapisów "Deklaracji programowej samorządowca Prawa i Sprawiedliwości". Kozłowski przytacza klauzulę z tej deklaracji: "Oświadczam, że w przypadku wyboru na radnego zobowiązuję się do pracy w klubie radnych Prawa i Sprawiedliwości, do realizowania programu wyborczego tego ugrupowania oraz do zachowania dyscypliny głosowania w istotnych sprawach podjętych przez w/w klub. W przypadku wystąpienia lub wykluczenia z tego klubu zobowiązuje się do zrzeczenia się mandatu radnego". - Nie byłem w Klubie PiS, bo go nie ma, więc de facto z niego nie wychodzę. Do PiSu nie wrócę dopóki będzie w nim Konrad Kłopotowski, który swoją postawą nie rozwija struktur lokalnych tej partii, a ją niszczy, odstręczając wartościowe osoby od tej partii. Postawa pana Konrada w życiu społecznym i politycznym też jest dla mnie nie do przyjęcia. Zdecydowałem się wstąpić do Klubu KO, bo więcej będę mógł zrobić, na przykład blokować prywatyzację szpitala, dokonać rozliczeń poprzedniego zarządu. Nie zmieniam poglądów, chcę zrobić porządek - mówi Wojciech Ziółkowski. - Nie zmieniam poglądów również wobec postawy radnego Artura Gieruli, dalej podtrzymuję postulat wykluczenia Gieruli z rady powiatu. Ktoś powie, że miałem wybór między byciem radnym niezależnym a wstąpieniem do innego klubu. Wybrałem komitet lokalny, nie partię, a też miałem takie propozycje.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz