Gościem Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Kutnie był dziś Jan Nowicki, aktor teatralny, filmowy, pisarz, człowiek wielkiego serca i ułańskiej fantazji, dojrzały mężczyzna pogodzony ze sobą, dla którego najważniejszy jest finał życia. W ramach cyklu Znani czytają poezję Nowicki powiedział kilka tekstów noblisty poety Czesława Miłosza, a potem opowiedział nam o sobie i o swojej nowej książce "Białe walce". Pełne anegdot, humoru, mocnych stwierdzeń oraz ocen rzeczywistości i wreszcie pełne wzruszających osobistych wyznań, olśnień spotkanie z Mistrzem Janem jest niewątpliwie jednym z ważniejszych spotkań kutnowskiej publiczności z ciekawymi i nie bójmy się tego słowa wielkimi, skromnymi ludźmi, od których każdy z nas może nauczyć się jak żyć żeby życia nie przegapić. Czego można nauczyć się od Jana Nowickiego? Pogody ducha, optymizmu przed... śmiercią, zachłanności na życie, wiary, wnikliwego spojrzenia na kulturę i literaturę. - Biblioteki to oazy. To coś absolutnie niesamowitego, że takie miejsca ocalały. Dzisiaj nie ma już miejsc, w których można spojrzeć w twarze skupionych, inteligentnych ludzi, którzy przyszli po to aby posłuchać muzyki czy poezji. Dlatego cieszę się, że spotykamy się dziś właśnie w bibliotece. Literatura to najpierwsza ze wszystkich sztuk, jest absolutnie pierwsza, potem muzyka, malarstwo, teatr, szczególnie kiedy jest oparty na literaturze, kino, i na końcu cudowne i straszne ścierwo, jakim jest telewizja - zaczął spotkanie Jan Nowicki. - Dlatego jeśli dzieci i młodzież nie czytają to napawa mnie to ogromnym smutkiem. Nie jestem człowiekiem, który chce tutaj robić wykłady albo nad czymś biadolić, po prostu jak chcą być idiotami niech sobie będą, tylko mam świadomość ile tracą w życiu. Przecież czytanie książek to jest w istocie tworzenie książek. Autor przestaje istnieć a tylko uruchamia się wyobraźnia czytelnika, który tworzy sobie obrazy, na jakie go stać. A jaka skromna jest książka, schowamy ją do kieszeni, weźmiemy w podróż, do toalety, wanny, możemy czytać w autobusie, przed snem, a potem również o niej śnić. Nowicki jak mówi o sobie, jest starszym panem z naszych stron (Kowal w powiecie włocławskim) zna dobrze Kutno, nieraz tu bywał i ma również tu znajomych. - Jeszcze pamiętam jak na waszym dworcu wódkę w litrowych butelkach sprzedawali, zresztą wszędzie na dworcach były knajpki, nawet w Czerniewicach. A teraz? Nie można nawet zjeść na dworcach - opowiadał Nowicki. - Wysiadałem w Kutnie, brałem taksówkę i często tak jechałem do Kowala. Nowicki aktor - Z zawodu aktora się nie wyprowadza, aktorem się jest cały czas. Jestem aktorem. Wciąż dostaję propozycje ról, ale na razie mi się nie chce jeszcze grać. Robię co innego, chcę jeszcze zrobić wiele różnych rzeczy. Poprosił mnie kiedyś kolega żebym zagrał taki epizodzik w filmie pt. "Koktajl". Nakręciłem to spokojnie, przychodzę do domu, a tu się potem okazuje, że ten film jednak nazywa się "Pokaż kotku co masz w środku".
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz