Fotorelacje

Zamknij
09:13, 21.01.2015

- Uwielbiam jeździć na spotkania z czytelnikami. Wtedy też trochę oglądam Polskę, bo podróżuję raczej na Wschód i czasem na Zachód, a po Polsce tylko na spotkania właśnie. To przecież też trochę moja praca, z trudem opieram się takim rzeczom. Na spotkaniach dzieją się dziwne rzeczy, Czytelnicy opowiadają o tym co napisałeś, czasem jest to bardzo odkrywcze dla pisarza - mówił pisarz Andrzej Stasiuk gość wczorajszego popołudnia z literaturą w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Kutnie. Spotkanie w formie otwartej rozmowy z kutnianami moderowała Magdalena Konczarek, dyrektor biblioteki. Opowieść o Stasiuku zaczęła się od jego problemów w szkole, dezercji z wojska i pobycie w więzieniu. Autor ze swadą i swobodą sypał anegdotami ze swojego barwnego życia. - Chciałem robić rzeczy interesujące, szkoła była dla mnie mniej interesująca. Nie było w tym jakiegoś intelektualnego wyboru tylko instynkt. Teraz szkoła jest pewnym ślepym zaukiem, te wszystkie dyplomy zdobywane na g... nych uczelniach nie pomogą w życiu, a wiemy że jest ono skomplikowane - mówił Stasiuk. - Nie jestem przeciwko edukacji. Nie jestem też żadnym pacyfistą, miałem po prostu kolegów, którzy obracali się w takich kręgach. To tak jak z Cyganem, który dał się powiesić dla towarzystwa. Zresztą sprawa jest zbyt skomplikowana aby gdzieś napisać Stasiuk- pacyfista. Uwielbiałem wojsko, przez pierwsze siedem miesięcy byłem w kapitalnym zespole, to fascynująca sprawa wyciąć kawał lasu i po dwóch miesiącach postawić w tym miejscu most. W wojsku rozpiera wszystkich energia, w niedzielę jak było pisanie listów, to ja biegałem 10-20 km bo nie mogłem usiedzieć. A potem trafiłem do paskudnej jednostki, totalny syf, bo to było stare wojsko, kociarnia. No i wyszedłem, bo ciężko było. - Używam poważnych słów, ale to była dezercja - wtrąciła Magdalena Konczarek. - To była poważna sprawa. Ile pan miał wtedy lat? - No tak poważna - przyznał Stasiuk. - Nie pamiętam, z 19 lat miałem. Co dezercja? Ciekawe bardzo rzeczy, wystąpić przeciwko prawu i wiedzieć, że spotka za to kara. - No właśnie ta kara to więzienie - ciągnęła Konczarek. - Mnie to kręciło, byłem ciekawy jak jest w więzieniu. Życie młodego człowieka polega na ciągłym eksperymencie. A kiedy robić szalone rzeczy jeśli nie w młodości? - zapytał pisarz. - Młody człowiek jest nieśmiertelny, przetrzyma wszystko. Siedziałem 1,5 roku. Ludzie o wiele dłużej tkwili w obozach, łagrach, w Rosji czy Korei. Przecież ja wiedziałem co robię, uciekam z wojska, pójdę do więzienia, zgadzam się na to wszystko.

Jeżeli Twój wizerunek przypadkowo znalazł się na tych fotografiach, a nie wyraziłeś na to zgody, prosimy zgłoś to na adres: redakcja@ekutno.pl

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz