W Kaszewach Kościelnych w gminie Krzyżanów Zakład Gospodarowania Odpadami EKO ALF z Gołębiewka Nowego zamierza przeprowadzić rekultywację wyrobiska iłów i mułków poprzez zapełnienie ich odpadami i stworzenie 1,5 metrowej warstwy glebotwórczej. Celem rekultywacji jest posadzenie lasu, jednak najpierw do wielkich wypełnionych wodą dołów mają trafić odpady. Decyzji ostatecznej na prowadzenie takiej działalności firma jeszcze nie ma, postępowanie związane z zatwierdzeniem kierunku rekultywacji prowadzi Starostwo Powiatowe w Kutnie, które wystąpiło do Wójta Krzyżanowa o opinię. Do wywozu odpadów do Kaszew potrzebna jest również decyzja Marszałka Województwa Łódzkiego. Zdjęcia wykonane przed opadami śniegu w grudniu podczas prac na wyrobisku Wójt Tomasz Jakubowski wydał uzgodnienie projektu rekultywacji wyrobiska z ograniczeniami. - Wyrobisko powinno być wypełnione ziemią wraz z kamieniami oraz odpadami żwirowymi, które nie wchodzą w żadne reakcje chemiczne i nie wytwarzają osadów maących wpływ na wody podziemne oraz roślinność - mówi wójt. - Kolejnym ograniczeniem jest to, że transport materiałów nie może odbywać się drogą gminną Psurze-Kaszewy Kolonia. W uzasadnieniu postanowienia wójta czytamy, że nie chce on się zgodzić na wnioskowane przez przedsiębiorcę składowanie odpadów typu skalnego z górnictwa, miedzi, cynku i ołowiu, z flotacyjnego wzbogacania węgla, rudy żelaza, z uwagi na użytkowanie w okolicy Kaszew Kościelnych studni prywatnych oraz pobór wód podziemnych przez Stację Uzdatniania Wody w Krzyżanowie. Z decyzją wójta z wymienionymi wyżej ograniczeniami nie zgodził się jednak przedsiębiorca Władysław Cegielski właściciel EKO ALF i odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które sprawę skierowało do ponownego rozpatrzenia przez Urząd Gminy w Krzyżanowie. - Wykreśliliśmy już kody, które zakwestionował pan wójt, myślę że teraz problemu już nie będzie. Postepowanie trwa już miesiącami - mówi Władysław Cegielski, właściciel EKO ALF. - Jeśli chodzi o drogę, to będzie problem, bo tam dojazdu innego nie ma, nie byłem przygotowany na to, że będziemy musieli drogę do wyrobiska zrobić sobie sami, albo że kupię grunt bez dojazdu do niego. Wójt chciał 100 tys. zł na poczet szkód, które nasze samochody poczynią na drodze gminnej, ale mój prawnik powiedział, że takiej umowy być nie może.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz