Na wczorajszym posiedzeniu Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia w Starostwie Powiatowym w Kutnie udzielono głosu lekarzom chirurgom z Kutnowskiego Szpitala Samorządowego Piotrowi Ziemniakowi i Piotrowi Maciaszczykowi. Czuli się oni w obowiązku poinformować opinię publiczną o faktach i zaprzeczyć mitom oraz sprostować wypowiedzi Andrzeja Musiałowicza, prezesa szpitala na swój temat. Kutnowscy chirurdzy byli już na naszych łamach bohaterami artykułu, kiedy próbowali odkłamać informacje, które płynęły do mediów od Elżbiety Łuczak. Piotr Ziemniak, kierownik chirurgii mówił: - Pracujemy do końca listopada, jesteśmy w okresie wypowiedzenia. Dowiedzieliśmy się co było o nas mówione podczas naszej nieobecności i chcielibyśmy do tego się odnieść. Przygotowaliśmy też dane statystyczne. Piotr Maciaszczyk z kolei nawiązał do zakazu rozmów z mediami, jaki wydała Elżbieta Łuczak, była prezes szpitala i zapytał Musiałowicza czy może występować na tej sali. Przypomniał o utracie pracy przez kierowniczkę neurologii właśnie z powodu rozmów z mediami. Prezes KSS nie miał nic przeciwko temu, również przewodniczący Komisji radny Ryszard Olesiński (PiS). Nie dla wszystkich na tej sali na początku jasne było to, że pozostanie ekipy chirurgów w Kutnie jest szansą dla naszego szpitala na kontynuację pozytywnych zmian. - Jesteśmy apolityczni i jesteśmy świadkami rozgrywanych wojen i wojenek na tym terenie. Jesteśmy zespołem z Łodzi. Nie jesteśmy uwikłani w żadne gry polityczne i nie jesteśmy z nikim powiązani, to jest klucz do dalszych naszych wypowiedzi, bo chcemy wykazać, że nam na kutnowskim szpitalu naprawdę zależy i chcemy właściwie wykonywać naszą pracę - mówił Maciaszczyk. - Od początku kiedy w Kutnie jesteśmy kontrowersje budzą nasze zarobki. Chcemy pierwszy i ostatni raz obalić mity i rozmawiać o faktach. Nie zgadzamy się z tym co pan prezes mówi, że wynagrodzenia stanowią 70 procent kosztów szpitala, a 58,8%. Jeśli chodzi o chirurgię to 55 %, jesteśmy na 9 miejscu w całym szpitalu, nie będę wymieniał nazw oddziałów, ale np. są takie które mają 90 lub 109 % udziału wynagrodzeń w kosztach. Obalam mit wysokości naszych kontraktów po raz pierwszy i mam nadzieję ostatni. Chirurg poinformował również o liczbie łóżek na oddziale, który zaczynał od 32, w porę jednak zrezygnowano z 10, dlatego że przepływ pacjentów na tym oddziale był bardzo dynamiczny. Średnio pacjent przebywa na nim 3,6 dnia, przy poprzedniej ekipie było to od 4,6 do 11. 22 łóżka dla prezesa Musiałowicza to nadal za dużo. - Panie prezesie to nie jest tak, że można spłycić, że oddział pracuje na 60% swoich możliwości. Chcę powiedzieć, że można odnieść wrażenie, że 40% jest pustych łóżek, ale tylko dlatego że zespół lekarski i pielęgniarski pracuje bardzo intensywnie - mówił dalej chirurg. - Bo tylko w ten sposób można nowocześnie i szybko leczyć ludzi. Chorzy akceptują to, że doleczenie i zdjęcie szwów może nastąpić już w domu. Cały czas mówi się o naszych zarobkach, nie będę hipokrytą i nie będę mówił że pracujemy za przysłowią miskę ryżu, ale z drugiej strony, nikt nigdy nie odważył się powiedzieć, że w ramach naszej pracy dokonaliśmy w tym szpitalu wielu pozytywnych zmian. Za sprawą naszych próśb do starostwa i prezesa Okońskiego kupiono sprzęt do nowoczesnych operacji, to dzięki nam kupiono staplery do zespoleń. Jest nam niezwykle przykro i jesteśmy zażenowani faktem panie prezesie, że pan mówi, że jesteśmy chirurgami od wyrostków i przepuklin, a NFZ jest niezadowolony z przeprowadzanych przez nas procedur.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz