Fotorelacje

Zamknij
13:14, 04.09.2013

Pan Wojciech nie uwierzył własnym oczom, kiedy okazało się, jakiego ma sąsiada. Co więcej takiego, który wprowadził się bez pytania do jego mieszkania. Bynajmniej nie chodzi tu o natrętnego, bezdomnego kolegę, tylko o ...szczura. Co więcej śmierdzący sąsiad grał jego orzechami włoskimi w bilard, czym straszył domowników, załatwiał się na jego ulubioną wersalkę i straszył małżonkę w łazience. No cóż, jak powiedział lokatorowi bloku przy Chrobrego administrator z RSM Pionier "to co w domu należy do mieszkańca" tak pan Waldemar potraktował zwierzę. Nakręcił film ze swoim sąsiadem Zdziśkiem (imię od redakcji - wiadomo lubimy najzwierzaki) w roli głównej, pokazał administratorowi, aby zrobić wrażenie, potem karmił go Brosem tak jak administrator kazał, przez 10 dni. Następnie zacementował dziurę, którą szczur właził pod wannę. A jak już nic nie pomogło, bo i tak szczur przelazł, zmienił wannę na brodzik i remont u niego w domu wciąż trwa. Co widzieliśmy na własne oczy. - Czy wiecie, że szczur potrafi przejść przez maleńką dziurkę, tak się rozpłaszczy dostosuje do niej? No właśnie, zaglądam pod wannę a tam dziura, a z niej wyłazi ohydny gryzoń, który na pewno nie jest moim najgryzoniem jak w waszej portalowej zabawie - opowiada pan Wojciech. - Walczyliśmy z naszym natrętnym sąsiadem, różnymi sposobami. Zanim ustaliliśmy jednak, że go mamy nabawiłem się problemów skórnych na plecach, bo nie miałem pojęcia, że on śpi w mojej wersalce. Poszedłem do lekarza, leżałem w szpitalu. Potem walczyliśmy oboje z żoną o interwencję administracji spółdzielni. Dopiero w połowie sierpnia panowie się pofatygowali. [YT]https://youtu.be/mEctXKjcjnM[/YT] Mieszkańcy Kutna pamiętają czasy kiedy na kutnowskich podwórkach pojawiały się szczury, nie tak dawno wędrowały sobie po Zamenhofa, Narutowicza, widziano je na Tarnowskiego. Bloki na Chrobrego to dość nowe budynki stąd zdziwienie lokatorów, którzy takiego sąsiada się nie spodziewali. - Ekipa przyszła obejrzeć problem 14 sierpnia, potem 16, potem po dwudziestym. Panowie zachlapali dziurę z jednej strony rury, tam gdzie już nie można było się dostać, albo wymagało to wysiłku, zostawili - mówi pani Alicja. - Pod wanną również dziurę zalepiono, jednak słabo, bo w nocy kiedy go nagraliśmy, szczur przeszedł bez problemu. Kiedy byłam w administracji i prosiłam o przeprowadzenie deratyzacji, zaproponowano mi trutkę, która ma nie uśmiercić szczura tylko go otumanić. Po co mi jednak otumaniony szczur w domu albo na klatce? Przecież nie chcę udomowić gryzonia! Kazali nam karmić szczura przez 10 dni. No i trutka leży tak od tamtej pory w piwnicy. Deratyzacji nie było i nie ma.

Jeżeli Twój wizerunek przypadkowo znalazł się na tych fotografiach, a nie wyraziłeś na to zgody, prosimy zgłoś to na adres: redakcja@ekutno.pl

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz