Fotorelacje

Zamknij
23:09, 28.05.2013

Spotkanie członków Stowarzyszenia "Czysta Okolica" z przedstawicielami Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Łodzi i inspektorów z Delegatury w Skierniewicach, profesorów Katedry Prawa Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego i Politechniki Łódzkiej, Powiatowego Inspektora Weterynarii i Starostwa Powiatowego w Kutnie wywołało na początku ogromne emocje, które najpierw dotyczyły obecności mediów, a potem obecności przedstawicieli Pini Polonia. Stawiła się większość przedstawicieli mediów regionalnych. Piotr Maks, Łódzki Inspektor Ochrony Środowiska obawiał się, że nasza obecność przyczynia się do wzmożonego napięcia i że spotkanie może mieć nerwowy i burzliwy przebieg, że nikt nas na nie zapraszał. Oczywiście przy okazji zostaliśmy pouczeni o zasadach etyki dziennikarskiej i rzetelności. Nauki nigdy za wiele. Następnie słusznie emocje okazały przedstawicielki Pini Polonia sp. z o.o Jolanta Jakubowska, pełnomocnik zarządu ds. inwestycji spółki oraz Ada Kutyło-Bromka, specjalista od ochrony środowiska w ubojni, które nie zostały wpuszczone na salę. Chciały przedstawić list otwarty Piero Pini, prezesa spółki, w którym ocenia on dzisiejsze spotkanie mieszkańców Kutna, władz samorządowych i instytucji oraz mediów jako element większego spisku przeciw niemu i spółce. Zarzuty to poważne, szczególnie, że organizatorzy, czyli WIOŚ w Łodzi założyli, że spotkanie będzie miało charakter informacyjny i będzie głównie poświęcone wiarygodnej, naukowej i jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czym jest gnojowica i czy istnieje rzeczywisty problem z jej gospodarką w powiecie kutnowskim. Zrozumiałe były też nerwy Jacka Myślińskiego, Kierownika Delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu w Skierniewicach i Marzeny Sokołowskiej, Kierownika Działu Inspekcji Delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu w Skierniewicach, którzy musieli wytłumaczyć mieszkańcom Kutna niedostateczny nadzór nad gospodarowaniem gnojowicą na terenie objętym ich delegaturą oraz posługiwanie się określeniami gnojowica do substancji zdaje się nią nie będącą. Czy mieszaniny popłuczyn z mycia samochodów dostarczających trzodę chlewną i odchody świń z Pini Polonia to gnojowica? Czy gnojowica to obornik? Czy wymienione w pozwoleniu zintegrowanym substancje to gnojowica? Odpowiedź Ministra Środowiska z 3 kwietnia 2013 r. jest jednoznaczna - "gnojowica to nawóz naturalny przeznaczony do rolniczego wykorzystania (...) każda zmiana właściwości gnojowicy, jej przetworzenie przez dodatek substancji mineralnej lub organicznej powoduje powstanie nowego produktu, który traci status nawozu naturalnego (...) określenie gnojowica nie może mieć zastosowania do nieczystości zwierzęcych i wody z mycia środków transportowych oraz powierzchni rozładowczych, ktore powstają w ubojni trzody chlewnej (...) po właściwym zagospodarowaniu i odseparowaniu ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego, nieprzeznaczoncyh do spożycia mogą klasyfikowane być jako ścieki przemysłowe." Z tym stwierdzeniem nie mógł sie jednak zgodzić Krzysztof Wójcik, Dyrektor Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Łodzi, dla którego niemożliwe jest określenie gnojowicy jako produktu ubocznego chowu trzody i jednocześnie ścieku. Na temat gnojowicy odmienne zdanie, jak widać w zmienionym pozwoleniu zintegrowanym, ma też Starosta Kutnowski. Otóż w pozwoleniu z sierpnia 2011 roku popłuczyny z samochodów (nie wiadomo jeszcze, czy z użyciem detergentów) są zdaniem Starosty gnojowicą, bo Grupowa Oczyszczalnia Ścieków nie daje sobie rady z ładunkami od Pini Polonii. - Nieczystości płynne z mycia samochodów do przewozu trzody chlewnej, kierowane do zbiornika bezodpływowego zostały zakwalifikowane przez organ ochrony środowiska, Starostę Kutnowskiego, jako gnojowica w decyzji z dnia 31 sierpnia 2011 roku, zmieniającą decyzję z dnia 4 lutego 2010 r. pozwolenie zintegrowane z założeniem odciążenia oczyszczalni ścieków w Kutnie od dodatkowego ładunku - mówił Myśliński. - Co zatem trafia na pola w powiecie kutnowskim? Gnojowica czy ścieki przemysłowe? - zapytał Arkadiusz Wyrzykowski ze Stowarzyszenia "Czysta Okolica". - Czy ściekami można nawozić glebę? Jaki jest poziom azotu w takiej "gnojowicy" i czy ona jako nawóz ma w ogóle jakiekolwiek pozytywne znaczenie dla gleby?

Jeżeli Twój wizerunek przypadkowo znalazł się na tych fotografiach, a nie wyraziłeś na to zgody, prosimy zgłoś to na adres: redakcja@ekutno.pl

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz