Zamknij
REKLAMA
12:38, 07.04.2022

              Do mojego punktu, organizowanego przez Związek Harcerstwa Polskiego, mieszczącego się na granicy polsko- ukraińskiej w Medyce,  przyszła starsza kobieta. Początkowo zapytała „Można kofu?” i usiadła w drugim namiocie gdzie było ciepło. Siedziała przy stoliku i piła zrobioną kawę. Była sama. Dosiadłam się do niej pytając dokąd jedzie i czy czegoś jej potrzeba.

REKLAMA
Jeżeli Twój wizerunek przypadkowo znalazł się na tych fotografiach, a nie wyraziłeś na to zgody, prosimy zgłoś to na adres: [email protected]
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA