Jacek Piekara, pisarz, dziennikarz był w niedzielęostatnim gościem Kutnowskich Dni Fantastyki. Spotkanie z nim w Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Kutnie prowadził Maciej Walczak. Publiczność dopisała, a atmosfera rozmowy dzięki obu panom i czytelnikom pozostanie niezapomniana. - Jakimi grami głównie pan się zajmuje od strony recenzenckiej?- zaczął Maciej Walczak. - Zaczynałem recenzować gry kiedy w Polsce ten rynek dopiero się zaczynał, nie było legalnych dystrybutorów, producentów. Wychodziły pisma np. Top Secret, Świat Gier Komputerowych, Gambler. Widziałem jak rosła firma CD Projekt, dziś jej właściciele należą do najbogatszych Polaków,firma jest na giełdzie, a pamiętam jak mieściła się w dwóch pokoikach, pracowało w nich dwóch właścicieli, teraz prezesów i mieli jedną asystentkę. To była ogromna ewolucja, ogromne nakłady na promocję, media. Wyprodukowanie jednej gry to jak zrobienie filmu w Hollywood za 200 mln dolarów. Przy jednej najdroższej grze przez 3 lata zatrudnionych było 300 osób - opowiadał Piekara. - Zawsze najbardziej lubiłem gry strategiczne, strasznie lubiłem Master of Magic, Edge of Waters. Na tej ostatniej mój synek nauczył się czytać, bo tam aby zrozumieć grę, trzeba coś przeczytać. Atrakcyjność gry może przemóc dziecięce lenistwo :) - Czy na początku sagi jest już założenie, że to będzie kontynuowana historia? Czy po prostu napisało się dobrą książkę i dopiero przychodzi myśl, że to może być saga? - Z tymi seriami i sagami jest dziwna sprawa, bo pisałem przez lata wyłącznie opowiadania. Pierwszą powieść napisałem wiele lat po debiucie książkowym. Do powieści trzeba dorosnąć, pisanie opowiadań to terminowanie - mówił pisarz. -Okazało się, że dobrze się czuję w powieści. Jeśli chodzi o cykl o Mordimerze Madderdinie, ma on 10 tomów, i to było tak, że po pierwszym bardzo spodobał się czytelnikom. Wówczas nie traktowałem pisania zawodowo, byłem dziennikarzem, a twórczość traktowałem hobbystycznie. Sukces Inkwizytora nieco mnie zaskoczył, polubiłem ten świat i dostawałem bardzo mocny feedback od czytelników. Autor chciał pisać, czytelnicy chcieli go czytać. Idealnie. - A którą ze swoich książek widziałby pan na filmowym ekranie? - Są autorzy amerykańscy, którzy odmawiali ekranizacji swoich powieści, ja na pewno bym się zgodził - odpowiedział Piekara. - Naród amerykański słynie z poczucia własnej wartości. - I bardzo dobrze, poczucie własnej wartości trzeba mieć, ja zawsze mówię, że trzeba chwalić się samemu, bo nikt nas nie pochwali. I trzeba mówić głośno o tym. Amerykanin jak przychodzi gdzieś to zaraz opowiada jak mu się świetnie żyje, zarabia, jaką ważną pełni rolę społeczną. A jak przychodzi Polak to mówi, że kiepsko mu płacą, nic mu nie wychodzi i go prezes wyrzuci - powiedział gość biblioteki. - Kto by zagrał Inkwizytora, oczywiście oprócz Pierca Brosnana? - (śmiech) Oczywiście myślałem o Johnnym Deepie, a starszego by zagrał Alan Rickman. Ale już nie zagra, bo nie żyje- dodał autor.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz