W środę radni powiatowi byli lepsi niż posłowie. W Sejmie założono obrady do 23.45, a przedstawiciele narodu kutnowskiego dyskutowali do 0.30. Początek sesji Rady Powiatu w Kutnie to oczywiście chwila ciszy w związku ze śmiercią członka Zarządu Powiatu Ś.P. Waldemara Drążkiewicza, potem zmiana porządku obrad o której już pisaliśmy. Informacje o stanie bezpieczeństwa sanitarnego w roku 2015 w powiecie kutnowskim podała dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kutnie Celina Marciszewska, sprawozdanie z działań Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kutnie przedstawił Komendant bryg. Marek Myszkowski, a z działań Komendy Powiatowej Policji w Kutnie pełniący obowiązki Komendanta Zbigniew Gruszczyński. Informacje te omówimy wkrótce. Wyposzczeni radni, bo sesji nie było od stycznia, czekali na rozmowę o szpitalu tym bardziej, że otrzymali raport na temat głównych obszarów KSS w okresie XII 2010-II 2015 z 30 marca 2015 czyli rok po jego powstaniu. Cały rok prosili, prosili, grozili, błagali i Zgromadzenie Wspólników łaskawie po roku im udostępniło więdzę. Po wystąpieniu reprezentantów Komitetu Społecznego Wspierania Działalności Szpitala w Kutnie Włodzimierza Pilatowicza i Anny Lebiedzińskiej radni próbowali przemycać pytania nie tylko związane z informacjami, które usłyszeli od tej pary. Sęk w tym, że w tym czasie nie było Zarządu spółki Kutnowski Szpital Samorządowy i można było bawić się jedynie w głuchy telefon. Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy Włodzimierz Pilatowicz przedstawił ideę i powody utworzenia Komitetu Społecznego Wspierania Działalności Szpitala. - Ruch nasz został utworzony z powodu niezadowolenia społeczności lokalnej na temat funkcjonowania szpitala - mówił Pilatowicz. - Ludzie, którzy korzystają z usług szpitala są wielce zaniepokojeni sytuacją i ogólnikami jakie podaje zarząd. Grupę liderów społeczności i biznesmenów ze wschodniej Polski poparli mieszkańcy powiatu kutnowskiego w tym pracownicy spółki, Komitet zebrał ponad 80 podpisów pod pismem do Wojewody Łódzkiego, w którym stwierdzają, że obecny właściciel spółki nie jest wydolny aby utrzymać taki podmiot i chcą aby Wojewoda Łódzki objął spółkę nadzorem właścicielskim. Pilatowicz mówił o niezadawalających wynikach finansowych spółki i niskim poziomie świadczonych usług medycznych, o staraniu się pozyskania do pracy lekarzy i pielęgniarek z Ukrainy skoro nie ma kutnowskich czy też polskich chętnych pracować w naszym szpitalu. - Chcieliśmy dać też coś od siebie i pokazać, że jednak można. Podjęliśmy następujące działania : z inicjatywy Komitetu dyrekcja szpitala wystąpiła o środki na modernizację SOR, inwestycja około 5 mln zł. Następnie zostało podpisane bezpłatne porozumienie o praktyki między KSS a Uniwersytetem w Tarnopolu. Dyrekcja wyraziła zgodę na zatrudnienie lekarzy i pielęgniarek z Ukrainy. Na zaproszenie Komitetu 12 kwietnia br. przyjechała grupa biznesmenów polskiego pochodzenia ze Szwecji i poznała potrzeby sprzętowe szpitala. Biznesmeni zamierzają darować sprzęt szpitalowi - mówił Pilatowicz. - Jesteśmy niezmiernie zdumieni, że przez te lata spółka nie korzystała z dotacji unijnych dlatego dziś zaprosiliśmy z naszej inicjatwy i Rady Powiatu w Kutnie Annę Lebiedzińską, która przedstawi możliwości pozyskania do końca roku środków unijnych na rzecz samorządowego szpitala i starostwa powiatowego. Powiedziałam panu prezesowi aby to pismo wpłynęło bezpośrednio do wiceministra rozwoju pana Kwiecińskiego, który powiedział mi, że nie będą oczekiwać na mapy potrzeb zdrowotnych,i istnieje duże prawdopodobieństwo, że jak się pojawią zielone programy to placówki medyczne będą mogły na nie aplikować. Na dziś są z tego niestety wykluczone. Komitet Społeczny Wspierania Działalności Szpitala w Kutnie podpisał z KSS sp. z o.o. umowę, na mocy której niedługo do kutnowskiej placówki leczniczej przyjedzie 21 ukraińskich pielęgniarek. Z kolei Anna Lebiedzińska mówiła o możliwościach pozyskania środków zewnętrznych, również unijnych, jest specjalistką w tej branży, o której sporo można przeczytać w prasie ogólnopolskiej i lokalnej. - Pierwsze działania mamy za sobą, został złożony wniosek do Ministerstwa Zdrowia, kosztowało to wiele pracy i wysiłku ze strony szpitala i osób, które go przygotowywało. W tym roku można pozyskać dużo funduszy, nie tylko z programów regionalnych, jak i ogólnokrajowych i programów międzynarodowych. Są Komisje Europejskie, przy których znajdują się duże środki, z których niewiele podmiotów korzysta i mamy takie informacje, żę warto się do nich zwrócić o te możliwości - referowała Lebiedzińska.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz