Wczoraj w powiecie kutnowskim obchodziliśmy 34. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce Rzeczypospolitej Ludowej. Delegacje samorządowe, działacze Podregionu Kutno NSZZ "Solidarność" oraz mieszkańcy upamiętnili ofiary stanu wojennego składając kwiaty pod pomnikiem "Solidarności" na placu pielgrzymkowym w Głogowcu i pod pomnikiem "Ulotką" przy ul. Sienkiewicza w Kutnie. To bardzo smutna rocznica w dziejach Polski, bo to Polacy a nie najeźdźcy, okupanci, zgotowali los ofiar naszym dziadom i ojcom. Do dzisiaj nieznana jest dokładna liczba śmiertelnych ofiar represji władz stanu wojennego wprowadzonego 13 grudnia 1981 i trwającego do 22 lipca 1983. Spośród ponad stu niewyjaśnionych zgonów działaczy opozycji znaczna wiekszość miała bezpośredni związek z działalnością funkcjonariuszy MSW. Nigdy się jednak nie dowiemy prawdy o liczbie ofiar, bo byli też tacy, którzy o represjach nie opowiadali na prawo i lewo, którzy trwali przy wartościach wolności, solidarności i sprawiedliwości, nie będąc nawet członkami organizacji. Od wielu osób, które w tamtych dniach były w sile wieku słyszę, że Solidarności już nie ma, że państwo polskie gorzej obeszło się z jej działaczami niż z wrogami narodu wprowadzającymi stan wojenny, że poczucie braku rozliczenia za krzywdy jest wciąż żywe, że nie wyciągnięto odpowiedzialności za bandyckie decyzje, za bandyckie zachowania ZOMO czy SB. Co więcej powszechnie wiadomo, że wielu prominentnych działaczy w wolnej już podobno Polsce, to nikt inny jak dygnitarze postkomuniści czy wprost funkcjonariusze służb, towarzysze, współpracownicy itp.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz