Zamknij
REKLAMA

Nowy album o Kutnie. Portrety mieszkańców, portrety epoki

17:20, 20.11.2020 | TPZK
Skomentuj
REKLAMA

Album Archeologia pamięci Kutno. Portrety mieszkańców, portrety epoki zawiera 490 fotografii, w tym 456 udostępnionych przez mieszkańców głównie w ramach realizowanych przez Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskich projektów „Tabliczka dla Ciebie…” oraz „Tabliczka na Twój dom…”. Reszta pochodzi od osób, które nie brały udziału w projektach, a chciały po prostu podzielić się zasobami swoich kolekcji. Jest też niewielka liczba zdjęć ze zbiorów TPZK oraz Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej, które dopełniają koncepcję albumu.

Podczas selekcjonowania fotografii okazało się, że w znacznej mierze są to różnego rodzaju portrety, niekiedy tych samych osób, wykonane na przestrzeni kilku dziesięcioleci w relacjach międzypokoleniowych. Z fotografii zaczął wyłaniać się wielowymiarowy obraz społeczności obejmujący pięć pokoleń kutnian, czyli około stu lat bytowania, co sugerowało, że najlepszym rozwiązaniem będzie ułożenie zdjęć na osi czasu. Miasto jako przestrzeń nie jest tym razem głównym tematem fotografii. Nieliczne ujęcia fragmentów Kutna pełnią w albumie funkcję tła, kontekstu lub pojawiają się „przy okazji”, na przykład w fotografiach ulicznych, przy czym warto zwrócić uwagę na miejsca, które powtarzają się najczęściej. Zaskoczyła nas niemała liczba zdjęć z trzech pierwszych dekad XX wieku, niektóre z sygnaturą atelier Stanisława Karpińskiego, S. Koniczkowskiego, „Apollini”, I. Rotapfla, E. Pochaby. Zdjęcia z lat powojennych i z czasów PRL posiadają pieczątki zakładów R. Cichalewskiego, W. Marciniaka, J. Szymańczyka, R. Pietrzykowskiego. Wszystkie te znaki firmowe, same w sobie, rzucają światło na tradycję usług fotograficznych w Kutnie sięgającą XIX wieku, i jest to temat do oddzielnego opracowania.

Problemem okazał się brak opisów zdjęć lub opisy zbyt ogólnikowe. Tylko niewielka grupa uczestników projektów dołączyła do karty zgłoszenia w miarę kompletne informacje, była to jednak kropla w morzu. Na szczęście dysponując numerami telefonów, nietrudno było nawiązać kontakty z prośbą o ich doprecyzowanie. Większość z Państwa chętnie i z zaangażowaniem podjęła współpracę. Kto by pomyślał, że jedna rozmowa przez telefon stanie się bodźcem do penetracji domowych archiwów, mobilizacji krewnych, a nawet wznowienia po latach relacji rodzinnych. Wszystko po to, by uruchomić pamięć, wydobyć z jej głębokich warstw cenny szczegół, ustalić fakty (niestety nie zawsze było to możliwe), umówić się na spotkanie. Kolejne, unikatowe fotografie, które wówczas przynosili Państwo z sobą, trafiły do albumu, by po raz pierwszy ujrzeć światło dzienne.

Zupełnie innym wyzwaniem było opisanie starych zdjęć dokumentalnych, i tutaj nieodzowna okazała się literatura o regionie, zwłaszcza publikacje TPZK. W sumie wszystkie zdjęcia opisane są na tyle dokładnie, na ile było to możliwe, i mniej więcej zgodnie z ich charakterem. W opisach nazwiska żeńskie posiadają sufiksy, czyli przyrostki nazwisk męskich, od których pochodzą, co jest zgodne z polską tradycją językową. Im bliżej czasów współczesnych, tym odpisy stają się mniej „oficjalne”, bo i zdjęcia coraz częściej taki mają wyraz. Zastosowano porządek chronologiczny w ośmiu przedziałach czasowych, każdy ma własny układ podmiotowo-przedmiotowy. Podmiotem są oczywiście wizerunki mieszkańców Kutna utrwalone w różnych okresach życia, sytuacjach, okolicznościach i miejscach, niekiedy bardzo oddalonych od rodzinnego miasta. Przedmiotem jest przekaz zawarty w fotografiach, przemawiający obrazami. Oddają one klimat i atmosferę miasta, warunki życia i rodzaj aktywności społeczno-zawodowej mieszkańców oraz ich losy, a wszystko razem − ducha pewnej epoki. Mamy nadzieję, że ów przekaz będzie dla Państwa wystarczająco czytelny. Życzymy miłego oglądania.

- Szczególne podziękowania za inspirujący udział w powstawaniu albumu niechaj przyjmą Państwo: Elżbieta Gutowska, Anna Jakubowska, Krystyna Kałębasiak, Anna Kubiak, Magdalena Rydlewska, Beata Sarnowska, Dorota Stanicka, Józef Stańczyk, Elżbieta Tomczak, Urszula Wójcik - mówi Grażyna Baranowska, redaktor albumu. - Album ukazał się dzięki realizacji zadania publicznego pn. „Przygotowanie i publikacja wydawnictwa albumowego o Kutnie i jego mieszkańcach” wspartego finansowo przez Prezydenta Miasta Kutno.

Opisy fotografii:

  1. Budynek restauracji Marii Pempkowskiej przy ul. Alejowej ( Sienkiewicza), 12 lipca 1915, ze zbiorów Michała Bartosiewicza
  2. Neony sklepów społemowskich na Królewskiej, pierwszy - Słodkiej Dziurki, lata 80. XX w., fot. Zbigniew Popadiuch, ze zbiorów autora
  3. Zgromadzenie kupców, członków kutnowskiego oddziału Centralnego Związku Detalicznego Kupiectwa Chrześcijanskiego,. Rok 1936 lub 1937, sala kina Moderne (ze zbiorów Jolanty Graczyk
  4. Kwiat męskiej młodzieży na katarynie, 1935, ze zbiorów Ireneusza Smulczyka
  5. Dr Nikodem Nikiel w ambulansie Niemieckiego Czerwonego Krzyża 1944, ze zbiorów Barbary Relewicz.
  6. Marianna Wielemborkówna (z prawej), ok 1940r,, fot. Rotapfel, ze zbiorów Doroty Stanickiej
  7. Listonosze gotowi do pracy przed budynkiem poczty, lata powojenne, ze zbiorów Andrzeja Jóźwiaka
  8. Mieszkańcy domu przy ul. Narutowicza 34 uwięzieni przez powódź, maj 1965, fot. Foto Miki, ze zbiorów Grażyny Baranowskiej
  9. Spacer po ul. Sienkiewicza, 1979, fot. Tadeusz Sikorski. ze zbiorów Piotra Rozmaryna
(TPZK)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (3)

mikomiko

2 0

Świetny pomysł 20:11, 20.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Andor Andor

0 0

Szkoda ze nic o mlynie przy ul kochanowskiego 4 nie ma i panu aloizym olinskim 12:34, 21.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Tairaw Tairaw

1 0

SUPER ARTYKUŁ !!! WIĘCEJ TAKICH !!! MIŁO SIĘ CZYTAŁO I OGLĄDAŁO !!!
Szkoda tylko, że ten uśmiechnięty poseł z czołówki psuje image portalu !!!
P.s. W.a.r.t.o w.i.e.d.z.i.e.ć, może taki cykl artykułów o Kutnie ???
Właśnie...
Warto wiedzieć, że w czasie kiedy te wszystkie zdjęcia były robione droga krajowa 92, dawna E8,
a jeszcze wcześniej po prostu trasa Warszawa-Poznań biegła dzisiejszą ul. Grunwaldzką, następnie
ul.Kardynała Stefana Wyszyńskiego, poprzez Plac Wolności, ul.Królewską, Placem Piłsudskiego,
ul. Narutowicza i heja ul. Mickiewicza na Azory i Krośniewice !!!
Tak tak aniołeczki na ul. Sklęczkowskiej pasły się wtedy kozy, a wychodząc z Wawrzyńca trzeba było
uważać, żeby nie wpaść po t.i.r.a, tak samo z resztą można było się pod niego dostać wychodząc z p.o.d.c.i.e.n.i czy m.a.g.n.o.l.i.i zwłaszcza na czworakach...piękne czasy... !!!
No i n.i.e.s.p.o.k.o.j.n.y.c.h niewiast z transparentami wtedy nie było na drogach, no ale o tym,
czy to była zasługa tamtych mężczyzn , czy czasów, może w innym felietonie...
17:59, 21.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA