Kultura

Zamknij

Przetrwali w obrazach z serca Hanny Kossowskiej

21:59, 29.11.2013
Festiwal im. Szaloma Asza w Kutnie w tym roku jest wyjątkowy, i to nie tylko za sprawą pierwszego polskiego wydania wyboru dramatów Szaloma Asza przez Miejską i Powiatową Bibliotekę Publiczną w Kutnie, ale za sprawą całego programu bogatego w zdarzenia z gatunku sztuki wysokiej.

Dziś w Muzeum Regionalnym odbył się wernisaż wystawy malarstwa Hanny Kossowskiej „Wypiski z niepamięci”. Zachęcamy Państwa do odwiedzenia wystawy, która będzie prezentowana w muzeum aż do 5 stycznia 2014 r. Znajdziecie na niej nie tylko piękno zaklęte w oryginalnych kolażach autorki, ale również ogromną dawkę historii, religii i emocji narodu żydowskiego.

Hanna Kossowska to niezwykle skromna osoba, przesiąknięta jak mówiła losem swoich umarłych. Żyją w niej, a ona za pomocą sztuki, wykładów i warsztatów przekazuje mądrość, zwyczaje i kulturę narodu żydowskiego. Katolikom niewątpliwie trudno wierzyć w kabałę, ale słuchając pani Hanny można chcieć dowiedzieć się więcej i więcej o naszych, kiedyś na ziemi kutnowskiej, krajanach.

- W środę mogliśmy oglądać wystawę rysunków Stanisława Ożoga. Tę wystawę ze względu na szczególny ciężar gatunkowy, symbolikę i artyzm postanowiliśmy pokazać właśnie u naszego festiwalowego partnera w Muzeum Regionalnym. To musiało być właśnie to miejsce - otworzyła wernisaż Grażyna Baranowska.

- Bardzo dziękuję, że właśnie tutaj moje "Wypiski z niepamięci" mogą wisieć, one są z serca, są też z okładek Talmudu, Tory, Siduru, te stare księgi zniszczone, podarte, z przedartym imieniem Boga Ha-Szem powinny być pochowane, jak ludzie, na cmentarzu. A ja wyjmuję z nich te fragmenty, w których imienia Boga nie ma i właśnie możecie je w obrazach oglądać, jako element pamięci - mówiła Hanna Kossowska. - Tak niewiele pozostało po dawnych sztetlach. Shoah doszczętnie zniszczył bogatą kulturę żydowską. Nie ma żydowskich miasteczek, nie ma jesziw, chederów, domów – nie ma ludzi. Pozostały zrujnowane cmentarze, zniszczone nieliczne domy modlitwy i trochę świętych ksiąg.

Obrazy Kossowskiej są zatrzymaniem, przywołaniem w pamięci całego bogactwa kultury żydowskiej.

- Nie mam rodziny. W Izraelu były dwie osoby i już ich nie ma. Reszta poszła z dymem do Boga, zabrał ich holocaust. I to przywoływanie ich w maleńkich elementach. Tutaj na przykład jest fragment zeszytu mojego zmarłego wujka, uczącego się w żydowskiej szkole - opowiadała artystka. - Papier, który, zdawałoby się, nie przetrzyma upływu czasu, okazał się trwalszy niż wiele ludzkich istnień. Piękne skórzane okładki, zdobione pierwsze stronice i kartki, które noszą ślad ich dłoni, w których jeszcze słychać szept wypowiadanych słów modlitwy, albo widać ślad łez wraz ze zdjęciami najczęściej bezimiennych postaci, znalazły miejsce w moich obrazach. W jednej z przedwojennych ksiąg znalazłam włos z brody rabina. O jakież było moje szczęście. Każdy z nich jest taką kamienną kartą z zaklętą pamięcią, którą po skończeniu odkładam na bok. To mój wkład w zachowanie historii przodków, których już nie ma, przodków moich i waszych, bo te kultury się przenikały - Kossowska mówiła ze wzruszeniem.

Niektóre obrazy to litery hebrajskiego alfabetu, które mają wiele znaczeń. We wnętrzach żydowskich domów często spotykamy litery hebrajskie w formie obrazów. Są one nie tylko dekoracją ścian, ale zawierają wiele symboli i mistycyzmu.

- HetiJut litera, która znaczy że trwamy, to jest symbol życia, nosimy ją na sercu, to amulet - powiedziała Kossowska. - To symbol tego, że przetrwaliśmy, że istniejemy. Jest również obraz z liter, imię Boga, który przypomina "Patrz przed kim stoisz", "Waż słowa". Ważyć słowa to u nas też mówić coś konkretnego, nie gadać byle czego i dużo, to mówić z serca.

W religii chrześcijańskiej w medytacji Karola de Foucauld również jeden z pierwszych kroków do rozmowy z Bogiem to "Uświadom sobie, kim jesteś i przed kim stoisz".

- Trzydziestoma dwiema cudownymi ścieżkami mądrości Bóg wyrył i stworzył swój świat przez trzy: przez liczbę, słowo i pismo. Dziesięć sefirot i dwadzieścia dwa podstawowe znaki. (Sefer Jecira). Zatrzymanie w pamięci śladów obecności przodków jest naszym obowiązkiem. Moje obrazy stały się ogrodem, w którym gromadzę tę pamięć i zapraszam do niego innych ludzi - mówiła Kossowska.

Tak jak dziś, nas zgromadzonych w muzeum. Zapraszamy na wyjątkową wystawę, macie Państwo czas do 5 stycznia. Natomiast Hanna Kossowska do Kutna jeszcze przyjedzie aby poprowadzić przeniesiony na inny termin, o którym poinformujemy, Wieczór Żydowski w Restauracji Rondo – widowisko „Ślub i wesele żydowskie”.

Hanna Kossowska w latach 1976-82 studiowała Historię Sztuki i Etnografię w Poznaniu. Uczęszczała także na wydział Malarstwa i Grafiki. Przez pięć lat była aktorką w Państwowym Teatrze Żydowskim w Warszawie. Obecnie prowadzi warsztaty z Kaszrutu, Halachy, Jidyszkajtu i Sztuki Żydowskiej. Zajmuje się malarstwem, grafiką i projektowaniem scenografii oraz biżuterii. Ma w dorobku kilkanaście wystaw. Jej obrazy znajdują się w prywatnych zbiorach na całym świecie.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%