Zamknij
REKLAMA

O jodze słów (znów) kilka….

12:08, 10.09.2020 | Artykuł sponsorowany
Zbyszek Majer

„Joga jest moją, świadomie wybraną, życiową ścieżka, której niegdyś długo szukałem, i na którą wkroczyłem szesnaście lat temu. Daje mi niebywałą szansę nie tylko do poznania swojego wnętrza poprzez zgłębianie tajników ciała i zakamarków umysłu, ale jest również wyjątkową okazją, aby spotykać na niej innych wspaniałych ludzi, służyć im terapeutyczną radą i wszelką pomocą w poszukiwaniu harmonii ciała i ducha, a niekiedy również i w odnalezieniu samego siebie”.

Rozmowa ze Zbyszkiem Majerem, certyfikowanym nauczycielem hatha-jogi w stopniu Junior Intermediate. Od października każdy mieszkaniec Kutna będzie mógł rozpocząć przygodę z jogą pod okiem tego wyjątkowego i cenionego w środowisku joginów nauczyciela. Zapraszamy najpierw do lektury wywiadu, a potem prosto na zajęcia!

Jak to jest z tą jogą? Od jakiego wieku można zacząć praktykę?

Joga swoimi korzeniami sięga starożytności, przy czym trudno podać jakąś konkretną datę. Jej kodyfikację przypisuje się indyjskiemu mędrcowi o imieniu Patanjali. To on, jako pierwszy, spisał szereg nauk, tworząc coś w rodzaju kodeksu postępowania. Wracając do współczesności to poza ponadczasową etyką jogi, mamy dwa główne nurty. Pierwszy z nich to Ashtanga Vinjasa Joga i Metoda BKS Iyengara; ja jestem wierny tej drugiej od 16 lat. Myślą przewodnią jogi jest służyć ludzkości, każdemu z nas, bez znaczenia na czas, rasę czy miejsce. Joga jest po prostu dla wszystkich, bez wyjątku, a to, czy każdy jest gotowy do rozpoczęcia praktyki, to już inna sprawa, należałoby rozwinąć ten wątek znacznie szerzej.

Lepiej późno niż wcale? Im wcześniej tym lepiej? Jak to jest z tymi asanami?

Jeśli chodzi o wiek, to nie ma on znaczenia, ale warto zaznaczyć, że metodologia nauczania jest inna dla dzieci, dla nastolatków i dla ludzi dojrzałych. Tak na marginesie, metody BKS Iyengara używa się do terapii, podczas której uczestnicy pracują z indywidualnymi sekwencjami. Dopasowanie sekwencji wynika nie tyle z racji wieku, co raczej z uwagi na nastawienie emocjonalne czy temperament, a niekiedy czasem i same oczekiwania praktykujących. Przygodę z jogą z pewnością lepiej rozpocząć wcześniej. Ale, jak mówi przysłowie, zawsze lepiej później niż wcale. Nigdy nie wiadomo ile korzyści uda nam się wypracować dla naszego bezcennego zdrowia. Często bowiem zapominamy że jest ono tylko jedno, dane nam tylko raz, przy narodzinach. Później pozostaje tylko i wyłącznie troska o nie. Podkreślam ten fakt z całą mocą, mając w pamięci słowa mistrza, który wielokrotnie przypominał, że zdrowie fizyczne jest sprawą zasadniczą na drodze samodoskonalenia. I tu dotykamy sedna sprawy, gdyż joga metodą BKS Iyengara stawia sobie za cel przywrócenie właśnie fizycznego zdrowia, a dalej, równowagi psycho-fizycznej. To metoda oparta o naturalną motorykę ludzkiego ciała, funkcjonowanie szeregu naszych układów, nie tylko ruchowego.

Co do momentu kiedy warto zacząć, można by długo dyskutować. Osobiście mam jednak wrażenie, że to okoliczności wraz z intuicją podpowiadają uczestnikom zajęć kiedy zacząć. Współczesnym symbolem jogi, a raczej symbolami, są asany, czyli pozycje jogi, podczas których ciało wykonuję statyczną i pozornie niewidzialną pracę. Taka praca jest wynikiem obserwacji samego siebie z jednoczesnym podążaniem za komendami podawanymi przez prowadzącego. Sam mistrz Iyengar powtarzał, że najważniejsza jest właściwa akcja ciała w pozycji, a nie sam jej kształt. Ten ostateczny, piękny i harmonijny kształt asany osiąga się tylko dzięki regularnej praktyce. Jest kilkaset asan, a wśród nich są takie, które zachwycają swoim pięknem czy wręcz nim kuszą, ale pamiętajmy, że w założeniu to tylko pozycja, która ma poruszyć konkretny punkt w ciele i otworzyć je usuwając codziennie gromadzone napięcia. Na to, ile czasu potrzeba, aby dotknąć pełnej asany i poczuć ją dogłębnie, nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ istnieje szereg czynników uzależniających ten proces np. konsekwencja w praktyce.

A więc można ćwiczyć długo, a osiągać niewiele?

Staż praktyki to jedno, a jakość praktyki to drugie. Spotkałem się z powyższymi przypadkami nie jeden raz i zauważyłem, że jedną z częstych przyczyn był brak odpowiedniej akcji ciała, albo autokorekty podczas praktyki. Innymi słowy, ciało pracowało jak było mu wygodnie, a nie tak, jak powinno.

A niecierpliwość?

Spotykam się z takim nastawieniem sporadycznie, mam bowiem przyjemność pracować z osobami, które praktykują świadomie i dodatkowo darzą mnie zaufaniem. Te atuty pozwalają mi odsłaniać przed nimi piękno jogi, krok po kroku, mięsień po mięśniu…. Przy okazji uczymy się razem cierpliwości i pokory.

Czy joga może być nudna?

Cóż, to chyba pokutujący stereotyp, taki siedzący w bezruchu na macie jogin, w lotosie, ze wzrokiem wbitym w sufit, niczym w bezkresnym transie… W rzeczywistości joga jest bardziej dynamiczna. Co prawda, zatrzymujemy się na chwilę, chociaż to raczej próba osiągnięcia pewnej równowagi ciała i umysłu podczas praktyki. Weźmy, na przykład, pozycję Salamba Sirshasana, czyli stanie na głowie. Z zewnątrz widzimy, że osoba w pozycji balansuje, prawie spoczywa bez drgania, ale żeby utrzymać równowagę w tej asanie należy intensywnie pracować obręczą barkową. Gdzie tu jest miejsce na nudę i luz? Dużą rolę w odbiorze zajęć, odgrywa również postawa nauczyciela i jego sposób prowadzenia zajęć. Zmiana rytmu asan czy wydłużanie czasów diametralnie zmieniają poetykę zajęć… Nigdy w pracy z ciałem nie jest tak samo… nawet w pozornie prostej asanie dłuższy czas trwania w niej powoduje inna jakość odczuwania najmniejszych mięśni. Słowem, joga nie jest nudna…

Słyszy się często o miesiącu jogina? O co w tym chodzi?

Miesiąc jogina, ładna nazwa: to klasyczny schemat praktyki, który funkcjonuje w kolebce metody, czyli Instytucie Ramamani Iyengar Memorial Yoga Institute w Punie, w Indiach. W gruncie rzeczy chodzi o pracę z wszystkimi partiami ciała w ciągu miesiąca kalendarzowego. Jest to dopasowanie, na każdy tydzień, konkretnej grupy asan jako motywu przewodniego całej sekwencji. Wybrane asany, wykonywane w ustalonej kolejności działają odpowiednio na wskazaną partię ciała. W pierwszym tygodniu mamy więc przewagę pozycji stojących; drugi tydzień to skłony do przodu i skręty; w trzecim dominują wygięcia do tyłu, a czwarty poświecony jest w całości pozycjom odwróconym i regeneracji.

Czy są jakieś konkretne dobra, które wynikają z tych grup asan?

Pozycje stojące działają głównie wzmacniająco na nogi i biodra: to fundament hatha jogi wg. Iyengara. Ich wzmacnianie angażuje całe ciało, uczy synchronizacji jego ruchów, ustawiania go w różnych płaszczyznach np. bocznej. Skłony do przodu wydłużają tył ciała angażując nadwyrężone pracą przy komputerach ramiona. Wygięcia do tyłu gwarantują szeroką przestrzeń w przedniej części ciała; nawiasem mówiąc, to taki rodzaj działania, który praktycznie nie występuje w codziennym funkcjonowaniu. Na ogół bowiem pochylamy się, garbimy, kurczymy i zamykamy klatkę piersiową. Pozycje ze skrętem to niedoceniane dobrodziejstwo dla kręgosłupa. Pozycje odwrócone działają na górne partie, takie jak obręcz barkowa, szyja i kończyny górne. W końcu relaksy zapewniają regenerację centralnego układu nerwowego. W dzisiejszym świecie pełnym stresu i pędu to zaleta nie do przecenienia. Tak więc przedstawia się pewien klucz, który wskazuje kierunek pracy z ciałem, a na dłuższą metę, rozwój praktyki. W tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że pozycje jogi z różnych grup wprowadza się stopniowo, bez narzucania konieczności wykonania danej asany. Moim zdaniem to wzór, którego realizacja nie zawsze powinna być wdrażana. Nie jest to odstępstwo od zasady, tylko świadome działanie z realnym potencjałem uczniów. Zasady praktyki jogi są proste, najpierw gotowość uczniów, a później pokonywanie kolejnych granic. Najpierw należy poznać cały alfabet, a później znaczenie słów.

Jakie są największe grzechy osób, które zaczynają przygodę z jogą?

Grzechem nauczyciela byłoby nie wykorzystać potencjału z jakim przychodzą nowe osoby. Z reguły towarzyszy im ogromna motywacja do działania, przekonanie, że mogą zrobić coś konstruktywnego dla siebie, nauczyć się czegoś nowego ….. Motywacja leży w ludzkiej naturze czy też pragnienie chęci zmian możliwie w jak najkrótszym czasie. Warto to umiejętnie wykorzystać, pokierować we właściwym kierunku, poprowadzić ucznia umiejętnie, aby proces zmian był jak najpełniejszy. Motywacja i oczekiwania każdego z uczniów są natomiast różne.

Czy uczniowie szybko zniechęcają się?

Trudno na to jednoznacznie odpowiedzieć. Zaryzykowałbym tezę, że na pewnym etapie życia, to co osiągnęli w zupełności im wystarcza. Proces zmian rozpoczyna się natychmiast, kilka akcji, nawet w obrębie jednej pozycji poruszy ciało w jego najgłębszych warstwach. Cała sekwencja mobilizuje ciało od stóp do głów, a jednocześnie harmonizuje je. W tej metodzie nie ma miejsca na teoretyzowanie czy przypuszczenia. Mistrz BKS Iyengar był niezwykle kreatywnym i praktycznym człowiekiem. Albo coś działa, albo nie. Jeśli nie działa, to trzeba wprowadzić modyfikację tak, aby nastąpiła pożądana zmiana. I to właśnie leży w gestii nauczyciela. Jako nauczyciele prowadzący, przede wszystkim obserwujemy i delikatnie reagujemy. Takiego działania uczymy się na wieloletnich kursach nauczycielskich. Nie ma mowy o bezczynności, kiedy widzi się „problem” na sali. Taką postawę miał sam mistrz. Natychmiast stosował korektę czy proponował jakiś wariant pozycji po to, aby wprowadzić zmianę i aby uczeń doświadczał innej, poprawnej jakości. Widziałem na własne oczy na szkoleniach czy warsztatach jak adepci wchodzili bardzo głęboko w nieosiągalne dla siebie pozycje właśnie dzięki zaproponowanej stosownej modyfikacji asany.

W różnych okresach są różne mody na jogę?

Według mnie to jest proces podziału pewnej całości. Po prostu inne rozkładanie akcentów. Joga jest jedną spójną całością. Można skupić się na dowolnym aspekcie ludzkiej natury i pracować nad nim doskonaląc go w najdrobniejszych detalach. Ktoś może powie, że joga jest dla sprawnych albo młodych. Czasem spotykam się z pytaniem, komu joga służy, albo dla kogo joga jest? Prawda jest taka, że joga dla wszystkich bez wyjątku. Każdy chce żyć pełnią życia ulepszając je, więc dlaczego nie użyć takiego środka jak joga, żeby stać się sprawniejszym? Lepszym? Lżejszym? Elastyczniejszym? Joga to akcja w dobrym kierunku, a dobrych zmian pragniemy przecież wszyscy.

Jak wygląda więc droga początkowego jogina?

Zaczynamy praktykę od klasycznych asan lub ich wariantów, to fundament praktyki hatha jogi. Z czasem, ciało pozwala stopniowo na więcej, dochodzą kolejne asany, które układają się w sekwencje. Te zaś dalej łączą się w grupy asan, z których tworzy się wcześniej wspomniany „miesiąc jogina”. Paleta asan i ich wariantów jest niemalże nieskończona. Ich użycie jest potrzebą reakcji na to co dzieje się na regularnych zajęciach, i w szerszym kontekście jest uwarunkowane oryginalnością każdego z nas.

Są asany dla kobiet i dla mężczyzn?

Urocze pytanie…. Bywa tak, że niektóre osoby bez względu na płeć wchodzą łatwiej i głębiej w kształt wybranych asany. Na przykład grupa pozycji służąca otwarciu rejonu bioder jest zdecydowanie bardziej faworyzowana przez płeć piękną i statystycznie wygodniej w tych pozycjach czują się kobiety, ze względu na nieco odmienną budowę anatomiczną miednicy. Co do panów, to widzę, że dość pewnie czują się w pozycjach odwróconych i stojących, dzięki naturalnej sile, zawartej w nogach jak i ramionach. Ale cierpimy w siadach i skłonach, sam przez to przeszedłem. Warto wspomnieć przy okazji kwestii płci o praktyce dla joginek podczas menstruacji. Wtedy zaleca się praktykowanie pozycji usuwających napięcie z rejonu miednicy i brzucha. Tu pomocne będą głównie asany siedzące oraz ze skłonem do przodu. Nie wykonuje się w tym czasie pozycji odwróconych, głębokich skrętów czy intensywnych wygięć do tyłu. W realiach zajęć, proponuję wariant pozycji, lub wymieniam pozycję na bezpieczną tak, aby uczestniczka zachowała płynność sekwencji. Na co dzień zbawienne będzie wykonywanie skrętów, choćby z użyciem domowego krzesła. Oczywiście po uprzednim zrozumieniu jak i skąd wyprowadzać ruch ciała. Podsumowując, ważne jest, żeby wiedzieć, które części ciała są anatomicznie słabsze i mądrze je wzmacniać oraz kiedy to robic. Działanie akcji w pozycji, przyniesie korzyść każdemu kto je regularnie praktykuje, ponieważ utrzymywanie właściwych akcji wymaga niemałej koncentracji, a to pozwala umysłowi skupić się na tzw. byciu tu i teraz. I tu mamy poruszany wielokrotnie terapeutyczny wpływ praktyki w sferze emocjonalnej.

Co chciałbyś przekazać osobom które rozpoczną od października przygodę z jogą?

Niech wyobrażenia o jodze będą Waszą motywacją, aby poznać czym jest ona naprawdę lub czym może stać się dla Was. Dla mnie jest ona wsparciem, sztuką, której piękno i wpływ przejawia się we wszystkich aspektach codziennego życia. Joga rozbudza szacunek i empatię. Zapraszam na dzień otwarty już dziś, będziecie mieli okazje doświadczyć tego, co starałem się przekazać dzisiaj tutaj słowami.

Zapraszamy na zajęcia jogi w Kutnie ze Zbyszkiem Majerem. Już od 6 października startuje nowy cykl zajęć, kurs JOGI dla początkujących’20, który obejmuje 16 zajęć i zakończy się 27 listopada 2020. Przez całe dwa miesiące będziemy spotykać się regularnie we wtorki i w piątki, o godz. 18.30. Czas trwania zajęć – 60 minut. Koszt kursu wynosi (8 zajęć 250 PLN; 16 zajęć 350 PLN). Konieczna wpłata zaliczki gwarantująca miejsce w grupie (100 PLN), bowiem liczba miejsc jest ograniczona. Zapewniamy maty i inny niezbędny sprzęt do ćwiczeń / ćwiczymy boso w wygodnym stroju. Prosimy przyjść 10 minut wcześniej, aby się przebrać i wejść do sali. Osoby z kłopotami zdrowotnymi KONIECZNIE proszone są o konsultację przed zajęciami.

Adres spotkań: KUTNO, I Liceum Ogólnokształcące im. Gen. Henryka Jana Dąbrowskiego ul. H. Dąbrowskiego 1 (sala gimnastyczna).

Dane kontaktowe

Zbigniew Majer, ul. Lutomierska 160/21, 91-035 Łódź

Konto 34 1140 2004 0000 3802 5311 9986 (tytuł KURS)

Proszę podać swój numer telefonu, e-mail oraz fb (jeśli jest)

W razie pytań, prosimy o kontakt telefoniczny tel. 784544933, Messenger via FB (https://www.facebook.com/JogaKutno/ ) lub e-mail: majer.zbyszek@gmail.com.

Zbyszek Mejer

()
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA