Początek pierwszej kwarty był dosyć wyrównany. Zespoły grały punkt za punkt. W drugiej części pierwszej odsłony koszykarze Polfarmexu zaczęli wypracowywać przewagę między innymi punktami zdobytymi przez kapitana drużyny Huberta Mazura, który w pierwszej kwarcie zdobył 8 punktów oraz dwoma rzutami zza linii 6,75 m Mateusza Bartosza. Pierwsza ćwiartka meczu skończyła się ośmiopunktową przewagą gospodarzy.
Wydawało się, że podopieczni trenera Jarosława Krysiewicza bez problemu wygrają z osłabioną drużyną MKS-u. Okazało się jednak inaczej. Drużyna z Dąbrowy Górniczej obudziła się i zaczęła odrabiać straty, doprowadzając w połowie drugiej kwarty do jednopunktowej przewagi. Dobra gra w obronie gości przyczyniła się do tego, że na początku tej części gry zawodnikom z Kutna nie udało się rzucić żadnego punktu i to między innymi było przyczyną doprowadzenia do tej przewagi punktowej. Po pięciu minutach drugiej ćwiartki meczu koszykarze Polfarmexu Kutno zaczęli punktować. Punkty w tej kwarcie zdobył Szymon Rduch dwa razy pod rząd, rzucając celnie za 2 punkty. Goście jednak nie odpuścili i na koniec drugiej kwarty doprowadzili do trzypunktowej przewagi.
Trzecia kwarta rozpoczęła się bardzo dynamicznie zespół Kutna za wszelką cenę chciał doprowadzić najpierw do remisu, następnie do swojej przewagi i mu się to udawało. Z drugiej strony zespół gości chciał utrzymać przewagę wypracowaną w drugiej kwarcie. Do samej końcówki trzeciej kwarty prowadzenie zmieniało się trzy razy i były trzy remisy. Lecz w samej końcówce więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy z Kutna. Dzięki trafieniu za trzy punkty Dawida Bręka i dwóm celnym rzutom za trzy Krzysztofa Jakóbczyka w samej końcówce zespół z Kutna odskoczył przeciwnikowi na osiem punktów.
W czwartej kwarcie zawodnicy Polfarmexu Kutno poszli za ciosem wyprowadzonym w końcówce trzeciej części gry i powiększyli swoją przewagę. Zawodnicy gości nie dawali za wygraną i starali się odrabiać straty. Wynik cały czas oscylował w granicy przewagi dziesięciu punktów dla zespołu Jarosława Krysiewicza. Mecz ostatecznie wygrał Polfarmex Kutno 84:74. Po stronie MKS Dąbrowy Górniczej świetnie spisał się Michał Wołoszyn, rzucając 28 punktów, jak również były zawodnik Polfarmexu Grzegorz Małecki, który zdobył 17 punktów. Najwięcej punktów dla zespołu z Kutna zdobył kapitan drużyny Hubert Mazur (21 pkt.). Świetne zawody rozegrał znowu Krzysztof Jakóbczyk, który zdobył 20 punktów i zaliczył 6 asyst.
Polfarmex Kutno: Mazur 21, Jakóbczyk 20, Bartosz 13, Dłuski 9, Glabas 7, Kulon 7, Rduch 4, Bręk 3, Garbacz 0, Sikora 0.
MKS Dąbrowa Górnicza: Wołoszyn 22, Małecki 17, Zmarlak 11, Piechowicz 10, Szymański 9, Maj 5, Wieczorek 0, Wit 0.
4 0
BRAWO, jest kolejne 2
) Toruń - 1. Brawo Kutno
3 0
Polfarmexowi grało się trudniej niż tydzień temu. Brakowało momentami szybkości a rzut początkowo nie siedział. Tym większe brawa dla całej druzyny. Wygrać z zawsze grozna Dąbrowa kiedy ma się nie najlepszy dzień to sztuka. Doceniam i gratuluję.
3 0
Brawo, było ciężko ale się udało.
3 0
Trzeci trudny mecz wygrany! Naprzód Polfarmex! jesteście CHLUBA TEGO MIASTA. Syacun dla caej ekipz i syacun dla kibicw.
4 0
Gdyby MKS był w pełnym składzie to było by ciężko wygrać. Brawa dla Huberta i Krzyśka. A co się dziej z Garbaczem czemu trener mu daje tak mało minut, czyżby to był nie trafiony transfer czy cały czas ma jakieś kontuzje?
4 0
zgadzam sie z przedmowca..........A nerwa mnie szarpia jak czytam wypociny niektoych aspirujacych do wladz miasta ze trzeba skonczyc z koszykowka...Gratuluje pomyslu i zycze powodzenia w wyborach...
4 0
Z tego co wiem Garbacz po poważnym skręceniu kostki nie jest jeszcze w pełni sił. Brek tez grał z musu bo gdyby lepiej szło to miał nie wchodzić. Kontuzję leczy również Pabian. Meczu nie skończył również Bartosz. Tak naprawdę to w obu zespołach jest szpital i dobrze, że zesmy to jednak wygrali. Z Dąbrową zawsze nam się ciężko gra. Wyraznie nie może się odnaleźć Rduch ale on miał 2 tygodnie temu ostrą grypę / 40 stopni gorączki/ i wyraźnie wypadł z rytmu. Dobrze by było żeby wszyscy wyzdrowieli bo przed nami same trudne mecze. Szacun dla kibiców. Była cała sala mimo skoków w Soczi i brawa dla zespołu bo nie jest łatwo wygrać jak początkowo rzut nie siedzi i brakuje świeżości a tak wczoraj było. Trzech ludzi u nas rzucało punkty czyli Mazur, Jakóbczyk i Bartosz a reszta walczyła i dali radę. Jak dla mnie za mało grał Sikora. Kilka jego fajnych podań chłopaki nie złapali a trener posadził na ławę jego. Błąd ale zwycięzców się nie sądzi. Tak czy siak 5 zwycięstwo z rzędu cieszy bo meczów w Szczecinie i Wrocławiu to bałem się bardzo. Za tydzień Ostrów. Tam maja nóż na gardle i nic do stracenia więc będzie pewnie znowu wojna jak we Wrocławiu. Tylko Polfarmex! A tych co gadają żeby Miasto nie wspierało kosza to trzeba w wyborach wysłać na zielona trawkę. Jest nas dużo i damy radę.
4 0
Rduchowi wyraźnie gorzej się gra wychodząc z ławki, lepiej gra wychodząc w pierwszej piątce. Bręku żeby tylko mocno nogi nie obciążył, bo P-O coraz bliżej.. A na zdjęciach widać, że i Hubi Mazur ma bandaż?? Oby nie było to nic poważnego, bo Pabian ostatnio siedział i Szwed jeszcze... A zaczęliśmy dobrze grać znaczy wygrywać i szkoda byłoby aby ciężka praca zespołu rozłożyła go kontuzjami. Mi osobiście gra Sławka Sikory się podoba, bo gra szybko i może dla niektórych za szybko ale nie kisi piłki jak Kulon często. No, Krzysiu sam meczów wygrać nie da rady ale całe szczęście, że odporny jest na kontuzje i choroby, których się nie zaplanuje ani nie przewidzi. Ku-tno, Ku-tno, lala lala lalala
3 0
Trenera decyzja kim gra i ile każdemu daje minut. Brek, caly czas na boisku probuje sie przelamac i gra pod siebie co mu zbytnio nie idzie. SIkora gdyby wiecej zaufania otrzymal od trenera tez by sie przydal i pokazal. Rduch to podobnie jak Garbacz nie dostają szans i moga poziekowac trenerowi za marnowanie sie w tym zespole, a choroby i kontuzje nie maja nic do tego. TO czym trener sie chwalil przed sezonem ze ma szeroki sklad wychodzi teraz jaki ma pelno w rajtuzach i w kazdym meczu chcialby wygrac plus50 a nie tylko o to chodzi w tym wszystkim. pzdr
4 0
alibi najfajniej tańczy brawo alibi
4 0
Zachary - co do Breka to pełna zgoda, Sikora tez powinien grać więcej ale co do Rducha to się nie zgadzam. On jest słaby psychicznie i gra dobrze tylko wtedy gdy wie, że nie ma zmennika. Jak Mazur jest chory to Rduch ma luz i trafia a jak Mazur jest w składzie to jak nawet Rduch wyjdzie w piątce jak np. w Szczecinie to i tak nie gra jak powinien. On się po prostu spala. W tamtym sezonie było to samo. Mazur poszedł na operacje to Rduch grał dobrze. I za ta grę pewnie podpisali z nim kontrakt a teraz wyszło, że psychicznie to jest słaby gośc. Szkoda bo to normalnie świetny strzelec. Czekam na Pabiana. Jak będzie zdrowy to rotacja będzie dużo lepsza. No i Buba wciąż gra nierówno. Jak widać jest co poprawiać i gdyby się to udało to możemy zajść bardzo wysoko. Trzymam kciuki. Ja jestem za Polfarmexem zawsze czy im idzie czy nie idzie. To jedyna fajna sprawa w tym szarym miescie. Jeżdżę wszędzie i ciesze się też że prywatnie to wszystko sa fajne chłopaki bo z każdym gadałem i są spoko. Nikt nie zadziera nosa. Dawać chłopaki!
4 0
A kto tak dokładnie gada, że nie będzie wspierał kosza bo chyba CI się coś pomyliło.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz