- Przechodziliśmy z żoną przez skwerek przy ulicy Zamkowej. Śmieci zalegają tam chyba od jesieni. Trudno teraz powiedzieć czy ktoś zadbał w tym miejscu o zieleń, może wiosną będzie ładniej. Kiedy wreszcie Kutno zostanie porządnie posprzątane? Z budżetu miasta, z naszych podatków idą na ten cel miliony złotych, a w ogóle nie widać aby jakaś firma sprzątała w naszym mieście - mówi pan Marcin z Kutna.
Tego typu sygnałów Czytelników jest coraz więcej. Zwykle po zimie miejskie otoczenie nie wygląda przyjaźnie dla oka. Pamiętajmy jednak, że to my mieszkańcy zostawiamy po sobie ten brud.
Zapytaliśmy kutnowski magistrat czy niedługo można liczyć na wielkie wiosenne sprzątanie.
- Prace porządkowe na terenie miasta rozpoczną się na początku marca. W przypadku sprzyjających warunków atmosferycznych planowane jest pozimowe odpiaszczanie jezdni ulic. W połowie marca rozpocznie się również program robót publicznych, w ramach którego Urząd Miasta zatrudni 23 pracowników, którzy będą wykonywać prace porządkowe. Doraźnie Miasto zleca uporządkowanie dzikich wysypisk. Miało to już miejsce w przypadku ul. Górnej i Wodnej, natomiast w przyszłym tygodniu będą to tereny przy ul. Zamkowej i przy rzece Ochni - odpowiada Biuro Prasowe Urzędu Miasta Kutna.
Galeria zdjęć Trzeba posprzątać!
12 0
Jest bardzo brudno. Nawet w centrum, nie mówiąc już o obrzeżach miasta, np. okolice targowicy. Stosy butelek, stare wózki, szmaty. Wstyd dla władz miasta, ale tez ludzi, którzy do tego doprowadzają. Czas może zadbać o te sprawy. I może w końcu postawicie kosze na śmieci na innych ulicach niż Barlickiego i Królewska. Ostatnio szłam Skłodowskiej i kosza nie uświadczysz.
13 0
Panowie Prezydenci uważam że powinniście się wstydzić żeby mieszkaniec a i jak pamiętam radni pisali interpelację w sprawie sprzątania miasta. Kto za to odpowiada w UM powinien być dawno zwolniony bo to Wy za niego swiecicie oczami. Proszę radnych o jeszcze raz dopilnowanie sprawy sprzątania naszego miasta
4 0
Nie łudźmy się, nie będzie to żadne wielkie sprzątanie. Porządkowanie miasta w ramach robót publicznych to zwykła parodia. Znów będą spacerować panie z plastikowymi reklamówkami w rękach. Wielokrotnie widziałam, z jakim skrępowaniem schylały się, żeby podnieść pojedyncze śmieci i dyskretnie włożyć do reklamówki. Panowie w ramach odpiaszczania używali zwykłych szczotek na kijach i to niewprawnie, bo pewnie w domu nie zamiatają. Poza tym to tylko działania doraźne.