W Polsce sowa występuje w 13 gatunkach. W samym Kutnie spotkać można aż cztery z nich: płomykówkę, puszczyka, pójdźkę oraz uszatkę. Poniżej krótka charakterystyka każdego z wymienionych gatunków.
Na pierwszy ogień weźmy płomykówkę. Ma ona cechy, które powodują, że nie można jej pomylić z żadnym innym gatunkiem. Jest to szlara, czyli pióra ułożone wokół dzioba i oczu w charakterystyczny kształt serca. Pierwotnie sowa ta zamieszkiwała głównie stodoły, wieże kościelne oraz strychy, z czasem musiała jednak poszukać sobie nowych miejsc do życia. Powodem były, i wciąż są, wszelkie remonty prowadzone na wsiach. Zabierają one płomykówkom miejsca lęgowe, powodując, że sowy te poszukują nowych miejsc. Ale właśnie dzięki temu zjawisku płomykówki przenoszą się do miast. Możemy je spotkać także w Kutnie. Jak pisze Andrzej G.Kruszewicz w publikacji „Ptaki Polski”: Gama głosów płomykówki może wprawić w osłupienie kogoś kto usłyszy je pierwszy raz i nie wie, że to odzywa się sowa, a nie demon kościelny.
Kolejnym gatunkiem sowy, na który możemy natknąć się w naszym mieście, jest puszczyk, czyli najczęściej spotykana sowa w Polsce. Puszczyk uwielbia miejsca gdzie rosną stare, dziuplaste drzewa, dlatego możemy szukać go w lasach, parkach miejskich oraz podworskich. Ptak ten aktywny jest nocą i odzywa się charakterystycznym „hu, hu, huuu”. Jak na sowę przystało, lata bezszelestnym lotem, polując na wszelkiego rodzaju gryzonie.
Z kolei pójdźka to niewielka sowa (do 25 cm), której największa aktywność przypada na zmierzch i świt. Poluje wtedy na małe gryzonie oraz na bezkręgowce, takie jak chrząszcze czy wygrzebywane z ziemi dżdżownice. Sowy te można spotkać na wsiach, gdzie okupują głównie stare dziuple, między innymi wierzb głowiastych, których niestety z roku na rok coraz mniej w krajobrazie wiejskim. Na szczęście przyroda jest bardzo elastyczna i zwierzęta te coraz częściej pojawiają się w miastach, gdzie wyprowadzają lęgi między innymi w kanałach wentylacyjnych bloków. Według ludowych przekonań usłyszany głos pójdźki, oznaczał zbliżający się kres życia - stąd powiedzenie: „pójdź, pójdź w dołek za kościołek”.
Ostatnim gatunkiem, który spotkamy w Kutnie, jest sowa uszata. Lęg przypadkowo odkryty przeze mnie w ubiegłym roku, był wielką niespodzianką dla wszystkich kutnowskich ornitologów. Cztery młode sowy, 300 metrów od centrum miasta, były nie lada zjawiskiem. Gatunek ten ma charakterystyczne pióra na głowie, przypominające uszy. Rzadko buduje gniazda, najczęściej zajmuje konstrukcje po innych ptakach np. gawronach, srokach czy wronach.
Sowy, głównie poprzez nocny tryb życia, są trudnym, ale bardzo wdzięcznym obiektem obserwacji. Jednak trzeba mieć wiele szczęścia, aby spotkać te ciekawe ptaki. Niektórzy przyrodnicy skupiają swoją uwagę głównie na sowach. Wymaga to poświęcenia dużej ilości czasu, choćby ze względu na skryty i nocny tryb życia bohaterów tego artykułu. W Polsce do najlepszych fotografów sów należą Cezary Korkosz oraz nieżyjący już niestety, Artur Tabor. Obydwaj byli gośćmi Kutnowskiego Domu Kultury w ramach cyklu „Spotkania z naturą”.
Mam nadzieję, że tych kilka informacji jak i załączone do artykułu zdjęcia, wzbudzą u Was sympatię do tych pięknych i wyjątkowych stworzeń. Warto przypomnieć, że wszystkie gatunki sów w Polsce są objęte ochroną.
A na koniec – o sowach przymrużeniem oka:
"Sowa"
Jan Brzechwa
Na południe od Rogowa
Mieszka w leśnej dziupli sowa,
Która całą noc, do rana,
Tkwi nad książką, zaczytana.
Nie podoba się to sroce:
"Pani czyta całe noce,
Zamiast się pokrzepić drzemką,
Pani czyta wciąż po ciemku.
Czyta się, gdy światło świeci,
To zły przykład jest dla dzieci!"
Ale sowa, mądry ptak,
Odpowiada na to tak:
"U-hu, u-hu, u-hu,
Nie brzęcz mi przy uchu,
Jestem sowa płowa,
Sowa mądra głowa,
Badam dzieje pól i łąk,
Jeszcze mam czterdzieści ksiąg".
Dzięcioł, znany weterynarz,
Rzekł: "Ty sobie źle poczynasz,
To niezdrowo, daję słowo,
To niezdrowo, moja sowo,
Dawno przecież zapadł zmrok,
Strasznie sobie psujesz wzrok,
Jak oślepniesz - będzie bieda,
Nikt ci nowych oczu nie da,
Nie pomoże i poradnia,
Czytać chcesz, to czytaj za dnia!"
Ale sowa, mądry ptak,
Odpowiada na to tak:
"U-hu, u-hu, u-hu,
Zmiataj, łapiduchu,
Jestem sowa płowa,
Sowa mądra głowa,
Trudno, niech się ściemnia w krąg,
Jeszcze mam czterdzieści ksiąg".
Na południe od Rogowa
Mieszka w leśnej dziupli sowa.
Wzrok straciła całkowicie,
Zmarnowała sobie życie;
Kiedy sroka leci w pole,
Pyta: "Czy to ty, dzięciole?"
Kiedy dzięcioł mknie wysoko,
Woła: "Dokąd lecisz, sroko?"
Przeczytała ksiąg czterdzieści,
Dowiedziała się z ich treści,
Że kto czyta, gdy jest mrok,
Może łatwo stracić wzrok.
5 0
Extra zdjecia.Nowa Wieś pozdrawia.
5 0
Super. Panie Jarku ale pan ma oko!!!
5 0
kocham sowy i Pana Jarka!!!
5 0
Brawo Jarek.
Trzymaj tak dalej.
Pozdrawiam.
P.S.
5 0
Gdzie pan spotyka płomykówki - tyto alba ?
5 0
Cudowne zdjęcia! Piękne ptaki! Żeby tak fotografować, oko chyba nie wystarczy - miłość do natury jest potrzebna. Super pomysł, żeby fotki p. Jarka prezentować na eKutno - budzą dobre emocje.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz