Wiadomości

Zamknij

Szlakiem zaniedbanych zabytków powiatu kutnowskiego, odc. 9 - Bielice

11:29, 17.08.2012
Pora wreszcie przejść do przykładów optymistycznych. Niektóre zaniedbane zabytki są odbudowywane. Dzieje się tak na przykład w Wysokiej Wielkiej, gdzie uwija się ekipa robotników zatrudniona przez pewnego znanego przedsiębiorcę z Kutna, który kupił tamtejszy dwór – ten już do naszego serialu nie pasuje. W Kątach również stawia się dwór od „zera”, po jego wyburzeniu. Podobna sytuacja ma miejsce w Bielicach, gdzie również postępuje odbudowa dworu, ale mimo spodziewanego sukcesu zaliczymy go do naszego cyklu z powodu okolicznych ruin, które nie należą do działki, na której odbywa się inwestycja. To także obiecany w poprzednim odcinku pouczający przykład, z jakimi przeszkodami musi zmagać się śmiałek zdecydowany zainwestować w odnowienie historycznego dziedzictwa naszych ziem.

Dwór w Bielicach zbudowany został przez Piotra Bardzińskiego około roku 1863. Ostatnim przedwojennym właścicielem majątku był Aleksander Szaszkiewicz, który kupił go od Zygmunta Nepomucena Raczyńskiego. Niemcy wysiedlili Szaszkiewicza wraz z rodziną w 1940 roku.

Jest to klasyczna siedziba szlachecka zbudowana z drewna korkowego. Otynkowaną drewnianą budowlę nakrywa tzw. dach polski. Od 1998 roku dwór popadał w ruinę. Pomieszkiwali w nim pijacy z Krośniewic. Zniszczony jest także park, z którego nie pozostało zbyt wiele. Zachowały się szczątki bramy wjazdowej (fot. 2). Dwuhektarowa działka, na której stoi budynek, obejmuje również łąkę, którą niegdyś obsadzano krzewami. Kiedyś majątek liczył kilkaset hektarów, po wojnie go rozparcelowano, co powoduje, że nie tylko ruiny pozostałych dworskich zabudowań do niego już nie należą (więc właściciel działki z dworkiem nie może ich odbudować i będą dalej popadać w ruinę), ale nawet brama wjazdowa nie stoi w całości na terenie obecnego właściciela zabytku. Na zdjęciach widać ruiny kuźni (fot. 4, 5, 6) i piwnic (fot. 7).

Według relacji internautów zainteresowanych zabytkami dwór został odkupiony od prawowitej spadkobierczyni (która wcześniej odkupiła go od gminy), a następnie wystawiony na sprzedaż w serwisie aukcyjnym Allegro we wrześniu 2009 roku, prawdopodobnie za 150 tys. zł. Kupił go wtedy – jak twierdzi jeden z lokalnych pasjonatów kutnowskich zabytków – mieszkaniec Sopotu i w tym roku widać efekty jego długich starań i walki z biurokracją, która według jego słów: wymyśla ekspertyzy, inwentaryzacje, projekty, co pochłania niemałe koszty i skutecznie opóźnia prace remontowe.

Oto najciekawsze fragmenty jego refleksji, które spisał na tej samej stronie internetowej w lutym 2011 roku: Myślałem, że jak w 2009 roku kupiłem tą ruinkę, to od razu zacznę remont. Minęły już prawie 2 lata. Kasa którą miałem na remont juz częściowo rozeszła się na różnych specjalistów, a dwór się wali. A niestety bez pozwolenia to przy nim mogą robić tylko złodzieje i szabrownicy. No i czas, który nieubłaganie niszczy to co pozostało. (…) Być może że remont rozpocznie się dopiero w przyszłym roku, co mnie wcale nie cieszy. (…) życie pokazało że to nie takie proste. W momencie zakupu od poprzedniego właściciela dostałem ekspertyzę mykologiczną, inwentaryzację stanu obecnego. Wydawało mi się że wystarczy złożyć te papiery u konserwatora z pismem o pozwolenie prac i wszystko. Jednak nie. Opinia i inwentaryzacja się nie podobała urzędnikowi i nakazał zrobić to jeszcze raz u lepszych doświadczonych fachowców. Pierwszą mykologiczną zrobiłem dość szybko, choć juz zastała mnie wiosna. Natomiast na inwentaryzację czekałem dłużej. Później projekt, który jeszcze nie został zatwierdzony. Ja też uważam, że to powinno wyglądać w ten sposób, że biorę dobrego cieślę, który wchodzi na obiekt i fachową rączką wymienia spróchniałe belki, naprawia strop, bo to najważniejsze, żeby nie zaciekała reszta. Tylko że mykolog stwierdził, że praktycznie z drewna w tym dworku nie ma nic, co mogło by pozostać. W oparciu o jego ekspertyzę mógłbym przeforsować to, co pisała Pani na początku forum, że może wolę, żeby się zawalił i wykreślić go z rejestru. Ja jednak chcę uratować ten zabytek, ale robić można to tylko zgodnie z prawem, a nie samowolką budowlaną. I powoli dopinam wszystkie zalecenia, żeby zabrać się za robotę. A o kosztach wolę nie pisać, bo i tak nikt mi nie pomoże.

W każdym razie wniosek wyciągnąłem już, że o wiele łatwiej i taniej jest sobie kupić kilka hektarów i od zera zasadzić park i stawiać sobie co dusza zapragnie, pałac albo dworek. Nikt nie ingeruje, nie utrudnia, można zrobić, z jakich materiałów się chce itd. Moim marzeniem było uratować dworek albo pałac od zniszczenia, ale nie wiem czy mi się to uda, a innym o podobnych marzeniach nie polecam i raczej radzę się wyleczyć z takich marzeń. Nie dziwię się, że poprzednia właścicielka, która pełna zapału była, gdy kupiła go od spadkobierczyni Szaszkiewiczów, ten zapał szybko straciła, a po roku dwór sprzedała.

(…) do dworu należały stodoły, kuźnia, której ruiny widać na zdjęciu wcześniej. Była przy bramie wjazdowej po prawej stróżówka, staw, ochronka dla dzieci (w miejscu której jest należący do gminy budynek o podobnym przeznaczeniu). Wszystkie te obiekty są na terenie sąsiadów i nie mam żadnych szans ich odbudować, nawet będę miał problem z odtworzeniem bramy wjazdowej, bo nie jest ona w całości na moim terenie. Chciałem dokupić trochę przylegających terenów, co rzekomo miało być łatwe, okazuje się chyba niemożliwe. Choć na razie wszystkie swoje środki kieruję na odbudowę dworu, a z czasem mam nadzieję, że uda mi się zadbać o otoczenie. Choć nie będzie to łatwe bo większość drzew z parku poszła do okolicznych pieców. Z alei grabowej nie pozostało żadne drzewo, w parku ich ubyło bardzo dużo, praktycznie trudno jest odtworzyć zarys tego parku. Ale jestem dobrej myśli. Mam nadzieje, że znajdę więcej archiwalnych zdjęć, spotkam się z ludźmi, co jeszcze coś pamiętają z tamtych czasów. Może w trakcie robót ziemnych uda się odkopać zasypane alejki i odtworzyć ich układ.

(…) gdy nie miałem swojego dworku to patrząc na takie niszczejące wydawało mi się takie proste ich zabezpieczenie, odbudowanie. Nie rozumiałem dlaczego są doprowadzone do takiego stanu. Teraz już zaczynam rozumieć. Ja choć nie jestem bogaty i w swoim życiu nie raz miałem gorsze chwile, to nigdy nie dopuściłem myśli, żeby komuś coś ukraść. Choćby po to żeby mieć co jeść, co do pieca włożyć. A w Polsce niestety jest to nagminne. Wiele wartościowych zabytków idzie po prostu do pieca, na złom, żeby wyszarpać jakieś grosze. Po za tym ludzie nie mając aktu własności nie dbają. Jak zaczyna cieknąć dach, to zamiast załatać dziurę podstawiają miskę, bo to nie ich. A wszystko namaka, próchnieje, pojawia się grzyb.

Dobrze, że właściciel znalazł w sobie tyle siły i samozaparcia, żeby przebrnąć przez wszystkie procedury. Dobrze, że dworek w Bielicach trafił do rąk pozytywnego „wariata”, któremu chce się mimo wszystko podjąć zmagania z urzędami, poświęcić czas i pieniądze z miłości do zabytków. Ale ile takich ludzi się znajdzie?

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (9)

Studniarczyk AbelardStudniarczyk Abelard

4 0

a pałac w Krośniewicach.. czekamy na artykuł..

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Byczkowski AdrianByczkowski Adrian

2 0


Artykuł owszem ciekawy, dobrze, że poruszane są takie tematy. Szkoda tylko, że nie ma w nim żadnych NOWYCH informacji, a wypowiedzi właściciela, tego jakże pięknego dworku żywcem spisane z forum internetowego. Drodzy dziennikarze więcej kreatywności!

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Rowba KarolRowba Karol

1 0

A co z pałacem w Głaznowie

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Kalinowski LucjuszKalinowski Lucjusz

3 0

A co się dzieje z dworem w Imielnie, którego remont ma nakazany wykonać właściciel, czyli gmina Nowe Ostrowy? Co z dochodzeniem prokuratorskim. Napiszcie o tym.

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Płaszczymąka AdrianPłaszczymąka Adrian

2 0

Było w czerwcu. link: http/www.ekutno.pl
/szukaj,newsy,do
trzech razy sztuka,

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Płaszczymąka AdrianPłaszczymąka Adrian

2 0

Bo nic nowego się nie działo w ostatnich miesiącach. Czy refleksje właściciela z tego roku różniłyby się od tych sprzed roku? Coś się zmieniło w tym kraju? Urzędnicy zaczęli inaczej działać? Poprzednie odcinki cyklu nie zawierały żadnych wypowiedzi właścicieli, tutaj są, ale jak widać, lepiej byłoby ich nie zamieszczać

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Płaszczymąka AdrianPłaszczymąka Adrian

2 0

Pałac w Głaznowie nieźle wygląda. Nawet szyby są całe.

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Czeczel ParysCzeczel Parys

1 0

A co z pałacem we Frankach. Komuna niech go oduduje,jesli oddała go pijakom.

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Kwinta WładysławKwinta Władysław

2 0

We Frankach została tylko kupa kamieni.

00:00, 00.00.0000
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ekutno.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%