Na Placu Marsz. J. Piłsudskiego węże kusiły kutnian i kutnianki. Jabłek może i nie oferowały, lecz publiczność chętnie brała je w ramiona. Najniebezpieczniejsza z trójki zaprezentowanych przez fakira Radamesa gadów okazała się albinoska pytona tygrysiego Lena, gotowa zapolować na gołębia, dlatego szybko wróciła do kufra. Na szyi poskramiacza wisiał spokojny boa Kalif. Natomiast zgromadzeni kutnianie mieli okazję bliżej zapoznać się z pytonem tygrysim Aleksandrem, nieustannie pokazującym język.
2014-07-05 17:38:37