Wielu z nas ma jeszcze świeżo w pamięci pożar dawnego budynku Biblioteki Pedagogicznej w Kutnie. Pozostawiony samemu sobie bez dozoru właściciela, czyli samorządu województwa łódzkiego, stał się miejscem schadzek młodzieży, która zaadoptowała go sobie do celów nie do końca akceptowanych społecznie. Alkohol sprzyja wygłupom, do których należą zabawy z ogniem, czego skutki mieszkańcy Kutna mogli obserwować w czerwcu tego roku. Czy w Kutnie znajdują się inne podobne zabudowania, których właściciel jest daleko stąd, a margines społeczny dewastuje mienie ryzykując następne akcje strażaków? Na pierwszy rzut oka kandydatem na źródło takiego niepokoju wydaje się być dawna siedziba PZU przy ulicy 29 Listopada w Kutnie. Kiedyś mieściły się tutaj aż trzy firmy. Najpierw, w kwietniu 1993 roku wyprowadziło się PKO, przenosząc się do budynku przy placu Wolności. Potem przeprowadzki dokonał BGŻ, aż w końcu, w listopadzie 2010 roku, opuściło gmach PZU, pozostając wciąż jego właścicielem. Porównując kubaturę starej siedziby firmy z powierzchnią pomieszczeń zajmowanych przy ulicy Jana Pawła II można domniemywać, że uczyniono tak z oszczędności. – Powodem przeprowadzki było podjęcie decyzji o połączeniu obsługi klienta w innej, lepiej położonej placówce PZU – informuje Agnieszka Rosa z Biura Prasowego PZU. - Od tej pory z budowlą nic się nie dzieje. Jej właściciel nabiera wody w usta. Budynek PZU przy ul. 29 Listopada w Kutnie jest przeznaczony na sprzedaż – potwierdza Agnieszka Rosa, ale unika odpowiedzi na pytanie, czy podejmowano już próby takiej sprzedaży. Czytelnicy eKutno.pl zwracali uwagę na kontrast zaniedbanych zewnętrznych ścian budynku PZU z jednej strony ulicy Poniatowskiego z ciekawymi ilustracjami poezji po drugiej stronie tej samej alejki malowanymi z okazji kolejnych edycji Festiwalu Złoty Środek Poezji.
2012-08-06 10:02:46