Setną rocznicę powstania Ochotniczej Straży Pożarnej w Woli Kałkowej świętowano wczoraj w tej miejscowości Piknikiem Drobiowym. Modlitwa za pomyślność, duma z osiągnięć i nagrody za wysiłek wypełniły pierwszą część obchodów. Potem przyszła pora na rozrywkę. Pogoda dopisała, chociaż chwilami deszcz wisiał w powietrzu. Uroczystość rozpoczęła msza święta, którą odprawiono przed remizą OSP. Kazanie poświęcono historycznej podróży przez kolejne epoki, w których przyszło działać dostojnej jubilatce. – Zmieniają się ustroje, zmieniają się rządy, ale pracować dla dobra ojczyzny trzeba zawsze – konkludował ksiądz Mirosław Krzeszewski. – Strażacy narażają zdrowie i życie o każdej porze dnia i nocy. Spieszą na ratunek nie patrząc na to, czy im kto zapłaci i czy przeżyją akcję. Każda taka akcja to próba charakteru. My już za sześć lat obchodzimy 500-lecie naszego kościoła. Mam nadzieję, że druhowie nas wtedy zaszczycą swoją obecnością – przypomniał na koniec o innej ważnej rocznicy proboszcz parafii w Sobocie.
2012-08-06 09:00:09