Nie ma to jak dobry start w dorosłość i do kariery. O takim może mówić Maciej Kaźmierczak, absolwent II LO im. Jana Kasprowicza w Kutnie, który dziś w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Kutnie miał swoje pierwsze spotkanie autorskie. Współbohaterką wieczoru literackiego była jego pierwsza książka, zbiór opowiadań pt. Zwierzyna. Spotkanie prowadziła Paulina Matysiak, polonistka i urzędniczka, prowadząca blog o książkach, czasopismach i życiu literackim. Maciej jest studentem pierwszego roku polonistyki na Uniwersytecie Łódzkim i twierdzi, że nie widział nigdy innej możliwości wyboru kierunku studiów, bowiem pisze od zawsze. W gimnazjum, jak mówił, do tego się nie przyznawał, ale w liceum nie dało się ukryć, co jest pasją Maćka. Życzliwa atmosfera stworzona przez wielbicieli literatury, absolwentów "Kasprowicza", zrzeszonych i niezrzeszonych, oraz oczywiście jego obecnych uczniów zapewniła komfort młodemu autorowi, który z rozbrajającą szczerością odpowiadał na "bardzo trudne pytania". Gości przywitała Dorota Nowaczyk z kutnowskiej biblioteki, następnie głos zabrał Zbigniew Leitgeber, prezes Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół II LO im. Jana Kasprowicza w Kutnie, organizacji która jest wydawcą debiutu książkowego Kaźmierczaka. Nie mogło też zabraknąć głosu Barbary Rostek- Nowackiej, dyrektor II LO. A potem wieczór literacki należał już do autora fantastyki surrealistycznej. Dla tych, którzy nie do końca wiedzą co to za gatunek, podpowiemy że fantastyka i surrealizm to połączenie idealne. Fantastyka kreuje postaci, które są wytworem wyobraźni, innego świata, którego nie znamy z rzeczywistości. A surrealizm wzmacnia je wizjami z pogranicza jawy, snu, halucynacji, niekiedy groteski. - Jestem zaszczycona, że tak zdolnego ucznia mogliśmy przez trzy lata czegoś może nauczyć - powiedziała pani dyrektor ogólniaka. - Rolą Kasprowicza zawsze było, aby pozwalać swoim podopiecznym rozwijać talenty, a już na pewno nie przeszkadzać. Myślę, że my nie przeszkadzaliśmy Maćkowi, a skoro przez trzy lata powstawały te opowiadania, to część przemyśleń powstała w naszych murach, a może pod wpływem różnych rozmów. "Chodzi mi o to, aby język giętki/ Powiedział wszystko, co pomyśli głowa" mawiał wieszcz Słowacki, dużo pomyśli głowa Maćka Kaźmierczaka, jeszcze więcej potrafi wyrazić on słowem, uruchamiając naszą wyobraźnię. Pisze piękną polszczyzną, z umiejętnością obrazowania, to prawdziwy talent. To mój ulubieniec przez trzy lata, i pozostanie w moim sercu. - Jakie to było uczucie dziś, kiedy pierwszy raz wziąłeś swoją książkę do ręki? - zaczęła rozmowę Matysiak. - Rzeczywiście dziś książka przyszła, wcześniej jej nie widziałem, (śmiech) oczywiście w wersji papierowej, bardzo przyjemne uczucie - odpowiedział. - Pięknie wydana książka, pięknie napisane opowiadania, mam nadzieję oczywiście, (śmiech) że się państwu spodobają. Pisżę od siedmiu lat, więc tym bardziej się cieszę, że skończyło się to takim efektem.
2015-10-23 22:56:09