Jak wszyscy pamiętamy, wiosna zaskoczyła w tym roku drogowców (cóż, każdy chce mieć wolne w święta). Ale my nie z takimi rzeczami sobie radziliśmy. Prawie pół wieku gospodarki niedoborów i dekada panowania eurosocjalizmu rozwinęła w rodakach umiejętność kombinowania. W Nowej Wsi pod Kutnem pan Ireneusz Barylski wysłał na front walki z zimą bojowy wóz własnej konstrukcji. Potrzebny był mu pług do odśnieżania, więc jeszcze w zeszłym roku doczepił go do własnego fiata 126p. A potem, jak sam tłumaczy, "fantazja się uruchomiła", więc zaczął go dalej przerabiać. Na dachu pojawiła się lufa, aby pojazd z daleka rzucał się w oczy. Zabieg był skuteczny - wehikuł pokazano w Teleexpressie, konstruktora amatora odwiedziły z kamerą także TVN i Polsat. - Pomału, etapami, najpierw pług, potem koła, błotniki i na końcu ozdoby - opowiada Ireneusz Barylski. - Kiedy wystawiłem go dla żartu na Allegro, to było 300 tysięcy odsłon strony! Licytacja doszła od złotówki do 5 tysięcy złotych.
2013-04-08 10:37:28