Dziś w samo południe w Kutnowskim Szpitalu Samorządowym sp. z o.o. zarząd spółki spotkał się z jej pracownikami. - Dziękuję Państwu za wyrzeczenia i ciężką pracę. Spółka w lipcu osiągnęła pierwszy raz stratę poniżej stu tysięcy złotych. Strata spada, jesteśmy na dobrej drodze, mówię jesteśmy, bo nadal uważam, że nie wszystko zostało stracone. Znacie Państwo zapewne wynik wczorajszego głosowania w Radzie Powiatu, wynik był 13 przeciw, 5 za czyli 14 mln zł leży na stole do 28 sierpnia, do kiedy Magellan jest związany ofertą - mówił Andrzej Musiałowicz, prezes szpitala. - Myślę, że widzicie że w szpitalu zmienia się na lepsze, idziemy w dobrym kierunku, oddział ginekologiczno-położniczy otwiera się na kutnowskie środowisko położników, będziemy mogli liczyć na większą liczbę porodów, mamy trombolizy, rozmawiamy o okulistyce. Wczorajsza decyzja radnych powiatowych stawia nas w trudnej sytuacji, trudno też przewidzieć reakcję wierzycieli, a jest ich wielu. Nie oznacza to, że składamy broń, będziemy szukać pieniędzy dalej, radni mają szansę zwołać ponownie sesję i głosować inaczej. Nie dziwi mnie, że opozycja głosowała przeciw, ale zdziwił mnie koalicjant, który również był przeciw. Przykro mi, że pomimo że związki zawodowe były reprezentowane na sali w Starostwie nikt nie zabrał głosu. Może chodzi o to, aby ten szpital upadł, ale póki jestem prezesem do tego nie dopuszę.
2014-08-19 14:03:03