Wójt Krzyżanowa Tomasz Jakubowski wydał pozytywną decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy elektrowni wiatrowej w Wierzykach. Inwestorem jest firma PPH Daanpol. Z tą decyzją nie zgadzają się mieszkańcy gminy, a jedna z nich Ewa Andryszczak-Pawłowska złożyła odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i w czwartek 8 kwietnia do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Sprawą zainteresowało się również Stowarzyszenie Czysta Okolica, które również zostało stroną postępowania. Wójt wydał pozytywną decyzję środowiskową 12 grudnia ubiegłego roku. Na jej mocy wiatrak, który ma stanąć na polu w Wierzykach może mieć do 138 metrów wieży i 185 cm skrzydła jeśli będzie w pionie nad wieżą, moc 2,050 MW, szerokość turbiny 92,5 m. Poziom emitowanego przez niego hałasu ma nie przekroczyć 103, 2 dB. Z decyzją i sposobem prowadzenia przez gminę postępowania w tej sprawie czyli brakiem skutecznej informacji o planowanej inwestycji i nieumieszczaniem obwieszczeń w Biuletynie Informacji Publicznej gminy - nie zgodziła się mieszkanka Wierzyków, która stała się stroną postępowania w związku z bezpośrednim oddziaływaniem wiatrowni na jej nieruchomość. Gwoli wyjaśnienia stroną może stać się każdy, którego posiadłość jest w kręgu oddziaływania planowanej inwestycji w tzw . strefie oddziaływania inwestycji. Wszystkie też osoby znajdujące się w tej strefie powinny zostać poinformowane, że taki wiatrak stanie. Tymczasem najbliższe zabudowania znajdują się odpowiednio 435 m. - Wierzyki i 432 m. - Nagodów, na wschód od planowanego przedsięwzięcia. Na zdjęciach niżej jeden ze sposobów informowania mieszkańców w gminie Krzyżanów. Czy może być on skuteczny? - Wniosłam odwołanie od decyzji wójta Gminy Krzyżanów zarzucając jej naruszenie przepisów postępowania poprzez niedokładne wyjaśnienie istniejącego stanu faktycznego stronom oraz naruszenie przepisów. Strony postępowania i mieszkańcy informowani byli przez gminę w sposób niewystarczający. Wójt przedłużał terminy odpowiedzi na pisma stron, z naruszeniem terminów administracyjnych - mówi pani Ewa. - Informacje na tablicach sołectw pojawiały się z dużym opóźnieniem, a z kolei na stronie BIP Gminy ukazały się dopiero po 3 listopada ubiegłego roku. Uzgodnienie warunków do realizacji inwestycji zostało wydane przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Łodzi, bez jego pełnej wiedzy na temat liczby stron postępowania i udziału Stowarzyszenia Czysta Okolica w tym postępowaniu. Trzeba tu podkreślić, że decyzja RDOŚ jest kluczowa w uzyskaniu środowiskowych uwarunkowań do budowy wiatrowni. Mieszkanka suchej nitki nie zostawia również na Raporcie o oddziaływaniu na środowisko dla tego przedsięwzięcia, sporządzonego na zlecenie inwestora, firmy Daanpol. Wytyka liczne błędy, od różnic w odległości turbiny wiatrowej od zabudowań (które są przecież prawnie ograniczone) w dokumentach gminy i w Raporcie, mówi o braku wykazania transgraniczności Lasu Strzegocińskiego położonego w Gminie Kutno mniej niż 500 metrów od planowanej inwestycji. Las zresztą dla sporządzających Raport to gaj. - Czy ktoś słyszał w naszym powiecie o gaju strzegocińskim? Nazwa ta ma zmniejszyć znaczenie tej oazy przyrody. Las Strzegociński, w bardzo słabo zalesionym powiecie kutnowskim (4,8%, przy średniej polskiej 29,2%) stanowi jeden z większych kompleksów leśnych. Biorąc pod uwagę ich rozproszenie, las ten stanowi jedną z niewielu enklaw bytowania zwierzyny i awifauny, która nawiedza te tereny ze znajdującego się nieopodal, w odległości 2,1 km, terenów objętych ochroną jako Obszar Natura 2000: Pradolina Bzury-Neru oraz Pradolina Warszawsko -Berlińska – dodaje Pawłowska.
2015-04-14 17:49:25